 |
|
Gdybyś wiedziała jak rozbiłaś moje myśli, jak odarłaś ze spokoju ducha, jak zawładnęłaś mną tylko dlatego, że byłaś sobą. Nic nie powiem, nie podejdę zbyt blisko, nie chciałbym Cię zepsuć, niczego niszczyć, po prostu będę zazdrościł wszystkim w twoich miejscach.
|
|
 |
|
Jest dobrze, wszystko się ułożyło jak liście przy drodze po przejechaniu BMW. Spokojnie realizuję moje plany, zaczynam cieszyć się codziennością. Spotykam Ciebie, opromieniasz uśmiechem i spokojem, mógłbym słuchać Cię codziennie, obserwować z jaką delikatnością się poruszasz. Wyjeżdżasz. Wracam do moich osiągnięć, lecz radość odjechała z Tobą. Chciałbym aby Twój blask nigdy nie zbladł mi w duszy, abym pamiętał czego naprawdę mi brak.
|
|
 |
|
No weź, zrób coś szalonego jak moje oczekiwania niech przyśnie szyba prozy, śmiejmy się dopóki muzyka gra.
|
|
 |
|
A ty latasz mi po marzeniach jak chochlik, spren wiatru, siadasz na ramieniu w zwiewnych sukienkach, szepczesz do ucha historie i bogach. Dziś chodzę po ścianach i dalej nie wierzę w nasze spotkania, pokonałem potwory ale boję się, że stracę Cię w kolejnej burzy, opadniesz na ziemię jak suchy liść i zapomnę jak latać na zawsze. Przynajmniej będziesz ostatnim szczęścia wspomnieniem, pocałunkiem losu na pożegnanie. Zamykając oczy będziesz tańczyć w myślach chcianych i niechcianych, nie zostawisz nic bez swoich uśmiechów, czysta tęsknota.
|
|
 |
|
musisz zrozumieć, że dla niektórych sufitem będzie to co dla Ciebie jest zaledwie podłogą.
|
|
 |
|
chciałam całą siebie oddać za tak niewiele. chciałam, ale cena wzrosła, gdy przez lata poddawałeś się przy absolutnym minimum.
|
|
 |
|
Pamiętaj, wilk obserwuje wiele gwiazd ale wyje tylko do księżyca.
|
|
 |
|
Co mogę poradzić, że to uderza we mnie znowu? Wbija ostrza w stare rany robiąc nowe komplikacje.
|
|
 |
|
zaraz popełnię brutalne, krwawe, anogalne ludobójstwo
|
|
 |
|
Czasem muszę się napić, przyznaję, czasem muszę zatruć umysł który chce zbyt wiele, zatrzymać myśli, które przegoniły czas. Uśmiecham się, w końcu jest na to miejsce, w końcu nie muszę nic poza kolejnym łykiem marzeń.
|
|
 |
|
jakie to żałosne, nawet nie wiesz jaki ma kolor oczu, ale i tak uważasz, że jest boski.
|
|
 |
|
jedz sobie tą czekoladkę, szpieguj szuflady, wpij całą dużą nestea, dokuczaj mi, rób bałagan w mieszkaniu, gub kolczyki. możesz nawet używać mojej szczoteczki. tylko bądź.
|
|
|
|