 |
|
kocham Cię, ale gdyby skurwysyństwo dodawało skrzydeł to nie wiedziałbyś co to znaczy stąpać po ziemi.
|
|
 |
|
wtedy kiedy powiedział mi najbardziej bolesne słowa na świecie , kiedy zaszkliły mi się oczy z bólu zdałam sobie sprawę , że jest dla mnie ważny , że chcę spróbować na nowo i oszukiwałam siebie , wmawiając że nic do niego nie czuję . dopiero kiedy chciał odejść zrozumiałam , że bez niego nie dam rady , że jest częścią mojego życia którą do tej pory odtrącałam mimo tego on nadal był i nie dawał za wygraną - walczył , twierdził , że warto . powtarzał , że będzie czekał choćby do końca na mnie , że nie odpuści , że zawsze mogę na niego liczyć i wiedzieć , że kiedy zdam sobie sprawę z tego , że go kocham mam wrócić - on będzie . teraz kiedy to wszystko zrozumiałam , kiedy chciałam wrócić i być szczęśliwa w jego ramionach on twierdzi , że chce zapomnieć o mnie - nie mówcie mi kurwa , że miłość istnieje , bo ja już nie wierzę w to gówno . /
grozisz_mi_xd
|
|
 |
|
Może mieć to samo imię, ale nigdy nie będzie Tobą./esperer
|
|
 |
|
Zawsze bądź wymagająca. Zawsze. I nie chodzi o głupią kawę, ale o szacunek, o staranie się, zaangażowanie, możliwość wykazania. Czy to w płaceniu za kawę, czy w kupieniu kwiatka, ugotowaniu obiadu, ciągnięciu sanek, czy koszeniu trawnika.
|
|
 |
|
Może inny by się poddali. Skończyli to przy pierwszym potknięciu. Stwierdzili, że to bez sensu i w kilku słowach wypowiedzianych na pożegnanie zawarli koniec wszystkiego, co nazywali miłością. Może ze łzami w oczach przytuliliby się po raz ostatni i mimo starań nie potrafiliby się uśmiechnąć, chociaż na chwilę. Inni może nie próbowaliby ratować tego, co raz się zachwiało i zamiast naprawić to, co jeszcze nie zostało do końca zniszczone odeszliby, tak po prostu. Zostawiliby za sobą cień przeszłości, która mogła być najlepszą ideą na przyszłość. Może inni nie wiedzieliby w takiej chwili, że mają siebie mimo każdego krzyku. Oni nie zrobiliby tego co my. A my? Z pełną świadomością tego, że jeszcze nie raz upadniemy nie potrafimy się poddać. Wiemy jak wiele dla siebie znaczymy i że jesteśmy dla siebie wszystkim. Wiemy, że ta miłość czeka tylko na ciche 'przepraszam' i uśmiech, który ma być dowodem na wspólne szczęście. / dontforgot
|
|
 |
|
Jeszcze oddychasz, ale już nie żyjesz. Nie ma najmniejszego znaczenia to, czy ludzie mijający Cię na ulicy dostrzegają w Tobie zmianę, czy widzą Twoje oczy pozbawione dawnego blasku. Jesteś świadomy tego, że jeszcze nie raz szybkim ruchem przetrzesz mokre od łez policzki i zdasz sobie po raz kolejny sprawę, że była wszystkim? Już nigdy nie poczujesz ciepła emanującego z jej serca i nie ogrzejesz się nim w chłodne noce. Odkąd nie ma jej obok Ciebie wiesz co znaczy pustka, którą czujesz każdego dnia siedząc na brudnym betonie i wyobraźnią rysując na niebie jej uśmiech. Była wszystkim dla Ciebie i Ty byłeś dla niej wszystkim. Spieprzyłeś i masz tego pełną świadomość, ale jesteś jak my wszyscy - popełniasz błędy, tracisz i doceniasz dopiero po stracie. Ale nie przejmuj się, ona wciąż gdzieś obok Ciebie jest. W sercu, wspomnieniach. Różnica polega na tym, że już nigdy nie będziesz trzymał jej w ramionach, a dopiero teraz wiesz, jaką wartość ma zwykła obecność, kiedy się naprawdę kocha./dont
|
|
 |
|
Próbujesz sobie przypomnieć, kiedy wszystko się zaczęło, a zaczęło się wcześniej, niż ci się wydaje. O wiele wcześniej. Wtedy zaczynasz rozumieć, że nic nie dzieje się dwa razy. Już nigdy nie poczujesz się tak samo. Nigdy nie wzniesiesz się trzy metry ponad niebo. / film :*
|
|
 |
|
Nawet nie pytaj jakie to uczucie, kiedy najbliższa osoba się od Ciebie odwraca. W jednej chwili tracisz wszystko, co jest dla Ciebie najważniejsze. Zostajesz sam mimo otaczających Cię ludzi, którzy pytają co się stało tylko po to, żeby mieć satysfakcje, że w Twoim idealnym życiu coś się właśnie spieprzyło. Zostajesz z niczym, bo przecież on ma Twoje serce. Bo odszedł i zabrał je ze sobą nie myśląc o tym jak będziesz się czuć. Wtedy nawet najweselsza piosenka, czy najzabawniejsza komedia nie są w stanie poprawić Ci humoru, bo nie umiesz przestać myśleć o tym, co właśnie straciłaś. Pocieszasz się tym, że on wciąż gdzieś tam jest, że przecież masz go we wspomnieniach, że kiedyś obiecał, że w jakiś sposób będzie obok Ciebie zawsze, ale po chwili zdajesz sobie sprawę, że przecież obiecał też, że nigdy nie odejdzie, a przecież odszedł. Nawet nie zwrócił uwagi na to, jak bardzo go kochasz. / dontforgot
|
|
 |
|
nie chcę kłótni, chcę jeszcze wiele z Tobą przeżyć. nie wyobrażam sobie, że mogłoby Nas nie być. | Tałi
|
|
 |
|
W końcu zrozumiałam, że Cię nie zastąpię. Przestałam próbować pakować się w jakieś zakochania, umawiać na nudne randki i pozwalać, aby mój język w styczności z innym niż Twój przypominał sobie czego mu tak naprawdę brakuję. Potrzebowałam wielu imprez, litrów alkoholu i kilkanaście ramek na ogarnięcie tego, że pustym pocałunkiem nie zastąpię tego co było z Tobą, zrozumiałam,że dotyk jest wart coś dopiero wtedy, gdy przytula Cię ktoś ważny. Musiałam się stoczyć, by dojść do tego, że po prostu muszę przecierpieć, przeczekać i wypłakać swoje, by móc zacząć żyć na nowo./esperer
|
|
 |
|
Juz umarlem kilka razy. Ty tez. Nie wierzysz? A pomysl. Ile razy Cie ktos zranil czules, jak serce niemalze obumiera, oczy niemalze wypadaja z nadmiaru lez, uszy wysiadaja z nadmiaru uslyszanych slow, ze przeciez wszystko bedzie dobrze. Mozg nie wytrzymuje z nadmiaru lez, a zmysl smaku Ci sie popsul i wyczuwasz tylko slonosc swoich lez, bo przeciez kolejnej wodki czy papierosa juz dawno nie. Zaladek juz nie daje rady, wykreca sie w kazda mozliwa strone, a nogi odmawiaja posluszenstwa. Kazdy mial kilka takich malych smierci. Nie ciala, a duszy. /samoczynnie
|
|
 |
|
ten świat jest taki kruchy jak ciasto francuskie.a człowiek jeszcze słabszy jakby nawet nie ważył kilogram.jesteśmy tacy bezradni jeśli chodzi o to co się wkoło dzieję.nie zatrzymamy śmierci,kosi nas jak rolnicy pola latem.tak łatwo nas zabiera jak naiwne dzieci pedofile,którzy kuszą słodyczami.tak szybko jakby to był wyścig formuły 1.i tak naprawdę nie powinniśmy być pewni minuty,godziny,dnia,bo może właśnie w nas rodzi się jakaś choroba,a może zaraz coś nas potrąci.śmierć jest tak nieprzewidywalna i tak niesprawiedliwa gorzej niż polskie sądy.zabiera nam nas,bo tak naprawdę nie musimy być blisko związani z osobą,aby dotknęła nas ich śmierć.dosięga nasze zakamarki serca i pozostawi nowy ślad i nowe refleksje.i znowu nie jesteśmy już tymi kim byliśmy. znowu jesteśmy nowym JA.znowu słabszym i znowu z większą dawką bólu we krwi.znowu więcej łez na policzkach i znowu smutek jako najbliższy kumpel./'samoczynnie' -nie znaliśmy się,ale ja też dziękuję i mam nadzieję,że będzie ci tam lepiej..
|
|
|
|