 |
|
Mimo tego wszystkiego musisz pamiętać, że Cię kocham. Mogę wstawać rano i robić ci śniadanie, mogę dotykać z czułością twoich dłoni, mogę na ciebie patrzeć i nie mówić nic, mogę być, a potem znikać, jeżeli nie chcesz czuć przy sobie mojej obecności. Mogę stać w deszczu i całować twoje usta, raz gorące, raz zimne i myśleć o tym, o czym myślisz. Mogę patrzeć wciąż w tę samą stronę, co ty lub patrzeć w przeciwnym kierunku i mówić ci, co się dzieje po drugiej stronie. Mogę opowiadać ci historie, które we mnie mieszkają i malować maki na ścianach przez cały tydzień i zamalowywać je po twoim powrocie, jeśli nie przypadną ci do gustu. Wszystko jest kwestią smaku, chwili, sposobu patrzenia - wykorzystaj to wszystko jak możesz, bo za sekundę wszystko może się zmienić i nigdy już nie zobaczysz cienia mojej sylwetki na ścianie. Bierz mnie garściami, oddychaj moim powietrze i nie patrz mi zbyt głęboko w oczy, bo każdy kolejny rozbitek jest tam zupełnie sam i nikt mu nie pomaga, gdy tonie z uśmiechem na twarzy.
|
|
 |
|
Nawet nie wiesz jak trudno mi jest patrzeć na Ciebie każdego dnia,
udawać miłą i oszukiwać wszystkich że nic mi nie jest. Z dnia
na dzień jest mi coraz ciężej. Nie daje rady. Wciąż się zamyślam
odcinając się na dobre od Bożego świata. Co chwilę czuję
szturchanie z pytaniem czy wszystko w porządku a ja znów musze kłamać.
Wiem że trace czas myśląc o Tobie 24h na dobe, ale nie panuje nad tym.
Kiedyś w końcu puszczą mi nerwy a ja po raz kolejny się rozczaruje.
|
|
 |
|
3 dni. Tyle własnie dzieli mnie od spełnienia. Nie będę Cię widzieć,
nie bedę miała powodów, żeby Cię kochać, nie będziesz wysyłał
mi fałszywych znaków, przez które jeszcze coś mnie przy Tobie trzyma.
Będę próbowała być szczęśliwa. Bez problemów i wiecznego zadręczania
się chorymi myślami. Zamknę kolejny rozdział w życiu ze świadomością
że zrobiłam wszystko żeby Cię mieć.
|
|
 |
|
Nie dam rady dalej udawać że nic do ciebie nie czuje. Wszystkich
oszukiwałam. Nawet samą siebie. Wmawiałam sobie że nie istniejesz,
a to co sie wydarzyło to tylko zły sen. Codziennie mam nadzieję,
że mnie przeprosisz i wszystko będzie jak kiedyś. Chciałabym znów
móc szczerze porozmawiać z Tobą i wyjaśnić niektóre sprawy z którymi
jest mi ciężko. Pragnę Ciebie jak nikogo innego. Jestes kimś dla kogo
jestem w stanie zrobić wszystko. Dosłownie wszystko. A Ty i tak
masz mnie za idiotke bez uczuć.
|
|
 |
|
I znów zaczynam od początku. Jeden niewinny uśmiech z Twojej strony
i znów wszystko od nowa.Myślałam że zwyciężyłam. Że już koniec.
Koniec z Tobą i tym co nas łączyło. Do czasu kiedy pokazałeś,że
wcale nie uważasz że jestem idiotką. Przecież jeszcze wczoraj na tym
mi własnie zależało. Chciałam Twojej bliskości i zrozumienia.
Nie chciałam Cie stracić. A dzisiaj ? Jestem wręcz zdołowana faktem,
że znów mi coś w życiu nie wyszło. Nie wyszło mi udawanie, że już
Cię nie kocham. Wychodzi na to,że znów zaczynam od nowa..
Ile razy można do cholery !?
|
|
 |
|
Dużo rozmawiali. Zazwyczaj nie poruszali dotkliwych i prywatnych tematów, ale ufał jej na tyle, aby opowiedzieć o kontaktach z matką, a nawet o byłej dziewczynie, która puszczała się z jego najlepszym przyjacielem. Ona w zamian zdradziła mu sekret, kiedy to w wieku ośmiu lat wylała na kolana swojej wielkiej miłości gorący kubek herbaty i po raz pierwszy zwątpiła w przeznaczenie. Śmiali się, żartowali, często kłócili. Zauważyła, że jest bardzo uparty w swoich przekonaniach i zdolny do znalezienia wielu argumentów przemawiających za jego opinią. Potrafili długo dyskutować, ale żadne z nich nigdy nie przyznało drugiemu racji. Oboje byli zacięci i mieli własne zdanie, przy którym dzielnie trwali. Umieli bezczelnie obrażać siebie nawzajem, ale nauczyli się rozmawiać w taki sposób. Ona była ironiczna, On niesamowicie pewny siebie i władczy; emanowała od niego arogancja, która czasami wydawała się jej odrobinę pociągająca.
|
|
 |
|
Możesz mi kazać, żebym się od Ciebie odjebała. Możesz mi kazać
spalić nasze wspólne zdjęcia. Możesz mi kazać, żebym udawała ze cię
nie znam. Ale nigdy nie zabronisz mi przestać kochać
|
|
 |
|
Jeszcze wczoraj myślałam że nic do Ciebie nie czuje. Że stałeś mi
się obojętny i nie obchodzisz mnie nawet w najmniejszym stopniu.
Zmieniłam zdanie po tym jak spojrzałeś mi się w oczy i po raz
kolejny uśmiechnąłeś się tym zniewalająco pięknym uśmiechem, którym
wyrywasz dziewczyny. Poległam .....
|
|
 |
|
Męczy mnie myśl, że już nigdy Cię nie odzyskam. Że to co było już nigdy
nie wróci. Nie liczę już na jakikolwiek kontakt z Tobą, bo wiem, że
i tak kumple zawsze będą ważniejsi. Ale to co ty teraz odpierdalasz
przekracza wszelkie normy. Jest tak jakbyśmy się już nie znali.
Tak jakbyś wymazał sobie z pamięci nasze wspólne chwile i zaczął
wszystko od nowa.Niestety ja tak nie potrafie, i nie żałuję
żadnej spędzonej razem chwili.
|
|
 |
|
- Czego ty jeszcze chcesz ode mnie ?!
- Chce żebyś był szczęśliwy ...
- Będę jak dasz mi w koncu spokój !
|
|
 |
|
Kobiety pragną niegrzecznych facetów ktorzy będą grzeczni tylko dla
nich. Mężczyźni pragną grzecznych kobiet, które będą niegrzeczne dla
nich.
|
|
|
|