 |
|
Pominąłeś jeden , mały , nieistotny dla Ciebie szczegół - to , że mam uczucia .
|
|
 |
|
Jesteś powodem dla którego dzisiaj się najebie , zajaram , i odejdę w chuj nie wiem gdzie .
|
|
 |
|
Gubię się w tym co czuję . Odchodzisz i przychodzisz kiedy Ci się podoba .
Moja psychika nie wytrzymuje .
|
|
 |
|
Hm , Jakby Ci to delikatnie powiedzieć ? Jesteś dla mnie nikim suko .
|
|
 |
|
nie chce mi się już siedzieć na dostępnym na gg, by mieć nadzieję, że może akurat się odezwie. nie chcę już co dziesięć minut sprawdzać telefonu, bo może akurat napisał sms. nie chcę za każdym razem wychodząc ze szkoły rozglądać się we wszystkie strony, bo może on akurat tam stoi. nie chcę idąc przez miasto trzymać non stop uniesioną głowę, bo może akurat skończyło Ci się kakao i postanowiłeś iść do tego sklepu, obok którego właśnie przechodzę. no nie chcę, to boli.
|
|
 |
|
- Masz jakieś wady.? - Szczerość . - Myślę że to zaleta. - Gówno mnie obchodzi co myślisz.
|
|
 |
|
Miłość istnieje i nie umiera. Możliwe, że odchodzi, ale po to tylko, by odrodzić się doroślej, mniej zachłannie, bardziej tolerancyjnie i cierpliwie w innym związku.
|
|
 |
|
Oduczyłeś mnie palić, nazywałeś mnie głupolem i łobuzem, przyzwyczaiłeś mnie do swojego oddechu na moim karku. Zawsze poprawiałeś mi szalik i zapinałeś kurtkę po samą szyję, robiłeś najlepszą herbatę i zawsze miałeś przy sobie chusteczkę - dla mnie, a co najważniejsze zawsze przy mnie byłeś. A teraz odchodzisz czuję się jak sierota bez serca, rąk i nóg.
|
|
 |
|
Pamiętam teraz słowa babci która mówiła, że miłość jest tylko wtedy, kiedy chce się z daną osobą przeżywać wszystkie cztery pory roku. Kiedy chcesz z kimś uciekać przed wiosenną burzą pod obsypane kwieciem bzy. A latem zbierać z tym kimś jagody i pływać w rzece Jesienią robić razem powidła i uszczelniać okna przed wiatrem. Zimą pomagać przetrwać katar i długie wieczory. A jak już będzie zimno rozpalać razem ogień.
|
|
 |
|
kończyłam robić makijaż . za chwilę miałam wyjść na imprezę . w radiu puszczali dyskotekowe piosenki, mój humor był idealny . musnęłam moją szyję odrobiną perfum, wzięłam torebkę a na nogi wsunęłam szpilki . wyszłam z domu . zmieniona, bardziej pewna siebie, może trochę silniejsza . wysyłałam zalotne uśmiechy do chłopców, którzy nie mogli oderwać ode mnie wzroku . już prawie byłam na miejscu, gdy zadzwoniła przyjaciółka, mówiąc "no hej, gdzie jesteś ? czekamy na ciebie", odpowiedziałam, że już niedaleko i zaraz będę . odparła "on z nami czeka .. na ciebie" . w tym momencie telefon wypadł mi z rąk . co ty narobiłeś ?! - pomyślałam . bo znów z pięknej, pewnej siebie singielki zmieniłeś mnie w zakochaną choleryczkę z trzęsącymi się rękami i zazdrością w oczach .
|
|
 |
|
wiesz, jeszcze czasami mam ochotę napisać, tak po koleżeńsku: hej, co tam ? tylko boję się przeczytać, że czekasz na inną .|ansomia
|
|
|
|