głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika sparkleee

Kocham cię nie takim  o jakim marzę  żebyś był  lecz takim jakim jesteś.  Takim  jakim ukształtowało Cię życie  zwłaszcza jeśli Cię złamało  i głównie za to.  Chcę wiedzieć wszystko o Tobie  poznać Twoje dzieciństwo  znać wszystkie rany jakie Ci zadało.  I chcę  żebyś Ty znał moje.  Jeśli nawzajem ofiarujemy sobie nasze rany  powoli je zaleczymy.  Im bardziej cierpiałeś  tym bardziej Cię kocham..

charyzmatyczna dodano: 10 luty 2011

Kocham cię nie takim, o jakim marzę, żebyś był, lecz takim jakim jesteś. Takim, jakim ukształtowało Cię życie, zwłaszcza jeśli Cię złamało, i głównie za to. Chcę wiedzieć wszystko o Tobie, poznać Twoje dzieciństwo, znać wszystkie rany jakie Ci zadało. I chcę, żebyś Ty znał moje. Jeśli nawzajem ofiarujemy sobie nasze rany, powoli je zaleczymy. Im bardziej cierpiałeś, tym bardziej Cię kocham..

Widząc że dziewczyna taka jak ja nie ma żadnych szans  by przyćmić szkolną gwiazdę.Szłam korytarzem  on szedł z naprzeciwka sam.Uśmiechnął się  przeniknęło to całe moje ciało. Stuknęliśmy się łokciami i szliśmy dalej.Nie mogłam tak tego zostawić.Odwróciłam głowę był już prawie na końcu korytarza.Zaczęłam biec w jego stronę przepychając się z ludźmi Dogoniłam go  dłońmi zakryłam mu oczy  'Kochanie  mówiłem Ci  żebyś więcej tak nie robiła' powiedział żartobliwym tonem.Nie wiedziałam co myśleć.Ściągnął moje dłonie ze swoich powiek.Jego dotyk był taki subtelny  oddech przyśpieszał mi z każdą sekundą.Odwrócił głowę i zobaczył mnie  patrzał mi w oczy czułam  że pragnie więcej.  ' Przepraszam..nie powinnam.' powiedziałam spuszczając głowę.Zobaczył swoje kochanie  szkolną gwiazdę  Puścił mnie i szepnął:' nawet ja udaję szczęśliwego  przy Tobie nie musiałbym' Przyszła ona  zmierzyła mnie  złapała go za rękę i poszli dalej. On śmiał się do niej  był niezłym aktorem.

charyzmatyczna dodano: 10 luty 2011

Widząc że dziewczyna taka jak ja nie ma żadnych szans, by przyćmić szkolną gwiazdę.Szłam korytarzem, on szedł z naprzeciwka-sam.Uśmiechnął się, przeniknęło to całe moje ciało. Stuknęliśmy się łokciami i szliśmy dalej.Nie mogłam tak tego zostawić.Odwróciłam głowę,był już prawie na końcu korytarza.Zaczęłam biec w jego stronę przepychając się z ludźmi Dogoniłam go, dłońmi zakryłam mu oczy -'Kochanie, mówiłem Ci, żebyś więcej tak nie robiła'-powiedział żartobliwym tonem.Nie wiedziałam co myśleć.Ściągnął moje dłonie ze swoich powiek.Jego dotyk był taki subtelny, oddech przyśpieszał mi z każdą sekundą.Odwrócił głowę i zobaczył mnie, patrzał mi w oczy,czułam, że pragnie więcej. -' Przepraszam..nie powinnam.'-powiedziałam spuszczając głowę.Zobaczył swoje kochanie, szkolną gwiazdę, Puścił mnie i szepnął:' nawet ja udaję szczęśliwego, przy Tobie nie musiałbym' Przyszła ona, zmierzyła mnie, złapała go za rękę i poszli dalej. On śmiał się do niej, był niezłym aktorem.

cuudowneeee. teksty misiooka dodał komentarz: cuudowneeee. do wpisu 9 luty 2011
Jak on by to nazwał? Urażona duma. Zranione ambicje. Skrzywdzona godność. Splamiony honor. Jak nazwała by to ona? Złamane serce.

charyzmatyczna dodano: 9 luty 2011

Jak on by to nazwał? Urażona duma. Zranione ambicje. Skrzywdzona godność. Splamiony honor. Jak nazwała by to ona? Złamane serce.

