 |
grozisz_mi_xd.moblo.pl
dobra kochani teraz to się modlić żebym zdała tą trzecią klasę i w końcu wyszła z tej nory zwanej gimnazjum zawieszam na jakiś czas dopóki nie ogarnę ocen . :
|
|
 |
|
dobra kochani teraz to się modlić żebym zdała tą trzecią klasę i w końcu wyszła z tej nory zwanej "gimnazjum" - zawieszam na jakiś czas dopóki nie ogarnę ocen . : *
|
|
 |
|
leżałam już w łóżku kiedy zadzwonił.-co tam?-odebrałam.-niunia wyjdź . - wybełkotał pijany . - leżę już , daj mi spokój . - syknęłam wkurzona . - mi odmawiasz? będziemy się gniewać rybko. - wyjąkał . - dobijasz człowieku, czekaj. - rzuciłam i wyskoczyłam z łóżka żeby się ogarnąć. po chwili wyszłam na zewnątrz , siedział na schodach . - niunia jesteś. - uśmiechnął się ledwo kontaktując. - gdzie się tak ochlałeś? - zapytałam . - a na weselu byłem. - wybełkotał. - jakim znowu weselu? nic nie mówiłeś. - usiadłam obok. - przechodziliśmy z kumplami obok lokalu i wprosiliśmy się na wesele bo akurat było . na początku było spoko ale jak nas zobaczyli to już mniej przyjemnie, dostałem od jakiegoś mohera z liścia. - zaczął sobie masować policzek. mimo tego, że byłam nieźle wkurzona nie mogłam się powstrzymać przed śmiechem. - niunia , ładnie wyglądasz. - rzucił. - no tylko szkoda , że ciemno i mnie nie widzisz. - wzruszyłam ramionami. niby nic takiego a uwielbiałam takie dni. /
grozisz_mi_xd
|
|
 |
|
nie mam do niego żalu , że odszedł . najwidoczniej tak miało być . tylko nie rozumiem jak z dnia na dzień można przekreślić siedem wspaniałych miesięcy . tak cholernie bym chciała wiedzieć czy chociaż raz pożałował tego jak postąpił czy chociaż raz zatęsknił za mną i chciał wrócić ale silna wola mu nie pozwalała . wciąż nie wiem , jak można zapomnieć o osobie która ponoć była najważniejsza . jedynie na co nas teraz stać to powitanie na środku ulicy i ten szeroki uśmiech pod którym nie wiem kompletnie co się kryje . /
grozisz_mi_xd
|
|
 |
|
" mój imiennik dał się skusić
Ewa go namówiła, wtedy na świat plaga szatanów przybyła . " / npwm
|
|
 |
|
najbardziej boli, gdy przestaje kochać ten, co kochać miał na zawsze.
|
|
 |
|
pewnych osób nie da się skreślić, wymazać ze swego życia.
|
|
 |
|
moje teksty uczą ludzi, wiesz, ja też popełniam błędy
lecz nie przejmuj się tym, przecież nie jesteś ślepy
zawsze znajdzie się ktoś, kto powie gdzie masz iść, którędy . / NPWM.
|
|
 |
|
każdego nudnego wieczora najbardziej brakuje tego smsa od niego o treści 'śpisz skarbie?' po którym od razu odkładałam książki i z wielkim uśmiechem po prostu czułam , że jestem szczęśliwa . że w końcu mam kogoś dla kogo jestem ważna . on był takim moim ideałem o którego dbałam i niespodziewanie z dnia na dzień straciłam . on był kimś kto nigdy nie powinien zniknąć z mojego życia , kimś kogo zbyt mocno pokochałam . tylko on jeden wpatrując się w moje oczy potrafił wyczytać z nich każde uczucie , nie dało się przed nim nic ukryć wystarczy , że zawsze rano kiedy mijałam się z nim w drodze do szkoły widząc mnie z daleka wiedział , że coś jest nie tak . nie wiem jak to robił chyba po prostu znał mnie na wylot . więc jakim prawem mijając mnie teraz na ulicy nie widzi tego , że tęsknie? czemu nie widzi jak cholernie go kocham i pragnę? tak , wiem . on dokładnie wszystko widzi tylko po prostu go nie obchodzą moje uczucia ale nie dopuszczam do siebie takiej myśli i niech tak zostanie . /
grozisz_mi_xd
|
|
 |
|
nie wierzę , że spotykając się ze mną siedem miesięcy kompletnie nic do mnie nie poczuł . / grozisz_mi_xd
|
|
 |
|
pamiętam jak na początku naszego związku siedzieliśmy u niego w domu popijając ulubione piwo . weszli do pokoju jego bracia którzy wrócili z imprezy nieźle pijani . - stary, ta Twoja panienka to niezła dupa . - stwierdził jeden mierząc mnie wzrokiem . - zgadzam się . gdyby nie to , że jesteś moim bratem już dawno bym Ci ją odbił . - wybełkotał drugi opierając się o ścianę . - weźcie wyjdźcie zanim zrobię to za was . - syknął przygryzając wargę , zawsze to robił gdy się denerwował . - Michaś , daj spokój . - rzuciłam cicho . - oo i jak ładnie do Ciebie mówi , pilnuj jej stary . - powiedział jeden . odstawił piwo chcąc wstać . złapałam go za bluzę uniemożliwiając jakikolwiek ruch . - macie szczęście . - rzucił w ich kierunku . wyszli posyłając mi buziaki . - pedały pierdolone . - syknął pod nosem kolejny raz przygryzając wargę . zawsze był zazdrosny , nawet o swojego ojca który zawsze puszczał mi oczka przechodząc obok . / grozisz_mi_xd
|
|
|
|