 |
|
Podziwiam ludzi, którzy dla szczęścia innych potrafią zrezygnować z własnego./sercowyprokurator
|
|
 |
|
Nienawidził, gdy płakałam. Gdy wiedział,że pokłóciłam się z rodzicami, gotów był jechać do nich i wyrządzać im awanturę. Gdy jakiś facet mnie skrzywdził biegł do niego i obijał mu mordę. Był w stanie zrobić wszystko, byleby tylko oszczędzić mi łez. Kazał mi krzyczeć, gryźć, kopać, ale nie płakać. Gdy zauważał łzy w kącikach moich oczu robił z siebie idiotę, by mnie rozbawić. Gdyby wiedział ile łez wylałam przez niego zabiłby sam siebie./sercowyprokurator
|
|
 |
|
-Wyjeżdżam do Stanów na dwa miesiące - wyrzuciłam z siebie chcąc mieć już to z głowy. Stanął pośrodku ulicy i z wytrzeszczonymi na mnie oczyma powiedział: Co? - To co słyszałeś. Jadę tam, załatwiam, co muszę i wracam. To tylko dwa miesiące. - Chyba żartujesz. - Nie jestem w nastroju do żartów - powiedziałam. - Zapomnij, nigdzie nie jedziesz - powiedział stanowczym tonem. - Ty nie masz tu nic do gadania - odpowiedziałam butnie. - Nie pozwalam ci. Nie pojedziesz. Wkurzyłam się, nie znoszę, gdy ktoś mi rozkazuje. Pomimo otaczających nas przechodni uderzyłam go w twarz, po czym odwróciłam się, by odejść, ale on mnie chwycił, odwrócił, przyciągnął do siebie, po czym namiętnie pocałował. - Nawet nie myśl, że puszczę cię tam samą. Jadę z tobą - szepnął mi do ucha./sercowyprokurator
|
|
 |
|
Pamiętam ten deszczowy jesienny dzień. Całe miasto spowijała gęsta mgła. Wyszłam ze szkoły owijając się szalikiem. Uszłam parę metrów i poczułam, jak ktoś łapie mnie za ramię. Odwróciłam się. To był on - nieogolony, z zapadniętymi policzkami i podsinionymi oczami. - Nie radze sobie - powiedział. - Jestem od ciebie uzależniony. Nie umiem przeżyć ani jednego dnia bez twojego głosu, dotyku i widoku twojej twarzy. Kochał cię jak ostatni popierdolony - powiedział. Powiedział to, co ja czułam. Mimo początkowego oporu wtuliłam się w jego ramiona. - Nie umiem bez ciebie żyć - szepnął./sercowyprokurator
|
|
 |
|
Pamiętam wyraz twojej twarzy jaśniejącej pośród ciemności chwilę przed tym zanim pierwszy raz powiedziałeś mi, że mnie kochasz. Byłeś skupiony, jakby to, co zaraz powiesz decydowało o twoim być albo nie być. Wpatrywałeś się we mnie szeroko otwartymi oczyma o rozszerzonych granicach. Głowę przechyliłeś minimalnie w prawo, delikatnie rozchyliłeś wargi i zmarszczyłeś brwi. Czułam woń twoich perfum i otaczający nas zapach świeżego deszczu. Słyszałam bicie twojego serca, które biło z zawrotną szybkością. I wtedy wypowiedziałeś te 2 słowa, 3 sylaby, 9 liter - Kocham cię. A potem już nic nie było takie samo./sercowyprokurator
|
|
 |
|
Nie chcę być dla ciebie jedną z wielu. Chcę być dla ciebie jedyną, najważniejszą kobietą twojego życia. Chcę, żebyś mnie kochał i żebyś często mi o tym mówił. Chcę, żebyś zaakceptował wszystkie moje wady. Chcę, żebyś mnie komplementował i wspierał w trudnych chwilach i był dla mnie schronieniem od brutalnego i materialnego świata wokół. Chcę być dla ciebie jedyna, rozumiesz?/sercowyprokurator
|
|
 |
|
Nigdy mnie nie kochałeś, mówisz? Nie wierzę ci. Twoje spontaniczne pocałunki nie były udawane. Wyznania miłości nie były fałszywe. Plany, które razem snuliśmy były przesycone prawdą. Naprawdę byłam dla ciebie najważniejsza i zrobiłbyś dla mnie wszystko. Chciałeś być ze mną do końca. Kochałeś mnie. Miłości nie można udawać./sercowyprokurator
|
|
 |
|
Tak, kocham mojego chłopaka. Jest cudowny. W każdej sytuacji jest dżentelmenem, jest szarmancki i kulturalny. Zawsze mówi to, co ja chcę usłyszeć. Dzwoni wtedy, kiedy zapowiedział, że zadzwoni. Moi rodzice go uwielbiają, często mówi mi, jak bardzo mnie kocha i że jestem piękna.Często daje mi prezenty, zaprasza mnie na romantyczne spotkania. Nigdy mnie nie zawiódł, jest zawsze, gdy tego potrzebuję, wspiera mnie i pomaga. Czasem tylko przypomina mi się On oraz nasze głośne i częste kłótnie, pocałunki w deszczu i łącząca nas namiętność. On - porywczy, wybuchowy, spóźnialski. Jego matka mnie nie znosiła. Był dla mnie wszystkim, mogłabym dla niego zabić. - Ale przecież twój teraźniejszy chłopak jest lepszy, prawda? - podpowiada rozum. - Nie kochasz go - szepcze serce./sercowyprokurator
|
|
 |
|
Wiem, że to brzmi banalnie, ale chciałabym się z nim zestarzeć. Chciałabym co tydzień chodzić z nim do kościoła, wiążąc mu krawat, a dla siebie wybierając najlepszy kapelusz. Chciałabym codziennie rano chodzić z nim do sklepu po świeże bułeczki, potem my, dwoje starych pomarszczonych ludzi usiedlibyśmy w naszych bujanych fotelach i wspominali lata młodości popijając herbatę z cytryną. Chciałabym chodzić z nim do lekarza, szykować mu tabletki, które musi łykać. Chciałabym strofować go za to, że nie założył czapki, że zapomniał wypić ziółka. A najbardziej chciałabym, żebyśmy umarli razem, by żadne z nas nie tęskniło za drugą połówką swojego serca./sercowyprokurator
|
|
 |
|
Pokochaj mnie. Pokochaj mnie z moimi humorami i zmianami nastroju. Pokochaj mnie z moją wiecznie kłócącą się rodzinką. Pokochaj mnie z moją przerwą między zębami, zielono-brazowymi oczami i wiecznie potarganymi włosami. Pokochaj mnie z rockiem, którego słucham i książkami, które czytam. Pokochaj mnie z moimi wadami i zaletami. Pokochaj mnie z moim przyzwyczajeniem obgryzania paznokci. Pokochaj mnie z moimi małymi uszami i dziurkami na łopatkach. Pokochaj mnie z moim antytalentem do matematyki i chemii. Pokochaj mnie z moim zamiłowaniem do deszczu. Pokochaj mnie, proszę./sercowyprokurator
|
|
 |
|
Nie zapominaj, że to ja byłam z tobą w najtrudniejszych momentach. To w moje ramię się wypłakiwałeś. Ja byłam dla ciebie wsparciem, podawałam chusteczki, przygotowywałam herbatę. Na mnie zawsze mogłeś liczyć, bo twoi "przyjaciele", dla których mnie teraz zostawiłeś mieli cię w dupie./sercowyprokurator
|
|
 |
|
Nie pogarszaj sytuacji. Przecież i tak jest już źle. Ranimy się, staczamy, doprowadzamy do szaleństwa./sercowyprokurator
|
|
|
|