Zauważyłam  że twoje oczy są zawsze przyklejone do mnie.

charyzmatyczna dodano: 9 luty 2011

Zauważyłam, że twoje oczy są zawsze przyklejone do mnie.

Oparła głowę o jego ramię i pozwalała błądzić jego dłonią po swoich plecach. Był cały przemoknięty  ale to było teraz nieważne. Chłonął każdą z tych chwil  jakby nagle wszystko miało prysnąć jak bańka mydlana.  Nie liczyło się nic.  Tylko oni.

alcoholicsmile dodano: 9 luty 2011

Oparła głowę o jego ramię i pozwalała błądzić jego dłonią po swoich plecach. Był cały przemoknięty, ale to było teraz nieważne. Chłonął każdą z tych chwil, jakby nagle wszystko miało prysnąć jak bańka mydlana. Nie liczyło się nic. Tylko oni.

  Stój! – Zatrzymała się nagle i nabrała głęboko powietrza do płuc. Podeszła do niego bliżej i spojrzała spod za długiej grzywki. Ujęła jego twarz w dłonie i cicho westchnęła.  Do czego zmierzasz?    Ciii... – Szepnęła prawie niedosłyszalnie głaszcząc go opuszkami po policzku. Jego usta złączyły się z jej ustami w nieśmiałym pocałunku. Delikatnie jak wiosenny deszcz  jak szum pobliskich drzew. W zatraceniu świadomości  oddała pocałunek w geście błagań swojego serca. Trwało to sekundę  minutę a może godzinę tego nie dało się zliczyć  czas zatrzymał swój dziki bieg na tę krótką chwilę  która zdawała się trwać latami. Trwali w jedności  połączeni magią serc  tak dalekich  a teraz tak sobie bliskich.  Zawsze chciałem to zrobić. Spojrzała w niebo  a na jej twarz zaczęły podać kryształowe krople deszczu. Zaśmiała się widząc jego skwaszoną minę.   Nie jesteś z cukru  nie rozpłyniesz się!

alcoholicsmile dodano: 9 luty 2011

- Stój! – Zatrzymała się nagle i nabrała głęboko powietrza do płuc. Podeszła do niego bliżej i spojrzała spod za długiej grzywki. Ujęła jego twarz w dłonie i cicho westchnęła.- Do czego zmierzasz? - Ciii... – Szepnęła prawie niedosłyszalnie głaszcząc go opuszkami po policzku. Jego usta złączyły się z jej ustami w nieśmiałym pocałunku. Delikatnie jak wiosenny deszcz, jak szum pobliskich drzew. W zatraceniu świadomości, oddała pocałunek w geście błagań swojego serca. Trwało to sekundę, minutę a może godzinę tego nie dało się zliczyć, czas zatrzymał swój dziki bieg na tę krótką chwilę, która zdawała się trwać latami. Trwali w jedności, połączeni magią serc, tak dalekich, a teraz tak sobie bliskich.- Zawsze chciałem to zrobić. Spojrzała w niebo, a na jej twarz zaczęły podać kryształowe krople deszczu. Zaśmiała się widząc jego skwaszoną minę. - Nie jesteś z cukru, nie rozpłyniesz się!

Ściskał ją za rękę tak mocno jakby się bał  że zaraz może mu gdzieś uciec i rozpłynąć jak sen. Jak kolejne piękne złudzenie.

alcoholicsmile dodano: 9 luty 2011

Ściskał ją za rękę tak mocno jakby się bał, że zaraz może mu gdzieś uciec i rozpłynąć jak sen. Jak kolejne piękne złudzenie.

