głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika wezsiexd

. Zaakceptuj chamstwo   zło   gniew   oburzenie   mękę   wariację   zaakceptuj mnie .   dzyndzel ♥

dzyndzelek dodano: 4 luty 2012

. Zaakceptuj chamstwo , zło , gniew , oburzenie , mękę , wariację , zaakceptuj mnie . [ dzyndzel ♥ ]

 9 ...więc poszła za nim. idąc  była pewna  że coś się tam stanie między nimi. droga była prosto i w lewo. było ciemno  nie znała tych terenów  była tu pierwszy raz  a nie widziała gdzie on poszedł. stanęła więc na rozstaju mówiąc:  ej słuchaj  ja cię szukać nie bd. ni chuja nie wiem gdzieś ty poszedł. to nie jest czas na zabawę w chowanego...:   tu jestem.  usłyszała głos z lewej strony.  no to dupa w kroki i idziemy do nich.  chcesz  to idź  ja tu zostaję. i poszedł za mur.  ooo tak  najlepiej  a ja w to błoto też mam wejść...?!  tu po prawej stronie ścieżki nie ma błota.  dobrze wiedzieć.  powiedziała idąc do niego. kiedy już tam była  spojrzała na niego. stał oparty o mur  jedną nogą podpierał ścianę. wyglądał bosko. ręce miał w kieszeni  kaptur opuszczony. głowę miał w górze i patrzył w niebo. stanęła jakieś 5 metrów od niego i również spojrzała w górę.  zajebiste  nie?  zapytał.  co? gwiazdy?  taa.  no fajne.  odpowiedziała cały czas patrząc w niebo. w jej głowie świat nie był

cieplusie_milusie_kochanie dodano: 4 luty 2012

[9]...więc poszła za nim. idąc, była pewna, że coś się tam stanie między nimi. droga była prosto i w lewo. było ciemno, nie znała tych terenów, była tu pierwszy raz, a nie widziała gdzie on poszedł. stanęła więc na rozstaju mówiąc: -ej słuchaj, ja cię szukać nie bd. ni chuja nie wiem gdzieś ty poszedł. to nie jest czas na zabawę w chowanego...:| -tu jestem. -usłyszała głos z lewej strony. -no to dupa w kroki i idziemy do nich. -chcesz, to idź, ja tu zostaję. i poszedł za mur. -ooo tak, najlepiej, a ja w to błoto też mam wejść...?! -tu po prawej stronie ścieżki nie ma błota. -dobrze wiedzieć. -powiedziała idąc do niego. kiedy już tam była, spojrzała na niego. stał oparty o mur, jedną nogą podpierał ścianę. wyglądał bosko. ręce miał w kieszeni, kaptur opuszczony. głowę miał w górze i patrzył w niebo. stanęła jakieś 5 metrów od niego i również spojrzała w górę. -zajebiste, nie? -zapytał. -co? gwiazdy? -taa. -no fajne. -odpowiedziała cały czas patrząc w niebo. w jej głowie świat nie był

. Należysz do mnie   choć to nie kwestia posiadania .   Pezet ♥

dzyndzelek dodano: 4 luty 2012

. Należysz do mnie , choć to nie kwestia posiadania . [ Pezet ♥ ]

  Dlaczego nie możemy spróbować ?   zapytał .   Boisz się miłości ?    Nie   boję się raczej jej braku w nas .   dzyndzel ♥

dzyndzelek dodano: 4 luty 2012

- Dlaczego nie możemy spróbować ? - zapytał . - Boisz się miłości ? - Nie , boję się raczej jej braku w nas . [ dzyndzel ♥ ]

. ten Twój zjebany opis z buziaczkiem   który tak bardzo mnie irytuje .   dzyndzel ♥

dzyndzelek dodano: 4 luty 2012

. ten Twój zjebany opis z buziaczkiem , który tak bardzo mnie irytuje . [ dzyndzel ♥]

 8 ...kiedy były już pod domem napisała mu smsa  żeby wychodzili. wyszli. poszliśmy gdzieś na jakieś pola. my z tyłu  zostawili nas. przez pierwszą połowę drogi milczeliśmy  w końcu ja zaczęłam:  dopiero jutro sylwester  a ty co? już dzisiaj pijesz?  heh  taka tam rozgrzewka D  aaa  rozumiem.  oo  wgl to się na piwo umawialiśmy  a ja ci nie wziąłem z domu. czekaj  wrócę się  powiedział zmieniając kierunek i zaczynając biec. ona w ostatniej chwili chwyciła go za rękę  mówiąc:  ej  nie chcę piwa  spokojnie. jakbym chciała  to ci powiem. ok?  no ale na piwo się umawia...  dobrze  nie chcę piwa  to był taki pre...ehkm. znaczy się no. możemy iść już. co?  pre..? co pre?  oj już nieważne  może potem ci powiem. teraz chodź.  no dobra. i poszli. dołączyli do tamtych  zaczęli się śmiać i wgl. doszli na te pola. on  że był pijany i zjarany  ogarniał  ale był  to zaczęło go nosić i poszedł w stronę pól. nie było tam świateł  jej zrobiło się szkoda i pomyślała  że może się gdzieś zgubić czy coś

cieplusie_milusie_kochanie dodano: 4 luty 2012

[8]...kiedy były już pod domem napisała mu smsa, żeby wychodzili. wyszli. poszliśmy gdzieś na jakieś pola. my z tyłu, zostawili nas. przez pierwszą połowę drogi milczeliśmy, w końcu ja zaczęłam: -dopiero jutro sylwester, a ty co? już dzisiaj pijesz? -heh, taka tam rozgrzewka;D -aaa, rozumiem. -oo, wgl to się na piwo umawialiśmy, a ja ci nie wziąłem z domu. czekaj, wrócę się -powiedział zmieniając kierunek i zaczynając biec. ona w ostatniej chwili chwyciła go za rękę, mówiąc: -ej, nie chcę piwa, spokojnie. jakbym chciała, to ci powiem. ok? -no ale na piwo się umawia... -dobrze, nie chcę piwa, to był taki pre...ehkm. znaczy się no. możemy iść już. co? -pre..? co pre? -oj już nieważne, może potem ci powiem. teraz chodź. -no dobra. i poszli. dołączyli do tamtych, zaczęli się śmiać i wgl. doszli na te pola. on, że był pijany i zjarany (ogarniał, ale był) to zaczęło go nosić i poszedł w stronę pól. nie było tam świateł, jej zrobiło się szkoda i pomyślała, że może się gdzieś zgubić czy coś,

poszła  teksty cieplusie_milusie_kochanie dodał komentarz: poszła* do wpisu 4 luty 2012
 7 ...od niego dostała krótkie i treściwe: nie. w związku z tym zaczęła się z nim kłócić  bo to nie było pierwszy raz kiedy się umawiali na piwo. po jakichś 30 minutach skończyli się kłócić  a ona z koleżanką siedziały w parku. koło 20 zadzwonił do niej. była bardzo zdziwiona po co dzwoni.  czego ty do cholery ode mnie chcesz? wzięłam kasę  poszłam i koniec...o co ci chodzi? po co dzwonisz? nie chcesz  żeby coś tam ten  to nie  no jeah  dobra.  kurwa  co ty taka zła?  hm...wydaję mi się  że taka zła jestem przez tę osobę  z którą właśnie gadam.  hm..a ja się chciałem zapytać czy to wyjście dalej aktualne. w jej oczach pojawiły się iskierki nadziei.  no w sumie to siedzę u cb w parku i nie mam co robić  więc jak chcesz  to ok.  no to wbijaj D  oo ja mam do cb iść? no chyba cię gniecie...  nie no  zanim my wyjdziemy i wgl  to wy akurat podejdziecie pode mnie  a poza tym pójdziemy w jedno fajne miejsce  a nie do parku. w parku w chuj ludzi jest. tam bd lepiej. ok?  no dobra..zaraz bd.

cieplusie_milusie_kochanie dodano: 4 luty 2012

[7]...od niego dostała krótkie i treściwe: nie. w związku z tym zaczęła się z nim kłócić, bo to nie było pierwszy raz kiedy się umawiali na piwo. po jakichś 30 minutach skończyli się kłócić, a ona z koleżanką siedziały w parku. koło 20 zadzwonił do niej. była bardzo zdziwiona po co dzwoni. -czego ty do cholery ode mnie chcesz? wzięłam kasę, poszłam i koniec...o co ci chodzi? po co dzwonisz? nie chcesz, żeby coś tam ten, to nie, no jeah, dobra. -kurwa, co ty taka zła? -hm...wydaję mi się, że taka zła jestem przez tę osobę, z którą właśnie gadam. -hm..a ja się chciałem zapytać czy to wyjście dalej aktualne. w jej oczach pojawiły się iskierki nadziei. -no w sumie to siedzę u cb w parku i nie mam co robić, więc jak chcesz, to ok. -no to wbijaj;D -oo ja mam do cb iść? no chyba cię gniecie... -nie no, zanim my wyjdziemy i wgl, to wy akurat podejdziecie pode mnie, a poza tym pójdziemy w jedno fajne miejsce, a nie do parku. w parku w chuj ludzi jest. tam bd lepiej. ok? -no dobra..zaraz bd.

szczerze ? dalej Cię kocham .

dzyndzelek dodano: 4 luty 2012

szczerze ? dalej Cię kocham .
Autor cytatu: proelosiak

 6 ...trzeźwy nie jestem. lepiej by było  jakbyś podeszła  chyba  że nie  to ja jutro  jak wyleczę kaca do cb podejdę.  no dobra  jak już jestem  to wiesz.  a ty wiesz wgl gdzie mieszkam?  yyy...tak średnio. wiem  że gdzieś przy sklepie.  no tak  to jak bd pod sklepem  to masz iść w dół  potem w prawo  potem w lewo  prosto i znowu prosto  potem w le...  jak bd pod sklepem  to zadzwonię D  ok D. kiedy z koleżanką podeszły pod sklep  zadzwoniła. wytłumaczył jej i kilka minut potem znalazła się pod jego domem. wyszedł z kumplami. faktycznie był pijany.nawet nie otworzył furtki  tylko podał jej kasę przez nią ze słowami: Kaśka masz tą kasę i wgl sorry  ale wiesz  nie moja wina.  no spoko  dzięki. narazie.  odpowiedziała nie patrząc nawet na niego. kiedy wyszły za zakręt poprosiła koleżankę by zadzwoniła i zapytała się czy wychodzi na piwo.  no z rynny chyba  jak dasz telefon  to zadzwonię. dała jej telefon  a  ta zamiast dzwonić  to wysłała smsa. wkurwiła się  jeszcze na dodatek w smsie

cieplusie_milusie_kochanie dodano: 4 luty 2012

[6]...trzeźwy nie jestem. lepiej by było, jakbyś podeszła, chyba, że nie, to ja jutro, jak wyleczę kaca do cb podejdę. -no dobra, jak już jestem, to wiesz. -a ty wiesz wgl gdzie mieszkam? -yyy...tak średnio. wiem, że gdzieś przy sklepie. -no tak, to jak bd pod sklepem, to masz iść w dół, potem w prawo, potem w lewo, prosto i znowu prosto, potem w le... -jak bd pod sklepem, to zadzwonię;D -ok;D. kiedy z koleżanką podeszły pod sklep, zadzwoniła. wytłumaczył jej i kilka minut potem znalazła się pod jego domem. wyszedł z kumplami. faktycznie był pijany.nawet nie otworzył furtki, tylko podał jej kasę przez nią ze słowami: Kaśka masz tą kasę i wgl sorry, ale wiesz, nie moja wina. -no spoko, dzięki. narazie. -odpowiedziała nie patrząc nawet na niego. kiedy wyszły za zakręt poprosiła koleżankę by zadzwoniła i zapytała się czy wychodzi na piwo. -no z rynny chyba, jak dasz telefon, to zadzwonię. dała jej telefon, a ta zamiast dzwonić, to wysłała smsa. wkurwiła się, jeszcze na dodatek w smsie

 5 ...zadzwoniła. nie odebrał. za chwilę zadzwoniła raz jeszcze. odrzucił. pomyślała  że coś jest nie tak i wkurzyła się.  no bo kurwa ma kasę  ja dzwonię  a on nie odbiera i odrzuca  no co za dupek  jaki idio...  nie dokończyła  bo przerwał jej dźwięk jej dzwonka. na wyświetlaczu migotało imię: Zbyszek. odebrała.  no co jest?  zapytał.  jestem w parku koło cb  więc pomyślałam  że możesz mi tę kasę oddać.  hmm...a długo bd?  no nie wiem. a co?  bo mnie nie ma w domu teraz. dopiero za jakieś 2 godziny bd. może być?  no może. to jak bd już w domu  to napisz.  ok  to 3m się D  no cześć. 'co robimy?' zapytała koleżanki. 'no nie wiem  czekamy?'  'w sumie  to możemy'. nie minęło 6 minut  a znów usłyszała dźwięk dzwonka i na wyświetlaczu pojawiło się jego imię. odebrała:  no?  ej ja już jednak jestem w domu. możesz teraz podejść. i o właśnie. ja mam wyjść do parku  czy podejdziesz pod dom?  hmm...no jak chcesz.  no wiesz  wolałbym  żebyś ty podeszła  bo mam w domu kumpli  najebani  ja też

cieplusie_milusie_kochanie dodano: 4 luty 2012

[5]...zadzwoniła. nie odebrał. za chwilę zadzwoniła raz jeszcze. odrzucił. pomyślała, że coś jest nie tak i wkurzyła się. -no bo kurwa ma kasę, ja dzwonię, a on nie odbiera i odrzuca, no co za dupek, jaki idio...- nie dokończyła, bo przerwał jej dźwięk jej dzwonka. na wyświetlaczu migotało imię: Zbyszek. odebrała. -no co jest? -zapytał. -jestem w parku koło cb, więc pomyślałam, że możesz mi tę kasę oddać. -hmm...a długo bd? -no nie wiem. a co? -bo mnie nie ma w domu teraz. dopiero za jakieś 2 godziny bd. może być? -no może. to jak bd już w domu, to napisz. -ok, to 3m się;D -no cześć. 'co robimy?' zapytała koleżanki. 'no nie wiem, czekamy?', 'w sumie, to możemy'. nie minęło 6 minut, a znów usłyszała dźwięk dzwonka i na wyświetlaczu pojawiło się jego imię. odebrała: -no? -ej ja już jednak jestem w domu. możesz teraz podejść. i o właśnie. ja mam wyjść do parku, czy podejdziesz pod dom? -hmm...no jak chcesz. -no wiesz, wolałbym, żebyś ty podeszła, bo mam w domu kumpli, najebani, ja też

 4 ... on. była już tym zmęczona  bo wiedziała  że nic z tego nie bd  jednak w głębi duszy cieszyła się  że z nim pisze  nawet o tej głupiej płycie  i w sercu tliła się iskierka nadziei  że może jednak bd razem. 'ej bejbe sorry  ale nie bd płyty  bo koleś co wystawiał już nie ma  miał 3  sprzedał na początku jedną i chwilę przede mną jakiś łebek wziął te 2 pozostałe...nie moja wina  sorry.' nie odpisała nic. weszła na kompa. siedział na aqq. kiedy zrobiła się dostępna  to zaraz pojawiła się wiadomość od niego w prawym dolnym rogu ekranu.  czytałaś smsa?  tak.  czemu nie odpisałaś?  tak jakoś. po prostu. jak z kasą? kiedy oddasz?  no właśnie. potrzebna ci bardzo?  no w sumie to nie.  no bo dzisiaj mnie nie bd  bo zaraz jadę.  aha  spoko. to jakoś się umówimy z tą kasą. a jak nie  to w ostateczności w szkole.  no ok  . na następny dzień koleżanka namówiła ją  żeby poszły na część miasta  w której on mieszka. zgodziła się. pomyślała  że jak już bd tam  to odbierze tę cholerną kasę.

cieplusie_milusie_kochanie dodano: 4 luty 2012

[4]... on. była już tym zmęczona, bo wiedziała, że nic z tego nie bd, jednak w głębi duszy cieszyła się, że z nim pisze (nawet o tej głupiej płycie) i w sercu tliła się iskierka nadziei, że może jednak bd razem. 'ej bejbe sorry, ale nie bd płyty, bo koleś co wystawiał już nie ma, miał 3, sprzedał na początku jedną i chwilę przede mną jakiś łebek wziął te 2 pozostałe...nie moja wina, sorry.' nie odpisała nic. weszła na kompa. siedział na aqq. kiedy zrobiła się dostępna, to zaraz pojawiła się wiadomość od niego w prawym dolnym rogu ekranu. -czytałaś smsa? -tak. -czemu nie odpisałaś? -tak jakoś. po prostu. jak z kasą? kiedy oddasz? -no właśnie. potrzebna ci bardzo? -no w sumie to nie. -no bo dzisiaj mnie nie bd, bo zaraz jadę. -aha, spoko. to jakoś się umówimy z tą kasą. a jak nie, to w ostateczności w szkole. -no ok;). na następny dzień koleżanka namówiła ją, żeby poszły na część miasta, w której on mieszka. zgodziła się. pomyślała, że jak już bd tam, to odbierze tę cholerną kasę.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć