głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika iniimitable

  nie potrafię tego wytłumaczyć  Za każdym razem jest tak samo  czuje  że to jest prawdziwe  Weź moje serce  Za długo byłem samotny   nie potrafię być tak twardy  i  ciągle być sam...

krzysiek_lg dodano: 17 stycznia 2011

" nie potrafię tego wytłumaczyć Za każdym razem jest tak samo czuje, że to jest prawdziwe Weź moje serce Za długo byłem samotny nie potrafię być tak twardy, i ciągle być sam..."

  Gdy jesteś przy mnie  światło nad nami  Sprawiło  że wszyscy ujrzeli naszą drogocenną miłość..

krzysiek_lg dodano: 17 stycznia 2011

" Gdy jesteś przy mnie, światło nad nami Sprawiło, że wszyscy ujrzeli naszą drogocenną miłość.." ; ((

  Wszystko czym jesteśmy nigdy nie zginie  Kochać to taka piękna rzecz..

krzysiek_lg dodano: 17 stycznia 2011

" Wszystko czym jesteśmy nigdy nie zginie Kochać to taka piękna rzecz.."

  Czy wiesz  że kocham Cię na wieki?  Chcę byś została...

krzysiek_lg dodano: 17 stycznia 2011

" Czy wiesz, że kocham Cię na wieki? Chcę byś została... "

Nie wiem jak ale nagle trącę panowanie  W mojej duszy jest ogień...

krzysiek_lg dodano: 17 stycznia 2011

Nie wiem jak ale nagle trącę panowanie W mojej duszy jest ogień...

Nie wiem jak ale nagle trącę panowanie  W mojej duszy jest ogień...

krzysiek_lg dodano: 17 stycznia 2011

Nie wiem jak ale nagle trącę panowanie W mojej duszy jest ogień...

 Mamusiu  mamusiu… popatrz… to Anioł.   Nie malutka… nie jestem Aniołem  a jedynie jego nieudaną karykaturą. Poza tym  Anioły nigdy nie płaczą. – jak na rozkaz  o policzek małej dziewczynki uderzyła ciepła  aczkolwiek słona łza kobiety  którą nazwała Aniołem

zakazanaa dodano: 17 stycznia 2011

-Mamusiu, mamusiu… popatrz… to Anioł. -Nie malutka… nie jestem Aniołem, a jedynie jego nieudaną karykaturą. Poza tym, Anioły nigdy nie płaczą. – jak na rozkaz, o policzek małej dziewczynki uderzyła ciepła, aczkolwiek słona łza kobiety, którą nazwała Aniołem

„Czy wiesz jak można doprowadzić Anioła do rozpaczy? Czy wiesz  że ja to właśnie zrobiłam? Wiesz… chciał się przeze mnie zabić… mówił  że już dłużej nie może patrzeć na me cierpienie  że woli odejść  niż znów przeżywać ból wraz ze mną  niż pomagać mi go nieść. Syriusz jedynie patrzył na nasze łzy  patrzył i współczuł  bo nic nie mógł zrobić  bo panował dzień  a on jest zwierzchnikiem Nocy  Księżyca. W Nocy zaś zszedł do mnie ze sklepienia. Objął  otarł łzy  pocieszył. Aniele! To dla Ciebie ma spowiedź gra na ustach. To dla Ciebie po raz kolejny łzy wylewam  składam je w ofierze.”

zakazanaa dodano: 17 stycznia 2011

„Czy wiesz jak można doprowadzić Anioła do rozpaczy? Czy wiesz, że ja to właśnie zrobiłam? Wiesz… chciał się przeze mnie zabić… mówił, że już dłużej nie może patrzeć na me cierpienie, że woli odejść, niż znów przeżywać ból wraz ze mną, niż pomagać mi go nieść. Syriusz jedynie patrzył na nasze łzy, patrzył i współczuł, bo nic nie mógł zrobić, bo panował dzień, a on jest zwierzchnikiem Nocy, Księżyca. W Nocy zaś zszedł do mnie ze sklepienia. Objął, otarł łzy, pocieszył. Aniele! To dla Ciebie ma spowiedź gra na ustach. To dla Ciebie po raz kolejny łzy wylewam, składam je w ofierze.”

Rozłączyła się i tym samym  mechanicznym ruchem włożyła telefon z powrotem do kieszeni. Leżała tak od godziny 3 nad ranem do 6. Raptem 3 godziny. To nie dużo. Westchnienie wydobyło się spomiędzy malinowych  delikatnie rozwartych warg. Tak bardzo chciała jeszcze tu poleżeć  popatrzeć na finezyjne kolory Dnia. Może nawet udałoby się jej zasnąć  przy odrobinie szczęścia. Od wielu dni bowiem mało spała. Raptem 3 4 godziny na dobę. Cierpiała na bezsenność  ale gdy tylko kładła się tu  na wieżowcu  czuła taki błogi spokój  bezpieczeństwo  na tyle  by mogła spokojnie zasnąć.

zakazanaa dodano: 17 stycznia 2011

Rozłączyła się i tym samym, mechanicznym ruchem włożyła telefon z powrotem do kieszeni. Leżała tak od godziny 3 nad ranem do 6. Raptem 3 godziny. To nie dużo. Westchnienie wydobyło się spomiędzy malinowych, delikatnie rozwartych warg. Tak bardzo chciała jeszcze tu poleżeć, popatrzeć na finezyjne kolory Dnia. Może nawet udałoby się jej zasnąć, przy odrobinie szczęścia. Od wielu dni bowiem mało spała. Raptem 3-4 godziny na dobę. Cierpiała na bezsenność, ale gdy tylko kładła się tu, na wieżowcu, czuła taki błogi spokój, bezpieczeństwo, na tyle, by mogła spokojnie zasnąć.

Rozłączyła się i tym samym  mechanicznym ruchem włożyła telefon z powrotem do kieszeni. Leżała tak od godziny 3 nad ranem do 6. Raptem 3 godziny. To nie dużo. Westchnienie wydobyło się spomiędzy malinowych  delikatnie rozwartych warg. Tak bardzo chciała jeszcze tu poleżeć  popatrzeć na finezyjne kolory Dnia. Może nawet udałoby się jej zasnąć  przy odrobinie szczęścia. Od wielu dni bowiem mało spała. Raptem 3 4 godziny na dobę. Cierpiała na bezsenność  ale gdy tylko kładła się tu  na wieżowcu  czuła taki błogi spokój  bezpieczeństwo  na tyle  by mogła spokojnie zasnąć.

zakazanaa dodano: 17 stycznia 2011

Rozłączyła się i tym samym, mechanicznym ruchem włożyła telefon z powrotem do kieszeni. Leżała tak od godziny 3 nad ranem do 6. Raptem 3 godziny. To nie dużo. Westchnienie wydobyło się spomiędzy malinowych, delikatnie rozwartych warg. Tak bardzo chciała jeszcze tu poleżeć, popatrzeć na finezyjne kolory Dnia. Może nawet udałoby się jej zasnąć, przy odrobinie szczęścia. Od wielu dni bowiem mało spała. Raptem 3-4 godziny na dobę. Cierpiała na bezsenność, ale gdy tylko kładła się tu, na wieżowcu, czuła taki błogi spokój, bezpieczeństwo, na tyle, by mogła spokojnie zasnąć.

„ …  Czy słyszałeś o tym Aniele?  Ty  wplątany w czernią świecącą biel.  Tak  Ciebie pytam.  Czyś głuchy?  Pytam  czy słyszałeś me wezwania.  Czy słyszałeś tą muzykę  uderzającą o dach nieba.  To były zawczasu me łzy.  Teraz zapewne nie zwracasz na to uwagi   pada nieustannie.  Łza kirem umarłych. …  ”

zakazanaa dodano: 17 stycznia 2011

„(…) Czy słyszałeś o tym Aniele? Ty, wplątany w czernią świecącą biel. Tak, Ciebie pytam. Czyś głuchy? Pytam, czy słyszałeś me wezwania. Czy słyszałeś tą muzykę, uderzającą o dach nieba. To były zawczasu me łzy. Teraz zapewne nie zwracasz na to uwagi, pada nieustannie. Łza kirem umarłych.(…) ”

Odejdź! Nie chcę Cię słyszeć!  Dlaczego mam odejść?  Odejdź! Twoje słowa ranią serce!  Przecież Twoje serce i tak jest już zranione.  One przebijają je na wylot. A to boli.  Zamilknę. Odejść nie potrafię.  Więc milcz… ale odezwij się jeszcze kiedyś kochane drugie ja.  Odejdę tak jak Ty… w odmęty cierpienia. Tam utonę  a Ty mnie uratujesz głosem.  Uratuję… bo jesteś mi potrzebne.

zakazanaa dodano: 17 stycznia 2011

Odejdź! Nie chcę Cię słyszeć! Dlaczego mam odejść? Odejdź! Twoje słowa ranią serce! Przecież Twoje serce i tak jest już zranione. One przebijają je na wylot. A to boli. Zamilknę. Odejść nie potrafię. Więc milcz… ale odezwij się jeszcze kiedyś kochane drugie ja. Odejdę tak jak Ty… w odmęty cierpienia. Tam utonę, a Ty mnie uratujesz głosem. Uratuję… bo jesteś mi potrzebne.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć