 |
|
w nocy, łzy uderzają o zimny parapet okna, znowu tęsknisz, znowu ból doszczętnie rozrywa wnętrze, znowu nie masz siły wstać. / endoftime.
|
|
 |
|
co wieczór, żałuję, że nie mogę być przy nim, całą noc słuchać jak marudzi i kłóci o najmniejsze szczegóły, widzieć jak się uśmiecha i kolejno składa słowa w jedną całość. na swoich ustach czuć smak jego warg, ciepły oddech paraliżujący każdy milimetr ciała, przy delikatnych uderzeniach serca, zastępując poduszkę jego klatką piersiową, zasypiać przy nim. / endoftime.
|
|
 |
|
Byłeś kurwa wszystkim ! Tym pierdolonym wszystkim . !
|
|
 |
|
Wielki pytajnik tkwi w mojej głowie. Gdy zamykam oczy atakują myśli. One pożerają moją duszę.
|
|
 |
|
nienawidze, nienawidze, nienawidze, nienawidze, nienawidze, nienawidze, nienawidze, nienawidze, nienawidze, nienawidze, nienawidze, nienawidze, nienawidze, nienawidze, nienawidze, nienawidze, nienawidze, nienawidze, nienawidze.
|
|
 |
|
Jestem wściekła. Rozpierdala mnie od środka, a moja psychika jest zjebana. Moje kontakty z ludźmi są w tragicznym stanie, nie potrafię się już z nikim dogadać. Czy przed tym mnie ostrzegałeś mówiąc, że już nigdy nie będzie jak kiedyś? że życie mi sie jebie? czy mi się zjebało?
|
|
 |
|
Poczułam ulgę w momencie, gdy to postanowiłam. Wiem, że to będzie nasza ostatnia rozmowa, ale myśl o tym, że jeszcze raz zobaczę migające na pomarańczowo okienko na pasku... odrobinę podnosi na duchu. Odpuszczę, pogodzę się z tym, że się już nie znamy. Ale muszę wiedzieć dlaczego takowa degradacja znajomości nastąpiła.
|
|
 |
|
Niepewność jest straszna, ale niewiedza bywa błogosławieństwem.
|
|
 |
|
Pijąc kolejnego drinka obiecałam sobie,ze ostatni raz dałam sie zranić.Delikatnie lecz łapczywie mój wzrok powędrował na chłopaka żłobiącego piwo siedzącego tuż przy drzwiach.Nasz wzrok się spotkał i uśmiechajac się upił kolejny łyk.Sięgnęłam po telefon-Za 15 minut Nowy rok!-krzyknęłam,po czym ze znajomymi zaczeliśmy się zbierać schodząc na dwór.Przez cały czas mój wzrok wodził po nieznanym mi dotąd kolesiu.Te spojrzenia działały także w druga stronę-nieśmiałe,a jednocześnie pożądajace.Po 20 minutach znalismy swoje imiona.Skałdaliśmy sobie życzenia,które były początkiem naszej znajomości.Było coraz goręcej.Szaleństwo Sylwestrowej Nocy popchnęła nas w stronę jak do tej pory mi zakazaną.Myślałam,że to przygoda,przelotna znajomość.Ale spodobał mi się zbyt mocno,zbyt bardzo bym mogła zapomnieć.Ale mnie zranił,kolejny mnie zranił mimo,że obiecalam sobie,że juz nigdy więcej..Ma inną od 4 lat.Mimo,że o tym wiedziałam brnęłam w to zapominając o zablokowaniu uczuć i zamknęciu serca.. || pozorna
|
|
 |
|
z dnia na dzień, kiedy to sprawy stają się znacznie poważniejsze, a walka zaczyna toczy się jedynie o Twoje życie, nieoczekiwanie dostrzegasz plusy tego, że masz szansę być tu teraz, oddychać i każdego kolejnego dnia upajać się widokiem, tego co otacza. odkładasz na bok wcześniejsze problemy, pieprzone sentymenty i pamięć, o tych ludziach, z którymi wspólne szczęście, być może przez przypadek, rozdzieliliście na pół. teraz liczysz się tylko Ty, tylko to co jest obok, i tylko Ci będący obok, najzwyklejszy haust powietrza, tlen wypełniający płuca, każde pojedyncze uderzenie serca cieszy, patrząc w lustro widzisz uśmiech, ten prawdziwy choć minimalny. doceniasz to co masz, nie biorąc pod uwagę tego co straciłeś, w tej chwili przeszłość nie ma znaczenia. ~ endoftime.
|
|
|
|