 |
|
Znajdź chłopaka, który będzie Ci mówił, że jesteś piękna zamiast zajebista. Który zadzwoni do Ciebie zaraz po tym jak odłożysz od niego słuchawkę. Który nie zaśnie tylko dlatego, żeby patrzeć jak spisz. Który chce Cię pokazać całemu światu, który trzyma Twoją rękę przed swoimi przyjaciółmi. Który myśli, że jesteś zarówno piękna bez makijażu. Który nie może odejść wiedząc, że jesteś na Niego zła. Który nie potrafi zasnąć bez Twego głosu, który będzie ostatnim jakim usłyszy. Tego, który bez przerwy przypomina Ci jak bardzo mu na Tobie zależy i jaki jest szczęśliwy, że ma Ciebie.
|
|
 |
|
Człowiek szuka milości , bo w głębi serca wie , że tylko milość może uczynić go szczęśliwym .
|
|
 |
|
Powinnam czuć spokój, pustkę, cisze …Więc czemu czułam się tak źle?
Czemu po prostu nie umarłam ?Czyż śmierć nie jest spokojna, łatwa?
Bo jeśli takową była, czemu czułam tak okropny ból ?
Rozrywał mnie od środka, szarpał na wszystkie strony .Sprawiał, że chciałam krzyczeć ze wszystkich sił .Ale nie potrafiłam, ciało miałam bezwładne ,nieruchome.
|
|
 |
|
` znaleźć kogoś, kto nie porani duszy odłamkami rozbitej nadziei.
|
|
 |
|
Gdyby moi rodzice znali skrzywy w moim mózgu z pewnością przestraszyliby się i wysłaliby swoją córke do psychologa. Gdyby psycholog spytał jak brzmi mój problem, odpowiedziałabym bez namysłu "Nie potrafię być szczęśliwa, proszę pana". Tak, tu właśnie tkwi istota sprawy. Nie umiem być szczęśliwa, nawet gdy mam mnóstwo powodów, by taka się czuć.
|
|
 |
|
Mam rodziców, przyjaciółkę, mam gdzie spać, mam co jeść. Straciłam człowieka, który zawsze mnie ranił, więc czemu to boli, aż tak? W takiej sytuacji jak ja znajduje się miliony, miliardy... i więcej dziewczyn na całym świecie. Jakoś nikt od tego nie umiera, jakoś sobie każdy daje radę. Może po prostu brak mi cierpliwości i wszystko jest kwestią czasu?
|
|
 |
|
To nic, że mnie roznosi od środka, że szlag chce mnie trafić, że nie mieści mi się to w głowie, że powstrzymuje łzy i wciąż zdarza mi się nocami przygryzać wargi do krwi, a paznokcie wbijać głęboko w wewnętrzną stronę dłoni. To nic, że nie mogę sobie sama ze sobą poradzić, że palę więcej, chociaż sama nie wiem jaki w tym sens. Co prawda się nie tne, ale nie ma dnia, żebym nie miała na to ani przez chwilę ochoty. Ja przybieram maskę i dopijając resztki kawy spinam włosy wysoko w kucyk, przyklejam uśmiech na twarz i wychodzę do szkoły. I tak co ranek. A nikt nawet nie zdaje sobie sprawy, co dzieje się po drugiej stronie tej wesołej dziewczyny.
|
|
 |
|
"pa." - i tą właśnie kropką zakończyłeś wszystko, co kiedykolwiek nas łączyło.
|
|
 |
|
to uczucie, kiedy serce bije mocniej mając w sobie jeden sens więcej. kiedy czujesz, że szczęście zaczyna współgrać z realiami tego jak jest, a na swoich ustach, czujesz uśmiech, zaliczający się jedynie do przyjemności dnia. / endoftime.
|
|
 |
|
W życiu nie spotkałam osoby tak bezczelnej jak on.. Dzwoni od południa chcąc sie spotkać.Mówi,że mu zależy,że pragnie mnie znów zobaczyć.A podobno wrócił do swojej byłej chociaż uparcie temu zaprzecza.Ale to nie wszystko.Daje bezczelne i cyniczne uwagi na mój temat co w pewien sposób mi się podoba,ale i bardziej ubliża.Nie wiem co myśleć.. co sądzić o nim. Wiem, ze przyszłość, jakikolwiek związek z nim sie nie uda, że jest to bez sensu..Ale mimo wszystko intryguje mnie,śledzi każdy mój ruch..Nie wiem co teraz..Nie wiem co zrobić.Boję się wmieszac w cos czego będę żałować..Bo mimo,że mnie kręci doskonale wiem,że do siebie nie pasujemy,że nie jesteśmy dla siebie.Że przede wszystkim on nie jest dla mnie i prędzej czy później mnie bardzo skrzwydzi doprowadzając do stanu,w którym będę żałowała chwili, w której Go spotkałam.. || pozorna
|
|
 |
|
Dam sobie radę, tym razem naprawdę. Nie będę płakać, słuchać smutnych piosenek, rozmyślać i zatapiać w marzeniach. Zajmę się sobą i życiem, bo jednak ci co zostali stanowią wartość napewno większą nieporównywalnie, od jednej osoby, która odwróciła się plecami i zajeła egoistycznie własnymi sprawami. Nienwidze, nienawidze, nienawidze. Nienawiść pomaga zapomnieć, miłość zapomnienie uniemożliwia.
|
|
 |
|
Już po wszystkim, kurtyna opada, marionetki zostają odłożone w kąt. Zapomniane, porzucone, nic nie znaczące. Ktoś przestał ciągnąć za sznurki, umilkł odgłos oklasków, koniec teatrzyku, nie ma już nic.
|
|
|
|