 |
|
Za każdym razem,gdy przechodzę obok Twojego domu patrzę czy samochód stoi wolę wiedzieć,że nic nie robisz niż stoisz gdzieś cholernie najebany.Nie wiem czemu,ale czuję się bezpieczniej./fest
|
|
 |
|
Żyjemy w świecie gdzie na nieodpisanie na sms'a lub niezadzwonienie jest dobrym pretekstem do rozpoczęcia wojny.
|
|
 |
|
I cierpię przez to, że nie potrafię czasem odwrócić się plecami do tych ludzi, którzy ranią mnie i mają mnie za nic.
|
|
 |
|
Bluza z kapturem, dobry rap na głośnikach. To był jej żywioł.
|
|
 |
|
Przedstawienie musi trwać. Wszystko się może walić, serce Ci pęka, a Ty pudrujesz twarz, uśmiechasz się i dalej grasz.
|
|
 |
|
Mówią, że nie ma uczuć, a ona tylko jest nieśmiała, ukrywa to wszystko gdzieś w środku, gdzieś gdzie nikt nie patrzy. Może nie lubi, a może boi się dzielić się tym z kimś, może ktoś ją skrzywdził, może to Twoja wina.
|
|
 |
|
Weekendzie - nawet nie wiesz jak wiele dla mnie czynisz, że istniejesz.
|
|
 |
|
Ten brak osoby, z którą możesz pogadać o wszystkim, brak kogokolwiek. To uczucia, gdy nudzi Ci się piosenka, za którą tak szalałaś. Uczucie, gdy wracasz to domu i kompletnie nikt Cię nie wita. Brak słuchania kogokolwiek, nawet gdy czujesz się samotnie. Dzień, w którym nie smakuje Ci czekolada. I to gdy wkładasz słuchawki do uszu i puszczasz mega zamulające piosenkę kompletnie nie wiedząc dlaczego, przecież jest okej... Podobno. Codzienna monotonia. To samo. Udajesz. Po co ?
|
|
 |
|
Kiedyś nie byłam w stanie nawet marzyć o Twoim "kocham". Dzisiaj, kiedy wypowiedziałeś to magiczne słowo, w dodatku stojąc w gronie kolegów pełna pruderyjności w ramach odpowiedzi, rzuciłam - "fajnie" wzruszając ramionami. Kobieta zmienną jest, a słodyczy czerpanej zchciwej zemsty nigdy nie będzie w stanie sobie odmówić. Nawet za cenę miłości.
|
|
 |
|
A widzisz? Ułożyłam sobie wszystko na nowo, w jak najlepszy porządek. I znowu, wbrew wcześniejszym obietnicom, musiałeś dodać swoje trzy grosze.
|
|
 |
|
W dupie mam ten zakłamany świat. Wole zaprzyjaźnić się z nietrzeźwą, ale prawdą.
|
|
 |
|
Podmalowała się, założyła okulary, mimo, że słońca nie było... Po co wszyscy kolejny raz mają widzieć, że znowu podniosłeś na nią rękę. Nie chciała kolejny raz słuchać, że ma Cię zostawić, bo powinieneś się leczyć, a wszystko skończy się źle. Kochała Cię, a Ty z każdym kolejnym dniem robisz jej to samo, każąc milczeć...
|
|
|
|