głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika slodziutkiskate

I ten klub który niegdyś był moim ulubionym  stał się jeszcze bardziej ulubiony  bo poznałam tam Ciebie. Oboje pijani  zachwiani... Spotykam Cię co tydzień  oboje zawsze w tym samym stanie.

memoirs dodano: 11 listopada 2010

I ten klub który niegdyś był moim ulubionym, stał się jeszcze bardziej ulubiony, bo poznałam tam Ciebie. Oboje pijani, zachwiani... Spotykam Cię co tydzień, oboje zawsze w tym samym stanie.

Wtedy kiedy najgłośniej krzyczałam 'pierdolić miłość' pojawiłeś się właśnie Ty.

memoirs dodano: 10 listopada 2010

Wtedy kiedy najgłośniej krzyczałam 'pierdolić miłość' pojawiłeś się właśnie Ty. ;****

Wpadłam wprost w jego ramiona  a on tak po prostu je zamknął  ze mną w środku.

memoirs dodano: 10 listopada 2010

Wpadłam wprost w jego ramiona, a on tak po prostu je zamknął, ze mną w środku.

Musiał odejść  choć nie wyobrażał sobie życia bez niej. Wiedział  że odchodząc dzisiaj może już nigdy więcej nie znaleźć klucza do jej serca. Cierpiał  bo po raz kolejny los udowodnił mu  jak kruche bywa szczęście. Pocałował ją w policzek  wdychając może już po raz ostatni zapach jej ciała.

memoirs dodano: 10 listopada 2010

Musiał odejść, choć nie wyobrażał sobie życia bez niej. Wiedział, że odchodząc dzisiaj może już nigdy więcej nie znaleźć klucza do jej serca. Cierpiał, bo po raz kolejny los udowodnił mu, jak kruche bywa szczęście. Pocałował ją w policzek, wdychając może już po raz ostatni zapach jej ciała.

Jesteś zerem   choć dla mnie zawsze będziesz wart milion dolarów. Jesteś chamem   choć ja kocham w Tobie tą nutkę ironii i arogancji. Jesteś szczeniakiem   choć tak wspaniale potrafisz mówić o wielu sprawach. Jesteś przekonany o swojej wyższości   choć tak często byłeś poniżej jakiegokolwiek poziomu. Jesteś nikim   choć dla mnie jesteś wszystkim.

memoirs dodano: 10 listopada 2010

Jesteś zerem - choć dla mnie zawsze będziesz wart milion dolarów. Jesteś chamem - choć ja kocham w Tobie tą nutkę ironii i arogancji. Jesteś szczeniakiem - choć tak wspaniale potrafisz mówić o wielu sprawach. Jesteś przekonany o swojej wyższości - choć tak często byłeś poniżej jakiegokolwiek poziomu. Jesteś nikim - choć dla mnie jesteś wszystkim.

Wolny czy zajęty dziś mi obojętny  chcę dalej iść i nie pamiętać o sentymentach. Temperament masz  wiesz czego chcesz i chyba nie potrafię powiedzieć  że nie chciałabym ciebie mieć  tylko gapie się w fotografie  już tam nie będę  bo życie nie jest filmem z happy endem.

memoirs dodano: 10 listopada 2010

Wolny czy zajęty dziś mi obojętny, chcę dalej iść i nie pamiętać o sentymentach. Temperament masz, wiesz czego chcesz i chyba nie potrafię powiedzieć, że nie chciałabym ciebie mieć, tylko gapie się w fotografie, już tam nie będę, bo życie nie jest filmem z happy endem.

Nigdy nie ustawiła w opisie tandetnego 'kocham Cię skarbie' bo zawsze wiedziała  że to słowo jest zbyt intymne. Tylko dla ich dwojga.

memoirs dodano: 10 listopada 2010

Nigdy nie ustawiła w opisie tandetnego 'kocham Cię skarbie' bo zawsze wiedziała, że to słowo jest zbyt intymne. Tylko dla ich dwojga.

Pokłóciliśmy się. Krzyczałam  że to wszystko nie ma sensu  ta cała zabawa w bycie razem. Mówiłeś  że damy radę  że przetrwamy wszystko. Wtedy powiedziałam szeptem  cała zapłakana  że to tak  jakbym Cię poprosiła o gadającego słonia   nierealne i wybiegłam. Wieczorem  leżałam na kanapie  skacząc po kanałach. Usłyszałam dzwonek do drzwi   pizza   pomyślała.   Wreszcie. Podeszłam do drzwi i Cię zobaczyłam. Trzymałeś w ręku pluszowego słonia. Nacisnąłeś na guzik i słoń zaczął nawijać.   Objeździłem każdy sklep w mieście  więc jak teraz sobie zażyczysz gadającego lemura to się zabije   powiedziałeś  a ja uśmiechnęłam się  wciągając Cię do środka.

memoirs dodano: 10 listopada 2010

Pokłóciliśmy się. Krzyczałam, że to wszystko nie ma sensu, ta cała zabawa w bycie razem. Mówiłeś, że damy radę, że przetrwamy wszystko. Wtedy powiedziałam szeptem, cała zapłakana, że to tak, jakbym Cię poprosiła o gadającego słonia - nierealne i wybiegłam. Wieczorem, leżałam na kanapie, skacząc po kanałach. Usłyszałam dzwonek do drzwi - pizza - pomyślała. - Wreszcie. Podeszłam do drzwi i Cię zobaczyłam. Trzymałeś w ręku pluszowego słonia. Nacisnąłeś na guzik i słoń zaczął nawijać. - Objeździłem każdy sklep w mieście, więc jak teraz sobie zażyczysz gadającego lemura to się zabije - powiedziałeś, a ja uśmiechnęłam się, wciągając Cię do środka. ;****

Jestem księżniczką tak popierdoloną  ale i tak słodką  że w sukience z różowego tiulu skopie Ci dupę czarnym glanem i powiem: 'tu będzie stał mój jebany zamek!'

memoirs dodano: 10 listopada 2010

Jestem księżniczką tak popierdoloną, ale i tak słodką, że w sukience z różowego tiulu skopie Ci dupę czarnym glanem i powiem: 'tu będzie stał mój jebany zamek!'

niezdarnie siadła na parapecie  wystawiając nogi za okno. machała nimi beztrosko  nie zważając na fakt  że znajduje się na dwudziestym piętrze. Przecież kazał jej być dzielną.

memoirs dodano: 10 listopada 2010

niezdarnie siadła na parapecie, wystawiając nogi za okno. machała nimi beztrosko, nie zważając na fakt, że znajduje się na dwudziestym piętrze. Przecież kazał jej być dzielną.

Widząc  że ktoś zajął Twojego miejsce przed szkołą  na palenie szluga  zacząłeś już to słodkie 'wypierdalaj'. Wtedy zobaczyłeś mnie.   Od kiedy Ty palisz?!   zapytałeś zły.   Od jakiegoś czasu.   odpowiedziałam i mocniej się zaciągnęłam. Ukucnąłeś przy mnie  uważnie się przyglądając. Twoi kumple obserwowali całą sytuację.   Wyjmij z ust  to świństwo.   powiedziałeś. Pokręciłam z niedowierzaniem głową. Rozkazywałeś mi  znowu. Oparłam rękę ze szlugiem na kolanie.   Bo co  kurwa?   syknęłam  łypiąc na Ciebie spode łba.   Bo to  kurwa.   odparłeś  zaczynając mnie całować. Wypuściłam szluga z dłoni  a on zaczął mi bezczelnie wypalać dziurę w spodniach.

memoirs dodano: 10 listopada 2010

Widząc, że ktoś zajął Twojego miejsce przed szkołą, na palenie szluga, zacząłeś już to słodkie 'wypierdalaj'. Wtedy zobaczyłeś mnie. - Od kiedy Ty palisz?! - zapytałeś zły. - Od jakiegoś czasu. - odpowiedziałam i mocniej się zaciągnęłam. Ukucnąłeś przy mnie, uważnie się przyglądając. Twoi kumple obserwowali całą sytuację. - Wyjmij z ust, to świństwo. - powiedziałeś. Pokręciłam z niedowierzaniem głową. Rozkazywałeś mi, znowu. Oparłam rękę ze szlugiem na kolanie. - Bo co, kurwa? - syknęłam, łypiąc na Ciebie spode łba. - Bo to, kurwa. - odparłeś, zaczynając mnie całować. Wypuściłam szluga z dłoni, a on zaczął mi bezczelnie wypalać dziurę w spodniach.

  Dlaczego wy nie jesteście razem?   Dobrze  że zdążyłam usiąść na krzesełku  bo prawie bym upadła słysząc to pytanie koleżanki z ławki.   O czym ty mówisz?   Wybuchnęłam śmiechem.   No o tym  żebyście razem byli. Pasujecie przecież do siebie.   Odpowiedziała nadzwyczaj szeroko się uśmiechając.     Ciągle widzę was razem  kłócicie się  co dnia  godzicie się milion razy na godzinę  cały czas droczycie i w ogóle.   Zamrugałam kilka razy  bo nie mogłam przez chwilę do siebie dojść.   O nie nieee. Przecież my tylko tak  jak kumple.   Uszczypnęła mnie w biodro śmiejąc się jeszcze głośniej. – Jasne  jasne. Ja to widzę. Wszyscy to widzą. Macie być ze sobą i już.   Rozbawiła mnie tym ostatnim zdaniem. – Słuchaj  z logicznego punktu widzenia nie pasujemy do siebie.. Rozum by mi na to nie pozwolił.   W tym samym momencie zawołał mnie z drugiego końca klasy i kazał coś złapać. W ręce wpadł mi od niego kapselek tymbarka z napisem 'patrz sercem.'

memoirs dodano: 10 listopada 2010

- Dlaczego wy nie jesteście razem? - Dobrze, że zdążyłam usiąść na krzesełku, bo prawie bym upadła słysząc to pytanie koleżanki z ławki. - O czym ty mówisz? - Wybuchnęłam śmiechem. - No o tym, żebyście razem byli. Pasujecie przecież do siebie. - Odpowiedziała nadzwyczaj szeroko się uśmiechając. - Ciągle widzę was razem, kłócicie się, co dnia, godzicie się milion razy na godzinę, cały czas droczycie i w ogóle. - Zamrugałam kilka razy, bo nie mogłam przez chwilę do siebie dojść. - O nie nieee. Przecież my tylko tak, jak kumple. - Uszczypnęła mnie w biodro śmiejąc się jeszcze głośniej. – Jasne, jasne. Ja to widzę. Wszyscy to widzą. Macie być ze sobą i już. - Rozbawiła mnie tym ostatnim zdaniem. – Słuchaj, z logicznego punktu widzenia nie pasujemy do siebie.. Rozum by mi na to nie pozwolił. - W tym samym momencie zawołał mnie z drugiego końca klasy i kazał coś złapać. W ręce wpadł mi od niego kapselek tymbarka z napisem 'patrz sercem.'

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć