głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika ciamciak

Siatka. Znów pojawił się On. Wysoki brunet o ciemnych oczach. Tym razem wpatrywali się w siebie. Co chwila puszczali oczko. Tak słodko powiedział jej na koniec: Cześć  do czwartku. Nie mogła zapomnieć o jego uśmiechu. O poczuciu humoru. O tym  że się na nią patrzył. Po raz kolejny wlazł jej do głowy. Po raz kolejny pokazał  że nie jest mu ciałkiem obojętna. Po raz kolejny spowodował  że do czwartku będzie czekała z niecierpliwością... A wszystko przez jego uśmiech i te fajne  brązowe ślepia .... mmmm....  s.z.w

samotniczka_z_wyboru dodano: 13 grudnia 2011

Siatka. Znów pojawił się On. Wysoki brunet o ciemnych oczach. Tym razem wpatrywali się w siebie. Co chwila puszczali oczko. Tak słodko powiedział jej na koniec: Cześć, do czwartku. Nie mogła zapomnieć o jego uśmiechu. O poczuciu humoru. O tym, że się na nią patrzył. Po raz kolejny wlazł jej do głowy. Po raz kolejny pokazał, że nie jest mu ciałkiem obojętna. Po raz kolejny spowodował, że do czwartku będzie czekała z niecierpliwością... A wszystko przez jego uśmiech i te fajne, brązowe ślepia .... mmmm.... /s.z.w

Kiedyś sobie pójdę i nie zdziwcie się jeśli nie wróce.

trace_wiare_ dodano: 13 grudnia 2011

Kiedyś sobie pójdę i nie zdziwcie się jeśli nie wróce.

chuj że bym dostała po ryju.. WISEŁKA !   3   szyszuniaa

szyszuniaa dodano: 13 grudnia 2011

chuj że bym dostała po ryju.. WISEŁKA ! < 3 | szyszuniaa

irytujące staje się już to  że jesteś dostępnym w każdym moim śnie. kiedyś bywałeś tylko w jego tle  teraz jesteś postacią pierwszoplanową. w moim śnie odgrywasz jak dla mnie bardzo fajną  pozytywną rolę  ale te ukłucie w sercu i uczucie zawiedzenia  codziennie rano gdy muszę się obudzić  staje się już nieprzyjemne.   nessuno

nessuno dodano: 12 grudnia 2011

irytujące staje się już to, że jesteś dostępnym w każdym moim śnie. kiedyś bywałeś tylko w jego tle, teraz jesteś postacią pierwszoplanową. w moim śnie odgrywasz jak dla mnie bardzo fajną, pozytywną rolę, ale te ukłucie w sercu i uczucie zawiedzenia, codziennie rano gdy muszę się obudzić, staje się już nieprzyjemne. | nessuno

nie ma to jak mój kochany 'braciszek'  który jak się dowiedział co planuję zrobić we wtorek w Bonarce  stwierdził  że on da mi tą czapkę i szalik  ale on pojedzie busem i będzie mnie pilnował albo wyśle jakiegoś kolegę  żeby nade mną czuwał. nie ma co spoko jak się o mnie boi  głupek!   szyszuniaa

szyszuniaa dodano: 11 grudnia 2011

nie ma to jak mój kochany 'braciszek', który jak się dowiedział co planuję zrobić we wtorek w Bonarce, stwierdził, że on da mi tą czapkę i szalik, ale on pojedzie busem i będzie mnie pilnował albo wyśle jakiegoś kolegę, żeby nade mną czuwał. nie ma co spoko jak się o mnie boi, głupek! | szyszuniaa

  ej ale wiecie? kurde idę sobie dzisiaj po Kamę nie? i nagle przede mną bmw czarne jedzie i zakręca a nim chyba 2 facetów było. ja kurwa nie wiem czy iść  czy biec  czy się cofać  ale chuj zwolniłam. a oni zakręcili i pojechali    moja dzisiejsza rozkmina  haha.   szyszuniaa

szyszuniaa dodano: 11 grudnia 2011

" ej ale wiecie? kurde idę sobie dzisiaj po Kamę nie? i nagle przede mną bmw czarne jedzie i zakręca a nim chyba 2 facetów było. ja kurwa nie wiem czy iść, czy biec, czy się cofać, ale chuj zwolniłam. a oni zakręcili i pojechali" - moja dzisiejsza rozkmina, haha. | szyszuniaa

dzisiaj   jeden z najzajebistszych dni w moim życiu!        szyszuniaa

szyszuniaa dodano: 11 grudnia 2011

dzisiaj - jeden z najzajebistszych dni w moim życiu! ;-* | szyszuniaa

rozjebalo! genialne     teksty szyszuniaa dodał komentarz: rozjebalo! genialne ;-* do wpisu 11 grudnia 2011
Stała na dworze. Przemoknięta. W rękach trzymała pluszowego misia. Nagle pojawił się On. Przyszedł nie wiadomo skąd. Stanął przed nią. Przeszył ją wzrokiem. Czekoladowymi oczami omotał ją całą. Jego proste włosy  sięgające ciut za ucho były przylepione do twarzy. Stał przed nią. Z góry lały się na nich strugi deszczu. Chłopak popatrzył na misia.  On zawsze był ze mną. Kiedy ty raniłeś.   usłyszał od niej. Wyrwał jej misia i wyrzucił w kałużę.  Nie będzie ci już potrzebny  odpowiedział. Nachylił się nad nią. Chciała uciec. Nie miała szans. On był wyższy i silniejszy. Objął ją w pasie  odchylił jej twarzyczkę do tyłu i zaczął całować. Całował tak namiętnie. Robił to stanowczo acz delikatnie. A ona wyglądała w jego ramionach jak laleczka z porcelany. Taka krucha  niewinna  słaba. Ale co najdziwniejsze szczęśliwa. Starszy chłopiec sprawiał  że w jej smutnych oczach pojawiały się iskry szczęścia. Przy nim czuła się bezpieczna. Taka mała szczęśliwa porcelanowa laleczka.   s.z.w

samotniczka_z_wyboru dodano: 11 grudnia 2011

Stała na dworze. Przemoknięta. W rękach trzymała pluszowego misia. Nagle pojawił się On. Przyszedł nie wiadomo skąd. Stanął przed nią. Przeszył ją wzrokiem. Czekoladowymi oczami omotał ją całą. Jego proste włosy, sięgające ciut za ucho były przylepione do twarzy. Stał przed nią. Z góry lały się na nich strugi deszczu. Chłopak popatrzył na misia. -On zawsze był ze mną. Kiedy ty raniłeś. - usłyszał od niej. Wyrwał jej misia i wyrzucił w kałużę. -Nie będzie ci już potrzebny- odpowiedział. Nachylił się nad nią. Chciała uciec. Nie miała szans. On był wyższy i silniejszy. Objął ją w pasie, odchylił jej twarzyczkę do tyłu i zaczął całować. Całował tak namiętnie. Robił to stanowczo acz delikatnie. A ona wyglądała w jego ramionach jak laleczka z porcelany. Taka krucha, niewinna, słaba. Ale co najdziwniejsze szczęśliwa. Starszy chłopiec sprawiał, że w jej smutnych oczach pojawiały się iskry szczęścia. Przy nim czuła się bezpieczna. Taka mała szczęśliwa porcelanowa laleczka. / s.z.w

Pomagam wszystkim wkoło  daje rady  jakich pierdolony psycholog by nie wymyślił  a sama nie potrafię ogarnąć syfu  który rozrywa mnie od środka. Nie radzę sobie z jego uśmiechem  kiedy na mnie patrzy. Nie radzę sobie z ciszą  z którą mnie zostawia na kolejne tygodnie. Nie radzę sobie z drżącymi dłońmi przy odpalaniu papierosa. Mam milion wad  ale potrafię kochać. Potrafię oddać serce  jak nikt  nikomu.

szyszuniaa dodano: 11 grudnia 2011

Pomagam wszystkim wkoło, daje rady, jakich pierdolony psycholog by nie wymyślił, a sama nie potrafię ogarnąć syfu, który rozrywa mnie od środka. Nie radzę sobie z jego uśmiechem, kiedy na mnie patrzy. Nie radzę sobie z ciszą, z którą mnie zostawia na kolejne tygodnie. Nie radzę sobie z drżącymi dłońmi przy odpalaniu papierosa. Mam milion wad, ale potrafię kochać. Potrafię oddać serce, jak nikt, nikomu.
Autor cytatu: yezoo

♥ teksty samotniczka_z_wyboru dodał komentarz: do wpisu 11 grudnia 2011
Barcelona ♥.

nessuno dodano: 11 grudnia 2011

Barcelona ♥.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć