 |
|
Stoję za nią, otwórz oczy. Nawet zamrugaj, będę czekać./mrs.mars/
|
|
 |
|
Patrzę w Twoje oczy i widzę tylko obojętność. Tę jebaną obojętność. Wiesz jak to boli gdy osoba za którą oddałbyś swoje życie nagle odwraca się od Ciebie, a Ty z każdej strony natrafiasz na ścianę, którą trudno przebić słowami. Właśnie. Nie wiesz, przecież nigdy nie oddałeś nikomu swojego serca../mrs.mars
|
|
 |
|
Zabijasz mnie słowami od góry w dół./mrs.mars
|
|
 |
|
Oni wiedzą, że coś jest nie tak, widzą jaka jestem słaba, jak walczę o to, żeby podnieść się z łóżka, znaleźli paragony z apteki, a ja zaprzeczam, przewracam przyćpane oczy wmawiając, że jest 'ok'. Wiem jak jest, ale nie chcę nic zmieniać, lubię stan, w którym nie myślę, to taka mała chwila radości w ciągłym smutku. /mrs.mars
|
|
 |
|
"Znów zaboli sekunda, w której się obudzę."
|
|
 |
|
"Nigdy nie będę idealna, perfekcyjna, doskonała, czy jak to tam sobie nazywasz, bo to JA. A mi nie jest pisane szczęście. Mi nie jest pisane nic dobrego. Jestem skazana na porażkę. Wypełniłam misję, więc po co tu jeszcze jestem? To tak cholernie boli. Każde wyjście poza próg domu. Każde spojrzenie przechodnia. Każde spojrzenie w lustro. Każde 'siema' powiedziane znajomym. Tym, których nienawidzę, bo boję się odrzucenia, przecież łatwiej się wyżalić, niż przyznać przed sobą, że to co robisz Cię boli. Pozostaje tylko kolejne pytanie bez odpowiedzi."
|
|
 |
|
-Kocham cię, Jack!
-Nie rób tego, nie żegnaj się!
-Tak mi zimno....
-Przeżyjesz, będziesz miała mnóstwo dzieciaków, będziesz patrzeć, jak dorastają. Umrzesz jako stara babcia we własnym ciepłym łóżku. Nie tutaj, nie tej nocy. Rozumiesz mnie? Wygrana tego biletu dała mi najlepszą rzecz, jaką mogłem spotkać ciebie. Jestem wdzięczny za to, wdzięczny jestem losowi. Musisz zrobić dla mnie przysługę. Obiecaj mi, że przeżyjesz. Że nie poddasz się, bez względu na to, co się zdarzy, nie ważne jak beznadziejna sytuacja. Obiecaj mi, Rose, i nigdy nie złam przysięgi.
-Obiecuję.
-Nigdy się nie poddaj.
-Nie poddam się, Jack. Nie poddam się. / Titanic.
|
|
 |
|
'To bzdura'- mówi rozum.
'To jest, czym jest'- mówi miłość.
'To nieszczęście'- mówi wyrachowanie.
'To nic innego jak ból'- mówi strach.
'To nie ma przyszłości'- mówi wnikliwość.
'To jest, czym jest'- mówi miłość.
'To żałosne'- mówi duma.
'To lekkomyślne'- mówi rozsądek.
'To niemożliwe'- mówi doświadczenie.
'To jest, czym jest'- mówi miłość.
|
|
 |
|
Ona nadal stoi w drzwiach, w oczach widzę walkę, nie chciała mnie mieć na sumieniu, przykro mi, tak bardzo chce ją przeprosić za wszystko, ale nadal kapią łzy, słowa leją się potokiem i wszystko czego teraz pragnę to cofnąć czas, klęka, przytula i szepcze, że będzie dobrze, ale chyba nawet ona w to nie wierzy, wie, że jest już za późno. Rozumie mnie, nie muszę nic mówić, zostaje ze mną do końca. Budzę się zlana potem, nadal oddycham, to był tylko sen./incalculable/
|
|
 |
|
Nigdy nie byłeś zadowolony z tego co robię, może w końcu się ucieszysz gdy położę się w grobie?/incalculable/
|
|
 |
|
gdyby została mi ostatnia godzina życia ? wybrałabym tylko trzy opcje. najpierw pożegnała się z rodzicami, i dała im do zrozumienia jak bardzo ich kocham. następnie zobaczyłabym się z przyjaciółmi, wypiła z Nimi ostatnie piwo i poczuła smak wolności. na końcu, w ostatnich pięciu minutach poszłabym do Ciebie, by nacieszyć oczy Twoim widokiem. a gdy zostałyby mi trzy sekundy życia powiedziałabym Ci jak bardzo Cię kocham - potem bym znikła, nie słysząc tego jak odpowiadasz.
|
|
 |
|
Temperatura ciała opada, organizm kanalizuje energię do pracy serca, a ja nie mam jej dość, chcę wyczerpać całą energię, znów koda będzie silnikiem, smutne./incalculable/
|
|
|
|