głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika lpardoo

Znowu poczułem chęć cięcia się. Znowu poczułem to coś  które mówiło mi  że tylko dzięki żyletce się uśmiechnę. Znowu w mojej głowie przewijały się obrazy wieczorów  w których głównym bohaterem był alkohol. Znowu czułem woń trunków  które konsumował mój ojciec. Znowu poczułem ból  który mi zadał  uderzając energicznie w moje ciało. Znowu poczułem się jak śmieć. Wyłączyłem muzykę. Spakowałem wszystko do pudełka. Schowałem je do szafy i zamknąłem ją. Jebane wehikuł czasu. A mówią  że jeszcze go nie wynaleźli. cdn2

pamietnikwlasnegozycia23011993 dodano: 26 stycznia 2011

Znowu poczułem chęć cięcia się. Znowu poczułem to coś, które mówiło mi, że tylko dzięki żyletce się uśmiechnę. Znowu w mojej głowie przewijały się obrazy wieczorów, w których głównym bohaterem był alkohol. Znowu czułem woń trunków, które konsumował mój ojciec. Znowu poczułem ból, który mi zadał, uderzając energicznie w moje ciało. Znowu poczułem się jak śmieć. Wyłączyłem muzykę. Spakowałem wszystko do pudełka. Schowałem je do szafy i zamknąłem ją. Jebane wehikuł czasu. A mówią, że jeszcze go nie wynaleźli. cdn2

Robiąc porządek w mojej szafie natknąłem się na małe pudełko pozbawione nazwy. Kiedy je otworzyłem do moich oczu napłynęły łzy. W pudełku znajdowały się nożyczki  płyta CD oraz żyletki i opatrunki brudne od zaschniętej krwi. ‘Jak za Wami tęskniłem’   szeptem odezwałem się do żyletek. Chore no nie? Ale to one były moim lekarstwem na wszystko. Podziwiam je. Kawałek metalu. Takie kruche. Takie lekkie. Niepozorne. A potrafiły tyle zdziałać. Dzięki nim doznałem ulgi psychicznej. Dzięki nimi oznaczyłem swe ciało na całe życie. I jak tu za nimi nie tęsknić. Po zapoznaniu się z zawartością pudełka włożyłem płytę do magnetowidu. Do moich uszu dopłynęły fale dźwiękowe składające się z cudownych dźwięków utworów  których słuchałem  gdy byłem na ‘terapii’. cdn1

pamietnikwlasnegozycia23011993 dodano: 26 stycznia 2011

Robiąc porządek w mojej szafie natknąłem się na małe pudełko pozbawione nazwy. Kiedy je otworzyłem do moich oczu napłynęły łzy. W pudełku znajdowały się nożyczki, płyta CD oraz żyletki i opatrunki brudne od zaschniętej krwi. ‘Jak za Wami tęskniłem’ - szeptem odezwałem się do żyletek. Chore no nie? Ale to one były moim lekarstwem na wszystko. Podziwiam je. Kawałek metalu. Takie kruche. Takie lekkie. Niepozorne. A potrafiły tyle zdziałać. Dzięki nim doznałem ulgi psychicznej. Dzięki nimi oznaczyłem swe ciało na całe życie. I jak tu za nimi nie tęsknić. Po zapoznaniu się z zawartością pudełka włożyłem płytę do magnetowidu. Do moich uszu dopłynęły fale dźwiękowe składające się z cudownych dźwięków utworów, których słuchałem, gdy byłem na ‘terapii’. cdn1

 znasz jakiś lek na serce? wiesz...żeby mi przestało tak bić bo mam wrażenie że mi zaraz wyskoczy  tak Apap.

alcoholicsmile dodano: 26 stycznia 2011

-znasz jakiś lek na serce? wiesz...żeby mi przestało tak bić,bo mam wrażenie,że mi zaraz wyskoczy -tak,Apap.

Wiem  że tęsknisz. Wiem  że Ci brakuje tego wszystkiego.

pamietnikwlasnegozycia23011993 dodano: 26 stycznia 2011

Wiem, że tęsknisz. Wiem, że Ci brakuje tego wszystkiego.

Czas na podziękowania. Dzięki Tobie mam nagranie naszego ataku śmiechu  dzięki Tobie poznałem markę Converse  dzięki Tobie poznałem ten portal. Dziękuję za to.

pamietnikwlasnegozycia23011993 dodano: 26 stycznia 2011

Czas na podziękowania. Dzięki Tobie mam nagranie naszego ataku śmiechu, dzięki Tobie poznałem markę Converse, dzięki Tobie poznałem ten portal. Dziękuję za to.

Gdyby nie to  że przyszedłeś na drugi dzień do mnie  przeprosiłeś mnie i kazałeś mi przypomnieć co robiłeś dzień wcześniej  nie uśmiechałbym się już na myśl o Tobie. Zawodzisz mnie za każdym razem  gdy do dłoni weźmiesz kieliszek. Jednak najdziwniejsze w tym wszystkim jest to  że wybaczam Ci to za każdym razem. Bo kiedy jesteś trzeźwy  nie kochać Ciebie nie można.

pamietnikwlasnegozycia23011993 dodano: 26 stycznia 2011

Gdyby nie to, że przyszedłeś na drugi dzień do mnie, przeprosiłeś mnie i kazałeś mi przypomnieć co robiłeś dzień wcześniej, nie uśmiechałbym się już na myśl o Tobie. Zawodzisz mnie za każdym razem, gdy do dłoni weźmiesz kieliszek. Jednak najdziwniejsze w tym wszystkim jest to, że wybaczam Ci to za każdym razem. Bo kiedy jesteś trzeźwy, nie kochać Ciebie nie można.

Przed snem zamiast liczyć sobie baranki przeskakujące przez zajebistego płotka zacząłem znowu wypowiadać słowa skierowane w stronę mojego ojca. Nienawidzę Cie  nienawidzę Cię  nienawidzę Cię...

pamietnikwlasnegozycia23011993 dodano: 26 stycznia 2011

Przed snem zamiast liczyć sobie baranki przeskakujące przez zajebistego płotka zacząłem znowu wypowiadać słowa skierowane w stronę mojego ojca. Nienawidzę Cie, nienawidzę Cię, nienawidzę Cię...

Naiwniaku w temacie   miłości'' to ja mam rację!

alcoholicsmile dodano: 26 stycznia 2011

Naiwniaku w temacie ,,miłości'' to ja mam rację!

 z czego się śmiejesz?    z ciebie  jesteś cały z jogurtu!   dławiłam się śmiechem.  Na co on zrobił tylko chytry uśmiech i wycelował pełną łyżeczką we mnie.    Nie  nie odważysz się  nie! nie waż się!   mówiłam poważnie  ale dalej przez śmiech.  a właśnie  że się odważę   po czym dostałam z łyżeczki pełnej jogurtu truskawkowego prosto w twarz.  jesteś brudna!   mówiąc to odłożył jogurt  przysunął się i pochylił się nade mną.  o tu ..   wyszeptał  i zlizując jogurt z mojego policzka.    i tu..   złapałam go za ramiona uśmiechając się szeroko.

alcoholicsmile dodano: 26 stycznia 2011

-z czego się śmiejesz? - z ciebie, jesteś cały z jogurtu! - dławiłam się śmiechem. Na co on zrobił tylko chytry uśmiech i wycelował pełną łyżeczką we mnie. - Nie, nie odważysz się, nie! nie waż się! - mówiłam poważnie, ale dalej przez śmiech.- a właśnie, że się odważę - po czym dostałam z łyżeczki pełnej jogurtu truskawkowego prosto w twarz.- jesteś brudna! - mówiąc to odłożył jogurt, przysunął się i pochylił się nade mną.- o tu .. - wyszeptał i zlizując jogurt z mojego policzka. - i tu.. - złapałam go za ramiona uśmiechając się szeroko.

Widywałam go wszędzie… w Internecie  gazetach a najczęściej w mojej głowie. Jego boskie zielone tęczówki  figlarny uśmieszek i ciało do którego nie można mieć żadnych zastrzeżeń.

alcoholicsmile dodano: 26 stycznia 2011

Widywałam go wszędzie… w Internecie, gazetach a najczęściej w mojej głowie. Jego boskie zielone tęczówki, figlarny uśmieszek i ciało do którego nie można mieć żadnych zastrzeżeń.

Kolejna awantura. Znowu ten ton sprzed roku. Znowu te słowa  które wtedy wypowiadał. Znowu wydawał rozkazy. Znowu czepiał się wszystkiego. Znowu budził ludzi. Znowu patrzył na mnie z tą nienawiścią. Znowu traktował mamę jak jakąś niepotrzebną szmatę. A takie dobre wrażenie wywołałeś u moich znajomych tato. Musiałeś przesadzać z alkoholem? Przecież wiesz  że Ci potem odpierdala. Była to pierwsza noc  podczas której zwątpiłem w to czy jednak Ci wybaczyłem.

pamietnikwlasnegozycia23011993 dodano: 26 stycznia 2011

Kolejna awantura. Znowu ten ton sprzed roku. Znowu te słowa, które wtedy wypowiadał. Znowu wydawał rozkazy. Znowu czepiał się wszystkiego. Znowu budził ludzi. Znowu patrzył na mnie z tą nienawiścią. Znowu traktował mamę jak jakąś niepotrzebną szmatę. A takie dobre wrażenie wywołałeś u moich znajomych tato. Musiałeś przesadzać z alkoholem? Przecież wiesz, że Ci potem odpierdala. Była to pierwsza noc, podczas której zwątpiłem w to czy jednak Ci wybaczyłem.

 Zaraz pewnie przyjdzie twój chłopak. – Mruknął zerkając na zegarek.   Nie mam chłopaka…   A ten cały ekehmm..który zawsze do Ciebie przychodzi..   To… znajomy. Powiedział  że jest moim chłopakiem? – Zacisnęłam usta  żeby nie wybuchnąć śmiechem.   Nie chcieli go tu w puścić. – Wzruszył ramionami. – Powiedział też  że macie się pobrać za kilka lat…  Szkoda tylko  że nic o tym nie wiedziałam. Miło by było wiedzieć o planach  które ma w stosunku do mnie.

alcoholicsmile dodano: 26 stycznia 2011

-Zaraz pewnie przyjdzie twój chłopak. – Mruknął zerkając na zegarek. -Nie mam chłopaka… -A ten cały ekehmm..który zawsze do Ciebie przychodzi.. -To… znajomy. Powiedział, że jest moim chłopakiem? – Zacisnęłam usta, żeby nie wybuchnąć śmiechem. -Nie chcieli go tu w puścić. – Wzruszył ramionami. – Powiedział też, że macie się pobrać za kilka lat… Szkoda tylko, że nic o tym nie wiedziałam. Miło by było wiedzieć o planach, które ma w stosunku do mnie.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć