głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika slodkoscmiodu

W sobie zakochani  w siebie tak wpatrzeni  sobie przeznaczeni :

belzebubaaax3 dodano: 23 listopada 2011

W sobie zakochani, w siebie tak wpatrzeni, sobie przeznaczeni :**

Poznajemy tysiące ludzi i nikt nas nie wzrusza. Aż w końcu pojawia się ta jedyna osoba. I odmienia nasze życie. Bezpowrotnie.!

belzebubaaax3 dodano: 23 listopada 2011

Poznajemy tysiące ludzi i nikt nas nie wzrusza. Aż w końcu pojawia się ta jedyna osoba. I odmienia nasze życie. Bezpowrotnie.!

Kaleczyłeś mnie słowami  jednak najbardziej raniło twoje milczenie.

belzebubaaax3 dodano: 23 listopada 2011

Kaleczyłeś mnie słowami, jednak najbardziej raniło twoje milczenie.

siedząc na ławce i patrząc w gwiazdy  podchodzi do nas mała dziewczynka i pyta się mojego chłopaka ''to jest twoja księżniczka?

belzebubaaax3 dodano: 23 listopada 2011

siedząc na ławce i patrząc w gwiazdy, podchodzi do nas mała dziewczynka i pyta się mojego chłopaka ''to jest twoja księżniczka?

najfajniej jest gdy stoisz przed lustrem susząc włosy i szczerzysz zęby w uśmiechu na wspomnienie o wczorajszym wieczorze.

belzebubaaax3 dodano: 23 listopada 2011

najfajniej jest gdy stoisz przed lustrem susząc włosy i szczerzysz zęby w uśmiechu na wspomnienie o wczorajszym wieczorze.

jedyną rzecz  którą facet powinien zmienić w kobiecie  którą naprawdę kocha  to nazwisko.

belzebubaaax3 dodano: 23 listopada 2011

jedyną rzecz, którą facet powinien zmienić w kobiecie, którą naprawdę kocha, to nazwisko.

Wiedziałam kiedy wtuliłam się w jego ramiona  że on będzie moim problemem.

belzebubaaax3 dodano: 23 listopada 2011

Wiedziałam kiedy wtuliłam się w jego ramiona, że on będzie moim problemem.

Nie odkładaj mnie na potem  bo potem mnie już nie będzie.

belzebubaaax3 dodano: 23 listopada 2011

Nie odkładaj mnie na potem, bo potem mnie już nie będzie.

 Muszę ci coś powiedzieć. czułeś że narasta w tobie panika ale szybko stłumiłeś ją w sobie.Łzy mimowolnie pociekły mi po policzkach.     Co się dzieje?  wyszeptałam gładząc twój wilgotny policzek.    Patrzyłam na ciebie  niecierpliwie wyczekując odpowiedzi.Każda kolejna sekunda była dla mnie udręką.W myślach modliłam się żeby to nie było nic złego.    Wreszcie usłyszałam to było jak cios prosto w serce.Zamilkłam wpatrując się w ciebie szeroko otwartymi oczyma.W tamtym momencie nie czułam już nic jakbym na chwilę wyłączyła się ze świata totalna pustka.     Mam raka. to było jak wyrok. 11

belzebubaaax3 dodano: 23 listopada 2011

-Muszę ci coś powiedzieć.-czułeś,że narasta w tobie panika,ale szybko stłumiłeś ją w sobie.Łzy mimowolnie pociekły mi po policzkach. -Co się dzieje?- wyszeptałam,gładząc twój wilgotny policzek. Patrzyłam na ciebie, niecierpliwie wyczekując odpowiedzi.Każda kolejna sekunda,była dla mnie udręką.W myślach modliłam się,żeby to nie było nic złego. Wreszcie usłyszałam,to było jak cios prosto w serce.Zamilkłam,wpatrując się w ciebie,szeroko otwartymi oczyma.W tamtym momencie nie czułam już nic,jakbym na chwilę wyłączyła się ze świata,totalna pustka. -Mam raka.-to było jak wyrok.(11)

Pewnego wieczoru z głębokiego zamyślenia wyrwał mnie dzwonek do drzwi sądziłam że to rodzice bo kto inny mógł zdecydować się na tak późne odwiedziny a oni często wracali wcześniej z tych swoich podróży więc pewna siebie poszłam im otworzyć.Ku mojemu zdziwieniu za drzwiami nie stali wcale rodzice.Po drugiej stronie stałeś ty.Zapłakany i zziębnięty.Łamiącym się głosem zapytałeś czy możesz wejść.Wpuściłam cię do środka niepewnie wszedłeś do salonu usiadłeś na fotelu i ukryłeś twarz w dłoniach.Klęknęłam na przeciwko ciebie delikatnie chwyciłam cię za ręce i spojrzałam ci w oczy.Oddychałeś szybko i głęboko co chwila zagryzałeś dolną wargę.Twoje spojrzenie  szklące się łzami na znak bezsilności  napełniało mnie rosnącym niepokojem.Nie rozumiałam nic zupełnie nic.Wziąłeś mnie za ręce i zbliżyłeś obie dłonie do swoich ust czule je ucałowałeś.Borykałeś się z cholernie wielkim problem nie miałam pojęcia jak wielkim. 10

belzebubaaax3 dodano: 23 listopada 2011

Pewnego wieczoru z głębokiego zamyślenia wyrwał mnie dzwonek do drzwi,sądziłam,że to rodzice,bo kto inny mógł zdecydować się na tak późne odwiedziny,a oni często wracali wcześniej z tych swoich podróży,więc pewna siebie poszłam im otworzyć.Ku mojemu zdziwieniu,za drzwiami nie stali wcale rodzice.Po drugiej stronie stałeś ty.Zapłakany i zziębnięty.Łamiącym się głosem zapytałeś,czy możesz wejść.Wpuściłam cię do środka,niepewnie wszedłeś do salonu,usiadłeś na fotelu i ukryłeś twarz w dłoniach.Klęknęłam na przeciwko ciebie,delikatnie chwyciłam cię za ręce i spojrzałam ci w oczy.Oddychałeś szybko i głęboko,co chwila zagryzałeś dolną wargę.Twoje spojrzenie, szklące się łzami na znak bezsilności, napełniało mnie rosnącym niepokojem.Nie rozumiałam nic,zupełnie nic.Wziąłeś mnie za ręce i zbliżyłeś obie dłonie do swoich ust,czule je ucałowałeś.Borykałeś się z cholernie wielkim problem,nie miałam pojęcia jak wielkim.(10)

Obudził mnie telefon z wielkim bólem głowy zwlokłam się z sofy i chwyciłam telefon.Byłam jeszcze bardzo senna obraz był niewyraźny odebrałam więc nie wiedząc kto dzwoni.Po drugiej stronie było jednak słychać tylko jakiś szum jakby ktoś głęboko oddychał ale wahał się czy ma się odezwać.Kilkakrotnie powtórzyłam słowa  halo  ale nikt się nie odezwał rozłączyłam się więc i ponownie się położyłam chciałam zasnąć.Niestety byłam zbyt ciekawa od kogo był ten telefon byłam święcie przekonana że znam ten oddech to głupie ale był jakoś dziwnie znajomy.Doszłam do wniosku że już nie zasnę więc wstałam i poszłam do kuchni ledwo otwierając jedno oko zaczęłam po omacku szukać jakiś tabletek na ból głowy.Zażyłam jakieś proszki po czym zrobiłam sobie mocną kawę i postanowiłam się trochę ogarnąć.Kolejne dni przesiedziałam w domu leżąc leniwie na sofie i oglądając powtórki głupkowatych seriali z tabliczką orzechowej czekolady przytulonej do piersi. 9

belzebubaaax3 dodano: 23 listopada 2011

Obudził mnie telefon,z wielkim bólem głowy,zwlokłam się z sofy i chwyciłam telefon.Byłam jeszcze bardzo senna,obraz był niewyraźny,odebrałam więc nie wiedząc,kto dzwoni.Po drugiej stronie było jednak słychać tylko jakiś szum,jakby ktoś głęboko oddychał,ale wahał się,czy ma się odezwać.Kilkakrotnie,powtórzyłam słowa "halo",ale nikt się nie odezwał,rozłączyłam się więc i ponownie się położyłam,chciałam zasnąć.Niestety,byłam zbyt ciekawa,od kogo był ten telefon,byłam święcie przekonana,że znam ten oddech,to głupie,ale był jakoś dziwnie znajomy.Doszłam do wniosku,że już nie zasnę,więc wstałam i poszłam do kuchni,ledwo otwierając jedno oko,zaczęłam po omacku szukać jakiś tabletek na ból głowy.Zażyłam jakieś proszki,po czym zrobiłam sobie mocną kawę i postanowiłam się trochę ogarnąć.Kolejne dni przesiedziałam w domu,leżąc leniwie na sofie i oglądając powtórki głupkowatych seriali z tabliczką orzechowej czekolady,przytulonej do piersi.(9)

Otworzyłam barek ojca wzięłam jakąś butelkę która stała najbliżej to była chyba whisky.Odkręciłam ją i zaczęłam pić pierwsze łyki wykręcały moją twarz w niesmaczny grymas kolejne były już tylko coraz bliższą drogą do ucieczki.Czułam jak zaczynam latać taka lekka bez problemów.Latam sobie wśród obłoków i patrzę na wszystkich ludzi z góry śmieję się i krzyczę do nich chcę żeby mnie podziwiali chcę żebyś ty mnie zauważył i pożałował wszystkiego  co uczyniłeś. 8

belzebubaaax3 dodano: 23 listopada 2011

Otworzyłam barek ojca,wzięłam jakąś butelkę,która stała najbliżej,to była chyba whisky.Odkręciłam ją i zaczęłam pić,pierwsze łyki wykręcały moją twarz w niesmaczny grymas,kolejne były już tylko coraz bliższą drogą do ucieczki.Czułam jak zaczynam latać,taka lekka,bez problemów.Latam sobie wśród obłoków i patrzę na wszystkich ludzi z góry,śmieję się i krzyczę do nich,chcę żeby mnie podziwiali,chcę żebyś ty mnie zauważył i pożałował wszystkiego, co uczyniłeś.(8)

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć