 |
|
Ja już naprawdę tego wszystkiego nie chcę. Nie chcę cierpieć, czekać, tęsknić. Chciałabym wreszcie pogodzić się z tym, że Ciebie nie ma i już nie będzie, chciałabym przyzwyczaić się do myśli, że po prostu nie byliśmy sobie pisani. Niby coś nas pchnęło do siebie, ale najwyraźniej los się pomylił. Być może nigdy nie powinnam Cię spotkać, nie powinnam przyzwyczajać się do ciepła Twojego ciała i do szczęścia, które mi przynosiłeś. Nie potrafię tego wszystkiego zrozumieć, ciągle tłumaczę sobie każde Twoje zachowanie, ale bez rezultatu. Opadam z sił, każdego dnia czuję jak marnieje, jak cała zamieniam się w pustkę. Wiesz, chciałabym znów żyć, poczuć jak to jest budzić się rano pełna pozytywnej energii. Chciałabym wreszcie powiedzieć sobie, że mam to czego zawsze pragnęłam. Nie chcę już każdego dnia umierać i czekać na rzeczy niemożliwe. Ja już po prostu tak nie potrafię. / napisana
|
|
 |
|
Jeśli któregoś dnia poczujesz, że chce ci się płakać. Zadzwoń do mnie... Nie obiecuję, że cię rozbawię, ale mogę płakać razem z tobą.
|
|
 |
|
Wiesz, czasami też przychodzą takie chwilę, że tęsknię. Chociaż wiem, że nie powinnam. Zbyt dużo wycierpiałam. Z każdym dniem, wspomnienia z Tobą bledną. Ukrywam je pod ciemną powłoką swoich marzeń. Czuję pustkę, ale staram się ją wypełniać pracą. Może kiedyś odważę się stanąć przed Tobą i wyznać Ci co tak na prawdę czuję. Lecz teraz jestem na to za słaba psychicznie. Wierzę, że kiedyś porozmawiamy normalnie. Zrobiłeś ze mnie ostatnią dziwkę. Dokonałeś tego co chciałeś, upadłam przez chwilę na dno, ale kiedy Cię nie było, podbiegły do mnie ciche anioły, czyli po prostu przyjaciele. Podnieśli mnie i na nowo uczą mnie latać. Jestem silna, tak bardzo, że nie uda Ci się sprowadzić mnie znów w to bagno w którym na ułamek sekundy się znalazłam. Już nie płaczę i nie tęsknię. Nie czekam, aż napiszesz czy pojawisz się w moim życiu.
|
|
 |
|
Mam nadzieję że gdy spoglądasz czasem w niebo i widzisz miliony błyszczących gwiazd zdarzy Ci się czasem pomyśleć o mnie, i przywołać setki miłych wspomnień.
|
|
 |
|
Znów kolejna bezsenna noc, kolejna walka o przetrwanie w świecie który wyniszcza wszystko. Znów czuję się tak bardzo bezradna, nie czuję nic. Nie ma we mnie radości, a humor zgasł. Czuję smutek, ciągle smutek który zaczyna zabijać wszystko we mnie. Znów usypiam po tabletkach, nie potrafię znaleźć sposobu by zmienić to wszystko. Zamykam się w sobie każdego dnia, izoluję się od świata- każdego dnia bardziej nienawidzę siebie i ludzi którzy mnie otaczają. niszczę wszystko co zbudowałam, poddaję się na początku. Nie poznaję siebie, nie potrafię zrozumieć jak w przeciągu trzech miesięcy mogłam się tak zmienić. Zabijam się, poddaję nie potrafię wstać i iść dalej. Chcę zostać tu, zamknąć się w pokoju z muzyką w tle i zapomnieć że istniałam, że żyłam. Chcę tak często skończyć życie które kiedyś było dla mnie ważne. Stoczyłam się, codziennie walczę o przetrwanie. Walczę choć nie widzę już sensu by starać się, nie mam odwagi by żyć, nie mam odwagi by to wszystko zakończyć. Upadam coraz to niżej
|
|
 |
|
Dziś już niewiele jest w stanie wstrząsnąć moim światem. Ty to robisz... a nawet się nie starasz
|
|
 |
|
Był taki moment kiedy myślałam, że cała ta moja miłość szybko mi przejdzie, a ja zacznę nowe życie, być może u boku kogoś kto zadbałby o mnie jak należy. Miałam taką chwilę kiedy wierzyłam, że cały ból minie, a przeszłość nie będzie się liczyć. Dziś wiem, że się pomyliłam. Nic nie ustępuje, ja nadal tak bardzo pragnę Twojej obecności jak pragnęłam wcześniej. Serce pokochało Cię najbardziej jak tylko potrafiło, więc nie można się dziwić, że nie potrafi zrezygnować. Myślałam, że i Ty coś zrozumiesz, ale najwyraźniej to ja zbyt wiele sobie wyobrażałam i wymagałam od losu niemożliwego. Zostałam zraniona podwójnie - przez Ciebie i przez samą siebie i coraz bardziej nie potrafię sobie z tym poradzić. Ciągle widzę tylko jak siły umykają, a tęsknota nie chce wcale odpuścić. / napisana
|
|
 |
|
I gdy pierwszy raz zobaczyłam twój uśmiech z mojego powodu poczułam się dumnie, poczułam że jestem dla kogoś wsparciem. Czułam że jeszcze może jest szansa by być szczęśliwą. Uwierz że przez chwilę byłam najszczęśliwszą kobietą na tym świecie, przez chwilę czułam się tylko twoja.
|
|
 |
|
To już mija miesiąc odkąd nie ma Cię tutaj, to 30 najgorszych dni w moim życiu. Tęsknie za Tobą, za twoim podejściem do innych. Tęsknie za rozmowami które podnosiły mnie na duchu, bardzo brakuję mi twojej osoby w moim marnym życiu. Brakuję mi Ciebie, nie potrafię się pogodzić z twoją śmiercią. Odszedłeś tak nagle, nie zdążyłeś się nawet pożegnać- pozostawiłeś mnie samą. Nigdy nie czułam się okropniej, chciałabym oddać ten ból, zostawić go i nie wracać. Znowu widzę twoją twarz, widzę jak się uśmiechasz a zarazem boisz się o mnie. Próbujesz coś mówić, ale wiesz że żadne słowa nic nie zmienią. Czuję Cię na swoich plecach, czuję że mogę zawsze na Ciebie liczyć. Czuję że na zawsze zostaniesz przy mnie, bo tylko Ty obiecałeś mi że mimo tego że nie zawsze jest najlepiej pamiętasz o mnie. Każdej nocy powtarzam sobie że muszę żyć, muszę oddychać- nie mogę się teraz poddać, muszę walczyć w imię przyjaźni. Chcę walczyć dla Ciebie, bo tylko Ty walczyłeś dla mnie, dla siebie walczyłeś do końca.
|
|
 |
|
Cisza, pustka, samotność to właśnie wypełnia moje życie. Nawet dzisiaj gdy deszcz wystukuję na parapecie smutne melodie, czuję że wszystko jest bez większego sensu. Siadam w oknie trzymam w ręku kubek z ciepłą herbatą staram się przypomnieć dzień w którym zabrakło mi odwagi by za Tobą pobiec, staram się zobaczyć to jeszcze raz. Znów łzy lecą, moczą policzki rozmazują tusz, znów czuję że jestem na tym świecie sama, czuję że mogę liczyć tylko na siebie. Za każdym kolejnym łykiem zaczynam się bardziej rozklejać, chyba już nie potrafię zapomnieć, jesteś dla mnie więcej niż tylko dobrym wspomnieniem, jesteś dla mnie wszystkim każdym oddechem, każdym porankiem. Mimo że już nie będzie szansy powiedzieć Ci jak bardzo mi na Tobie zależy, wiedz że ja zawsze wierzyłam w nas, do końca myślałam że jednak jest jeszcze jakaś nadzieja, szansa dla nas. Myślałam, że jeszcze wszystko jakoś się ułoży. Wierzyłam że dając ci kolejną szansę coś się zmieni, wierzyłam że Ty się zmienisz dla mnie, zawiodłam się
|
|
|
|