  Powiem ci coś  nie zrozum mnie źle  ale ja już po prostu nie mogę dłużej na to patrzeć. Nie wiem  co uważasz za słuszne  a co za mniej słuszne  ale... daj mu jakąś szansę.   Że niby komu?   Jeszcze się pytasz?! Jeździł do ciebie  a ja wiem... Pewnie by wskoczył jeszcze za tobą do samolotu  gdyby tylko mógł.   Aaa ten...   Tylko TEN?! – Spojrzała na nią badawczo dokładnie lustrując jej twarz. Gdzieś obok przejechała żółta taksówka  a ludzie mijali je jak gdyby ich wcale nie widzieli.   Przelotna znajomość  pewnie nawet mnie już nie pamięta – wzruszyła ramionami i odgarnęła niesforną grzywkę.   NIE PAMIĘTA?!   No tak  na pewno.  Nawet mi nie mów  że mnie niby „kocha” – zakreśliła w powietrzu cudzysłów. –  Zaraz się przekonasz – uśmiechnęła się szeroko  Niby jak?  Odwróć się.Mogłaby przysiąc  że właśnie w tym momencie jej serce zatrzymało się na krótką chwilę.   Co ty tu robisz?  To dla ciebie – podstawił jej pod nos mały bukiecik. stokrotki? nie lubisz?

alcoholicsmile dodano: 9 luty 2011

- Powiem ci coś, nie zrozum mnie źle, ale ja już po prostu nie mogę dłużej na to patrzeć. Nie wiem, co uważasz za słuszne, a co za mniej słuszne, ale... daj mu jakąś szansę. - Że niby komu? - Jeszcze się pytasz?! Jeździł do ciebie, a ja wiem... Pewnie by wskoczył jeszcze za tobą do samolotu, gdyby tylko mógł. - Aaa ten... - Tylko TEN?! – Spojrzała na nią badawczo dokładnie lustrując jej twarz. Gdzieś obok przejechała żółta taksówka, a ludzie mijali je jak gdyby ich wcale nie widzieli. - Przelotna znajomość, pewnie nawet mnie już nie pamięta – wzruszyła ramionami i odgarnęła niesforną grzywkę. - NIE PAMIĘTA?! - No tak, na pewno.- Nawet mi nie mów, że mnie niby „kocha” – zakreśliła w powietrzu cudzysłów. –- Zaraz się przekonasz – uśmiechnęła się szeroko- Niby jak?- Odwróć się.Mogłaby przysiąc, że właśnie w tym momencie jej serce zatrzymało się na krótką chwilę. - Co ty tu robisz?- To dla ciebie – podstawił jej pod nos mały bukiecik.-stokrotki?-nie lubisz?

Powinnam dać sobie spokój. Pewnie teraz siedzi w objęciach jakiejś laski – w jego wypadku  to przecież bardzo możliwe – i zapomniał  że ja istnieje. Założę się  że nawet nie pamięta już jak mam na imię. on i ja  jak to brzmi  jakby żywcem wycięte z scenariusza jakiejś słodkiej  łzawej komedii romantycznej.

alcoholicsmile dodano: 9 luty 2011

Powinnam dać sobie spokój. Pewnie teraz siedzi w objęciach jakiejś laski – w jego wypadku, to przecież bardzo możliwe – i zapomniał, że ja istnieje. Założę się, że nawet nie pamięta już jak mam na imię. on i ja, jak to brzmi; jakby żywcem wycięte z scenariusza jakiejś słodkiej, łzawej komedii romantycznej.

Kiedy odejdziesz czy chociaż odwrócisz się żeby powiedzieć:   Nie kocham cię jak kochałem wczoraj ?

alcoholicsmile dodano: 9 luty 2011

Kiedy odejdziesz czy chociaż odwrócisz się żeby powiedzieć: "Nie kocham cię jak kochałem wczoraj"?

Przelotna myśl nr 579 : Jestem kretynem.

alcoholicsmile dodano: 9 luty 2011

Przelotna myśl nr 579 : Jestem kretynem.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć