głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika collide

gdyby w każdym facecie prędzej czy później nie budził się tej nieczuły drań. instynkt samca  który rusza na nowe łowy. o ile mniej złamanych kobiecych serc. o ile mniej bólu  łez i nieprzespanych nocy.

definicjamiloscii dodano: 10 grudnia 2010

gdyby w każdym facecie prędzej czy później nie budził się tej nieczuły drań. instynkt samca, który rusza na nowe łowy. o ile mniej złamanych kobiecych serc. o ile mniej bólu, łez i nieprzespanych nocy.

usilnie szukała szczęścia. grzebała w każdym zakamarku tego świata  łączyła się z każdym facetem. bo może   to ten. łudziła się  że w końcu poczuje tą niepowstrzymaną euforię i nieopanowanie. 'kocham Cię'   właśnie tych słów oczekiwała od mężczyzny idealnego  którego utworzyła sobie w głowie.

definicjamiloscii dodano: 10 grudnia 2010

usilnie szukała szczęścia. grzebała w każdym zakamarku tego świata, łączyła się z każdym facetem. bo może - to ten. łudziła się, że w końcu poczuje tą niepowstrzymaną euforię i nieopanowanie. 'kocham Cię' - właśnie tych słów oczekiwała od mężczyzny idealnego, którego utworzyła sobie w głowie.

Nie zatrzymuję się  idę dalej  zamykam na chwilę oczy  by ujrzeć obraz osoby  przez którą mimowolnie się uśmiecham. Bo jestem szczęśliwy. Kiedy wracam do domu z przystanku autobusowego nie spieszę się. Jest zimno  wietrznie i pada śnieg. Jednak nie czuję tego chłodu. Ja nadal się uśmiecham  i wolnym krokiem idę do swego domu. Bo jestem szczęśliwy. Jestem szczęśliwy  ponieważ jesteś ze mną. Szczęście me umacnia fakt  że stan w jakim się znajdujemy  się nie zmieni. cdn2

pamietnikwlasnegozycia23011993 dodano: 9 grudnia 2010

Nie zatrzymuję się, idę dalej, zamykam na chwilę oczy, by ujrzeć obraz osoby, przez którą mimowolnie się uśmiecham. Bo jestem szczęśliwy. Kiedy wracam do domu z przystanku autobusowego nie spieszę się. Jest zimno, wietrznie i pada śnieg. Jednak nie czuję tego chłodu. Ja nadal się uśmiecham i wolnym krokiem idę do swego domu. Bo jestem szczęśliwy. Jestem szczęśliwy, ponieważ jesteś ze mną. Szczęście me umacnia fakt, że stan w jakim się znajdujemy, się nie zmieni. cdn2

Kiedy wyjebie się na lodzie  nie denerwuję się na lód i moje koślawe nogi  przez które ta czynność została dokonana. Zaczynam się panicznie śmiać. Siadam na lodzie i palcem rzeźbię w nim serce. Bo jestem szczęśliwy. Kiedy zaczyna padać śnieg  nie denerwuję się jak każda napotkana przeze mnie osoba. Ja się uśmiecham i podskakuje jak małe dziecko próbując złapać językiem jak najwięcej płatków śniegu. Bo jestem szczęśliwy. Kiedy przejeżdżający samochód brudzi mnie pośniegowym błotem  które napierdala z ogromną prędkością w moją stronę  nie krzyczę na kierowcę. cdn1

pamietnikwlasnegozycia23011993 dodano: 9 grudnia 2010

Kiedy wyjebie się na lodzie, nie denerwuję się na lód i moje koślawe nogi, przez które ta czynność została dokonana. Zaczynam się panicznie śmiać. Siadam na lodzie i palcem rzeźbię w nim serce. Bo jestem szczęśliwy. Kiedy zaczyna padać śnieg, nie denerwuję się jak każda napotkana przeze mnie osoba. Ja się uśmiecham i podskakuje jak małe dziecko próbując złapać językiem jak najwięcej płatków śniegu. Bo jestem szczęśliwy. Kiedy przejeżdżający samochód brudzi mnie pośniegowym błotem, które napierdala z ogromną prędkością w moją stronę, nie krzyczę na kierowcę. cdn1

jejka    teksty isena dodał komentarz: jejka ;( do wpisu 8 grudnia 2010
w necie   photoshop. w rzeczywistości   tapeta. i to chore zapewnianie 'jestem w stu procentach sobą'.

definicjamiloscii dodano: 8 grudnia 2010

w necie - photoshop. w rzeczywistości - tapeta. i to chore zapewnianie 'jestem w stu procentach sobą'.

są bariery  których się nie przekracza. są uczucia absolutnie zakazane.

definicjamiloscii dodano: 8 grudnia 2010

są bariery, których się nie przekracza. są uczucia absolutnie zakazane.

jesteśmy jak bieguny. znajdujemy się na jednej planecie  jednak nigdy się nie połączymy.

definicjamiloscii dodano: 8 grudnia 2010

jesteśmy jak bieguny. znajdujemy się na jednej planecie, jednak nigdy się nie połączymy.

rozdzierający ból w klatce piersiowej. patrzenie na Ciebie całymi dniami. pokusa  choć jednego pocałunku. wystarczyłoby wyciągnąć dłoń  jesteś tak blisko. tylko ten niewidzialny mur  który Nas dzieli.

definicjamiloscii dodano: 8 grudnia 2010

rozdzierający ból w klatce piersiowej. patrzenie na Ciebie całymi dniami. pokusa, choć jednego pocałunku. wystarczyłoby wyciągnąć dłoń, jesteś tak blisko. tylko ten niewidzialny mur, który Nas dzieli.

Nienawidzę Cię tatusiu – wyszeptałem i ruszyłem do pokoju  by móc zrobić sobie krzywdę. Przecież to wszystko moja wina. Moja wina  że piję i sobie z tym nie radze. Nie mogłem się ciąć. Obiecałem jej i wielu innym osobom. Ale… ale musiałem poczuć ból. Otworzyłem szafę i wyciągnąłem z niej swój najnowszy krawat. Nałożyłem go na szyję  by potem usiąść przy drzwiach. Tam dowiązałem go do klamki z jednego prostego powodu – by moja szyja było mocno ściśnięta. Nie bójcie się. Nie zabiję się. Krawat uwierał mą szyje na tyle mocno  by bolało  jednak nie na tyle  bym nie mógł oddychać. W końcu poczułem ulgę. Ból był jest i pozostanie na zawsze moim lekarstwem na wszystko. cdn3

pamietnikwlasnegozycia23011993 dodano: 8 grudnia 2010

Nienawidzę Cię tatusiu – wyszeptałem i ruszyłem do pokoju, by móc zrobić sobie krzywdę. Przecież to wszystko moja wina. Moja wina, że piję i sobie z tym nie radze. Nie mogłem się ciąć. Obiecałem jej i wielu innym osobom. Ale… ale musiałem poczuć ból. Otworzyłem szafę i wyciągnąłem z niej swój najnowszy krawat. Nałożyłem go na szyję, by potem usiąść przy drzwiach. Tam dowiązałem go do klamki z jednego prostego powodu – by moja szyja było mocno ściśnięta. Nie bójcie się. Nie zabiję się. Krawat uwierał mą szyje na tyle mocno, by bolało, jednak nie na tyle, bym nie mógł oddychać. W końcu poczułem ulgę. Ból był jest i pozostanie na zawsze moim lekarstwem na wszystko. cdn3

Wyszedłem na korytarz. Stanąłem przy balustradzie. ‘Przepraszam  że tak zareagowałem. Myślałem po prostu  że się domyślisz jak powinieneś robić to poprawnie.’ – byłem w szoku  że ojciec w ciągu kilku minut diametralnie zmienił ton swoich wypowiedzi. ‘Nie myśl  że jestem na Ciebie o to zły’ – uśmiechnął się. Nienawidziłem tego uśmiechu. Może i był on szczery  jednak wydaje mi się  że tylko z tego powodu  iż ojciec był pod wpływem alkoholu. No wiem tato  że to moja wina no. – odpowiedziałem z udawaną czułością. Odwzajemniłem uśmiech. Staliśmy chwile tak naprzeciw siebie. Zrobiło się niezręcznie  jak zawsze kiedy ‘rozmawialiśmy’. ‘No idę.’ – powiedziałem i poszedł do swojej kanciapy  gdzie oglądał telewizję i palił papierosy. Uśmiech mimowolnie spełzł z mej twarzy. Policzki w jednej chwili stały się wilgotne od łez  które nawiedziły moje oczy. cdn2

pamietnikwlasnegozycia23011993 dodano: 8 grudnia 2010

Wyszedłem na korytarz. Stanąłem przy balustradzie. ‘Przepraszam, że tak zareagowałem. Myślałem po prostu, że się domyślisz jak powinieneś robić to poprawnie.’ – byłem w szoku, że ojciec w ciągu kilku minut diametralnie zmienił ton swoich wypowiedzi. ‘Nie myśl, że jestem na Ciebie o to zły’ – uśmiechnął się. Nienawidziłem tego uśmiechu. Może i był on szczery, jednak wydaje mi się, że tylko z tego powodu, iż ojciec był pod wpływem alkoholu. No wiem tato, że to moja wina no. – odpowiedziałem z udawaną czułością. Odwzajemniłem uśmiech. Staliśmy chwile tak naprzeciw siebie. Zrobiło się niezręcznie, jak zawsze kiedy ‘rozmawialiśmy’. ‘No idę.’ – powiedziałem i poszedł do swojej kanciapy, gdzie oglądał telewizję i palił papierosy. Uśmiech mimowolnie spełzł z mej twarzy. Policzki w jednej chwili stały się wilgotne od łez, które nawiedziły moje oczy. cdn2

Mogłeś powiedzieć mi  że nie pasuje Ci to  a nie od razu musisz się na mnie drzeć! – podniosłem głos na mojego ojca  kiedy on zwrócił mi dość niemiłą uwagę. Może i nie byłbym taki ordynarny w stosunku do jego osoby gdyby nie te cudownie przepite oczęta. ‘Myślałem  że sam do tego dojdziesz.’ – odpowiedział mi z pewną nutą zdenerwowania. Trzeba było mi powiedzieć o tym a nie czekać aż się domyślę  skąd mam wiedzieć jak Ci jest wygodniej to nosić! Po wypowiedzeniu tych słów zrobiłem jak chciał  byleby nie ciągnąć już tej głupiej wymiany zdań przy ludziach  którzy nas nie znali. Nie chce wiedzieć co sądzili o moich stosunkach z ojcem. Kiedy już byłem wolny udałem się jak najszybciej do swojego pokoju. Po kilku minutach słyszałem nawoływanie mojego ojca ‘Chodź tu.’ Wstałem. cdn1

pamietnikwlasnegozycia23011993 dodano: 8 grudnia 2010

Mogłeś powiedzieć mi, że nie pasuje Ci to, a nie od razu musisz się na mnie drzeć! – podniosłem głos na mojego ojca, kiedy on zwrócił mi dość niemiłą uwagę. Może i nie byłbym taki ordynarny w stosunku do jego osoby gdyby nie te cudownie przepite oczęta. ‘Myślałem, że sam do tego dojdziesz.’ – odpowiedział mi z pewną nutą zdenerwowania. Trzeba było mi powiedzieć o tym a nie czekać aż się domyślę, skąd mam wiedzieć jak Ci jest wygodniej to nosić! Po wypowiedzeniu tych słów zrobiłem jak chciał, byleby nie ciągnąć już tej głupiej wymiany zdań przy ludziach, którzy nas nie znali. Nie chce wiedzieć co sądzili o moich stosunkach z ojcem. Kiedy już byłem wolny udałem się jak najszybciej do swojego pokoju. Po kilku minutach słyszałem nawoływanie mojego ojca ‘Chodź tu.’ Wstałem. cdn1

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć