 |
|
pytasz co będzie za rok? fakt, powiedziałam, że wcale nie musimy się już wtedy znać. ale wiesz jak to jest, mówić coś nieprzemyślanego pod wpływem emocji - cała ja. oczywiście, że będziemy się znali. musimy. bo wiesz co? nie wyobrażam sobie życia bez ciebie. nie możesz mnie zostawić. a ja nie zostawię Ciebie. ale najgorsze jest to, że będziemy czekać. czekać na siebie całe życie.. to jest w tym wszystkim najboleśniejsze. bo wiadomo, że czasami nawet całe życie to za mało. ale wiedz, że chcę byś o mnie pamiętał, chcę mieć z tobą kontakt, pomimo tych wszystkich moich słów, które tak strasznie cię zraniły. w moim przypadku to żadna nowość. często ranię ludzi. ale to przez to, że jestem tak cholernie beznadziejna. za rok? może coś się zmieni. na pewno coś się zmieni. ale mam nadzieję, że nie akurat to, co jest między nami.
|
|
 |
|
raz na milion zdarza się osoba, której wybaczysz wszystko, którą kochasz nad życie i nieważne, ile już nie byłaby przy Tobie, zrobiłbyś dla niej każdą z rzeczy niemożliwych. czasami zdarza się ktoś, kto pobudza Twoje zmysły do tego stopnia, że wspomnienie o nim staje się nie do wyparcia. to jest właśnie szczęście w nieszczęściu. takich uczuć współczuje się i zazdrości. / pruderia
|
|
 |
|
CZASAMI DANIE DRUGIEJ SZANSY KOMUŚ JEST JAK DANIE MU DRUGIEJ KULI.. BO ZA PIERWSZYM RAZEM CIĘ NIE TRAFIŁ. | oj K..l ja już nie wiem jak to z Tobą jest.
|
|
 |
|
''Szalonych nocy aż po świt już nie zapomne. Niezwykły czas zostanie w Nas, teraz jesteś jeszcze blisko mnie, zamknij oczy, przytul się i nie zapomnij (...) To ostatni raz. Mocno przytul mnie. To ostatnia noc, to szalony sen. ten ostatni raz rozpłyniemy się, nie zapomnij mnie.'' ♥ .
|
|
 |
|
Jeśli udało Ci się kogoś oszukać to nie dlatego, że ten człowiek jest głupi, tylko dlatego, że otrzymałeś więcej zaufania niż jesteś wart.
|
|
 |
|
Dziś... Tak, dzisiaj tęsknię. Na każdym skrawku mojego ciała odczuwam to dziwne mrowienie, obecność czegoś obcego, a kiedy pytam o jego imię pada krótkie - tęsknota. Brakuje mi jakiejkolwiek części jego osoby tuż obok. Wciąż dostaję szereg wiadomości i wiem co robi - ruch po ruchu wyobrażam sobie wykonywaną przez niego czynność, lecz to mi nie wystarcza. Chciałabym po prostu unieść wachlarz rzęs i zobaczyć go, by chociażby na kilka sekund wtopić się w jego niebieskie spojrzenie. Chcę, żeby się uśmiechnął. Chociaż raz. Do mnie. Tylko do mnie. Potrzebuję kilku słów wypowiedzianych wyłącznie w moim kierunku, krótkiej rozmowy. I powstrzymam się - nie ściągnę z niego ubrań. Będzie kulturalnie, spokojnie, grzecznie. Tylko niech będzie tu gdzieś obok. Muszę go czuć. Bez niego nie mam czym oddychać. / definicjamiloscii
|
|
 |
|
Moim największym marzeniem jest możliwość zasypiania przy Tobie i budzenia się, widząc Twoje rozłożone ciało na śnieżnej pościeli obok mnie, już zawsze,codziennie, móc wpatrywać się w Ciebie bez opamiętania i głaskać zapamiętany zapach skóry. Budzić się nawet w nocy kilka razy, aby sprawdzać czy jesteś i czuwać nad Tobą, robić sobie śniadania do łóżka, łaskotać się nad ranem i budzić sąsiadów nieopanowanym śmiechem szczęścia, kochać się nocą najprawdziwszą miłością, udowadniać sobie na każdym kroku, że to jest naprawdę to, czego szukaliśmy i odnaleźliśmy w swoich sercach, łapać Cię za dłoń,kiedy się boję i wtulać się w Ciebie gdy coś mnie boli. Wspierać się a w kłótniach trzaskać drzwiami, by zaraz wrócić i całować się namiętnie rozrzucając wszystkie ciuchy po całym mieszkaniu. [ longing_kills ]
|
|
 |
|
Co u mnie? Może lepiej o tym nie rozmawiajmy. Nigdy nie wychodzi tak jak byśmy chcieli i zawsze są jakieś przeszkody..
Tylko cholera, dlaczego? Wiem, że często popełniamy błędy. Ja, Ty, ona, on, oni też. Ale przecież warto się do nich przyznać wszystko naprawić. Wtedy może będzie lepiej. Nadzieja jest ważna. No sam powiedz.. Była, jest i będzie - nikt tego nie zmieni. Tak bywa, że są ważne i mniej
ważne sytuacje, ale każda zmienia nas na gorsze, lub lepsze, to już sami wybieramy.. Wszyscy czegoś potrzebujemy, nie ma, że nie.
Miłość, przyjaźń, uśmiech, zaufanie, wiara, wolność.. Wszyscy czegoś.
|
|
 |
|
Szłam ulicą, wiatr rozwiewał poły mojego swetra. Próbowałam się nim owinąć ciaśniej, ale w końcu dałam za wygraną i pozwoliłam, by wirował wraz z powietrzem. Chciałam tak jak on wyrwać się i odlecieć gdzieś daleko. Czułam się nikim w tym wielkim świecie, kolejnym nic nie znaczącym istnieniem, które nie umie się cieszyć z każdego daru zsyłanego z nieba. Zamiast tego woli przeklinać zły los, płakać w poduszkę, pogrążać w rozpaczy. Nie każdy odpowiednio przystosował się do życia, niektórzy po prostu nigdy nie pasowali do tego świata, gdzie każde cierpienie jest jak ciężar na plecach, który przygniata do ziemi i nie pozwala oddychać. Przeszłam przez drogę nawet nie patrząc, czy coś jedzie. Było mi to obojętne. Dawno temu przestałam wierzyć, że gdzieś za rogiem czeka mnie szczęście. Zmierzałam donikąd. [ dustinthewind ]
|
|
 |
|
i po tym wszystkim obiecał, że będzie tak jak dawniej.
lecz złamał tą obietnicę.
a ja cierpię widząc jak próbuje mnie
do siebie zniechęcić.
|
|
|
|