 |
|
Jestem pewna że jeżeli dzisiaj przy dzieleniu się opłatkiem ktoś będzie mi życzył "fajnego chłopaka" to wybuchnę głośnym płaczem i zamknę się na cały wieczór w pokoju.
|
|
 |
|
Część 10. Weszłam pośpiesznie do swojego pokoju zamykając drzwi . Nie mogąc uwierzyć co przed chwilką się stało , kogo przed chwilką ujrzały me oczy , normalnie nie mogłam uwierzyć . W zamyśleniu nałożyłam na siebie tishert i krótkie spodenki po czym usiadłam na łóżku. Mój mózg nadal kontuował rozmyślenia jak to możliwe że ten cholerny brunet Maciek znalazł się w moim domu. Po chwili usłyszałam pukanie do drzwi... -Mogę ? - spytał On wchodząc do pokoju .- Już wszedłeś więc po co pytasz? - odpowiedziałam- Oj no nie bądź zła na mnie o to że wtedy tak się rozpłynołem . Coś mi podpowiadało że i tak Cię znajdę jeszcze. No i znalazłem ... -Wg jak się tu znalazłeś .. tu w moim domu ? - Twoi bracia są bardzo mili i pomogli mi dzisiaj odnaleźć się w mieście gdy szukałem jakiegokowliek spożywczaka bo mama wyprawiła mnie po zakupy...-wpatrywałam się w jego oczy i usta.Czułam się dziwnie...CDN
|
|
 |
|
Część 9...Dopiłam zimną już kawę do końca a książkę odłożyłam z powrotem na miejsce,owinęłam się dużym ręcznikiem wzięłam kubek i otworzyłam drzwi i zderzyłam się z kimś-Nic Ci nie jest-usłyszałam po pierwszych 2 sekundach od czasu wypadku.-Nie nic ale mógłbyś trochę głośniej chodzić.-I spojrzałam mu w oczy. To było nie możliwe. Albo mam zwidy albo stoi przede mną owy brunet którego poszukiwania dzisiejsze okazały się nie skuteczne.-Maciek jestem,zapomniałeś się Tobie przedstawić w parku, wybacz.-A od kiedy to normalny człowiek zapomina się przedstawić-odpowiedziałam wkurzona na niego.-He no widzisz,to się nazywa strach przed nowymi ludźmi i nowym miastem -Nowym miastem? -spytałam-Tak, przeprowadziłem się dwa dni temu -Ooo -tyle zdążyłam z siebie wydusić gdy naszą rozmowę przerwali bracia - ejj Siorka wiesz ogólnie że to nie ładnie jest stać przed gościem w samym ręczniku i grymasem na twarzy-Zażartowali -ah no tak,już się zbieram do pokoju.-poczułam rumieńce na policzkach.CDN
|
|
 |
|
Część 8. zasnęłam obudził mnie śmiech braci. Ledwo przytomna wstałam z łóżka była 20 , podążyłam w stronę salonu. Przez uchylone dwudrzwiowe wejście zobaczyłam uchichranych bracholi z kumplem który siedział tyłem do mnie więc nie mogłam rozpoznać który to z ich kolegów .Już chciałam wejść do nich jednak zrezygnowałam po spojrzeniu w lustro .Poszłam zrobić sobie kawę po czym wyszłam do łazienki napuściłam gorącej wody po same brzegi wanny. Weszłam do niej i nurkując zapomniałam o bożym świecie.Chwilę po tym gdy już umyłam włosy z łazienkowej szuflady wyjęłam książkę i zaczęłam czytać popijając w między czasie kawę. Uwielbiałam ten błogi czas. Pukanie do drzwi wyrwało mnie z powieści ... - utopiłaś się tam może siorka ?, zostaw tę książkę bo nasz gość zaraz nie będzie miał wyboru i będzie musiał iść do domu obok załatwić swoje sprawy ...- yh już już wychodzę. Leniwie zabrałam się do wychodzenia. CDN.
|
|
 |
|
Bo przy Tobie nawet słońce inaczej opala.
|
|
 |
|
Wiesz co? Ta rozmowa jest bez sensu, przecież ty i tak jesteś mądrzejszy..
|
|
 |
|
Część 7. Nogi oczywiście zaniosły mnie do parku . Miałam ziarenko nadziei,jednak i ono pomniejszyło się z chwilą gdy pojawiłam się w parku a tam nikogo nie było. Pognałam jak najszybciej do domu zła na siebie że nie wyciągnęłam żadnej konkretnej wiadomości o brunecie. Przecież nie będę chodzić po całym sopocie i wszystkich budynkach mieszkalnych aby znaleźć tylko jednego kolejnego beznadziejnego faceta. Szłam przez miasto i spoglądając na każdego mężczyznę wyklinałam płeć brzydszą. Same problemy z nimi . Gdy doszłam do domu pierwsze co zrobiłam rzuciłam JEGO książkę gdzieś w kąt i stwierdziłam że sobie tam trochę poleży. Zdjęłam makijaż przebrałam się w zwykły dres nałożyłam szlafrok i stwierdziłam że resztę niedzieli spędzę przed historią... mój przedmiot przewodni .Eh i ona dzisiaj strasznie mnie frustrowała . Spojrzałam w kalendarzyk bo może nerwy trzymały się mnie pod wpływem zbliżającego się okresu ale do niego były jeszcze 2 tygodnie więc niestety.Problem tkwił w panu x.CDN
|
|
 |
|
Ej no, nie jestem aż taką SUCZ.
|
|
 |
|
Specjalnie dla Ciebie zrobię wielkie show w barze. Jak to zrobię? To się okaże.
|
|
|
|