 |
|
teraz słuszne i zbawienne byłoby na pewno wstać, wyjść i upić się
|
|
 |
|
Ludzie zawodzą pomimo szczerych chęci. Niektóre chwile chce wymazać z pamięci.
|
|
 |
|
Gdzie jest piekło? Piekło to ludzie.
|
|
 |
|
Mimo, że dni tak szybko płyną znajdź swoje tempo byś w tym wszystkim nie zginął.
|
|
 |
|
Po prostu jest mi przykro, że to wszystko co kiedyś było ważne, dziś już nie ma znaczenia.
|
|
 |
|
Zakochani. Dla nich reszta świata nie ma znaczenia.
|
|
 |
|
Zanim prawda włoży buty, kłamstwo obiegnie Ziemię.
|
|
 |
|
Miałam sen. Wiesz, jeden z tych, który rozpierdala Ci dzień. Wróciłam tam skąd odeszłam, bo było tam za dużo bólu. Rozmawiałam z tymi, których unikam, bo ich słowa przynosiły cierpienie. Miałam sen. Wiesz, sen, w którym wszystko się miesza, w których nadal kocham tych, których przestałam, więc może jednak coś? Całowałam wargi, pamiętam dobrze ten smak, ale przecież od jakiegoś czasu całuję inne. Trzymałam za rękę kogoś i czułam ten paniczny lęk, że kiedyś będę musiała ją puścić. Zabawne, że w życiu już przepłakałam ten moment na tysiąc sposobów. Miałam sen. Ten sen, który nie pozwala iść do przodu, który blokuję Ci oddech, a po przebudzeniu zastanawiasz się czy to nadal ma jakieś znaczenie czy po prostu teraźniejszość sprawdza Twoje uczucia do przeszłości./esperer
|
|
 |
|
Dzisiaj pierwszy raz od dłuższego czasu spojrzałam w lustro. Zieleń w moich oczach nieco zbladła, tak jakby straciła nadzieję na lepsze jutro. Zrozumiałam, że moja dusza mi tego nie wybaczy. Nie tym razem. Za dużo razy już ją zawiodłam i szłam własnymi ścieżkami nie słuchając tego, co szeptała po cichu. Zaufała mi, a ja po raz kolejny wpuściłam do swojego życia kogoś, kto znów zmierza do zdeptania mojego serca. Ile jeszcze razy tak będzie? Ile jeszcze razy łzy z moich oczu będą spływać sprawiając, że moje wnętrze będzie się rozrywać? Ile jeszcze..
|
|
 |
|
Ja chyba po prostu ciągle się boję. Wydaje mi się, że jeżeli nie będę robić pewnych kroków - szczęście, które można wyczuć gdzieś niedaleko mnie nagle ucieknie i nie będzie chciało wrócić. Dlatego jestem nieufna, ciągle się waham i wątpię. I próbuję walczyć, próbuję jakoś go do siebie przekonać choć z dnia na dzień uświadamiam sobie jaki to jest zły pomysł. Przecież nie mogę go do niczego zmusić, nie mogę narzucać mu swojej obecności. To takie niesprawiedliwe - nie móc obejść się bez kogoś, kto ma Ciebie za nic.
|
|
 |
|
Wybacz mi, proszę. Nie chciałam żeby to wszystko tak wyszło. Naprawdę nie miałam w planach myślenia o Tobie jak o kimś więcej, kimś kto w końcu mógłby zaszyć tą dziurę w sercu która coraz bardziej nie daje mi iść do przodu. Mieliśmy być tylko kumplami, którzy piszą do siebie w najgorszych sytuacjach a wyszło na to, że na pierwszym spotkaniu wylądowałam na Twoich kolanach. Przepraszam Cię za to, że z nich nie zeszłam. Przepraszam, że wykorzystywałam Twoje ramiona i przytulałam się do nich tak jak jeszcze nigdy do nikogo. Przepraszam, że słuchałam wszystkich Twoich słów typu; jesteś najważniejsza, chce tylko Ciebie ale muszę wszystko poukładać... I przepraszam, że się martwię. Tak kurewsko strasznie, że sama sobie z tym nie radzę. Przepraszam, że płaczę ale nie umiem już inaczej.
|
|
 |
|
Nocna godzina . kawa jest zimna , a ja staram się rozróżnić wczoraj od dziś . bo nie pamiętam już kiedy kładłam się spać , a kiedy budziłam się ze snu . ' /Ana
|
|
|
|