 |
|
Nie radziła sobie, ale co? Miała powiedzieć Ci jak bardzo, jest o Ciebie zazdrosna ? Jak bardzo się o was boi ? Boi się, bo przecież nie raz 'ta suka' niszczy komuś związek. Ma Ci powiedzieć ? Po co? Żeby znowu słuchać godzinami o tym jak histeryzuje ? Kiedyś przestanie walczyć o was, a zrozumiesz.
|
|
 |
|
Nie winię Ciebie. Przywiązuje się do ludzi, zbyt szybko i zbyt mocno, to nie Twoja wina.
|
|
 |
|
Cholernie mocno pokłóciliśmy, twierdząc, że to nie ma sensu, trzasnąłeś drzwiami krzycząc, że to nie ma sensu. Dziwnie miałam wyjebane na tą sytuacje, byłam pewna, że zaraz zadzwonisz z przeprosinami, jak to zawsze bywało. Odwróciłam się z uśmiechem i poszłam w stronę pokoju, na stole leżała karteczka z napisem "jeszcze kiedyś tu wrócę - miłość" zdałam sobie sprawę, że odszedłeś na zawsze...
|
|
 |
|
więc mimo wszystko uwielbiam z Tobą rozmawiać, uwielbiam uśmiechać się do monitora jak głupia, kiedy piszesz coś zabawnego pomimo, że Ty tego nie widzisz. Wiesz, to chyba znak, że cholernie mi na Tobie zależy.
|
|
 |
|
Nie jaram się jak co trzecia nastolatka Justinem Biberem, słucham reggae. Nie noszę sukienek, wolę luźne spodnie i za duży T-Shirt. Nie mam na sobie kilograma tapety, wolę delikatny makijaż. Moim atrybutem nie jest różowa torebeczka, a treningowa torba i słuchawki. Nie uganiam się za chłopakami, ale to kurwa nie znaczy, że nie potrafię kochać
|
|
 |
|
Może i mówię, że mam go w dupie, że pierdole jego i tę jego nic nie wartą miłość. Może i oglądam się już za innymi chłopakami. Może nawet podoba mi się jego kolega, ale pośród tego wszystkiego wciąż widzę jego. Chociaż wiedz, że tego nie chce. Chociaż teoretycznie zakończyłam już ten rozdział w moim życiu. Może i powiesz, że jestem żałosna, ale w głębi serca nadal coś do niego czuje. Nie potrafię ot, tak zapomnieć o tym, co było. Mimo, że mnie krzywdził, że płakałam i cierpiałam. to za bardzo utkwiło w moim sercu. A ja nadal mam żal do siebie, że to się akurat tak musiało skończyć.
|
|
 |
|
MIŁOŚĆ - stan obłędu spowodowany najczęściej osobnikami płci przeciwnej, najczęściej skurwielami i chłopczykami, którym mało zabawek; odznacza się ciągłym i długim cierpieniem, milionami łez, zszarganymi nerwami i tysiącami kalorii z czekolady; jest pożądana przez człowieka, jednak później ten osobnik przez nią cierpi; objawy: motylki w brzuchu, rozkojarzenie, świecące oczy, ciągła radość; skutki: oczy pełne łez, bolące serce, ciągły smutek.
|
|
 |
|
Przyzwyczaj się - facet to tępy chuj i ZAWSZE najbardziej ma Cię w dupie wtedy kiedy Tobie najbardziej zależy... ale wróci, każdy pies wraca.
|
|
 |
|
Pamiętam nasze pierwsze spotkanie . Te skrępowane ruchy , nieśmiałość , a potem ten wybuch namiętności . Do tej pory nie mogę zapomnieć smaku Twoich ust . Pamiętam wszystko jakby to było wczoraj . To , jak łapczywie pochłaniałeś każdy milimetr mojego ciała , było cudowne . Z każdą minutą serce biło mi szybciej , a Ty wiedząc o tym , doprowadzałeś mnie do jeszcze gorszego stanu . Podobało Ci się to , jak na mnie działasz . Byłam Ci potrzebna jak tlen , starałeś się zapamiętać każdy skrawek mojego ciała , zrozumieć całe moje wnętrze . Udało Ci się , byłeś jedynym , na którego tak podziałałam . I który tak zawrócił mi w głowie.
|
|
 |
|
jestem przy nim ciągle, pilnuje go jak małe dziecko żeby tylko nie sięgnął po ten syf, od dwóch tygodni żyje tylko nim, wszystko kręci się wokół niego, wstaję i pędzę do jego mieszkania, idę z nim do szkoły, pilnuje go na każdej przerwie żeby przypadkiem nie poszedł za szkołę i znowu nie zaćpał , wracam z nim i spędzam całe popołudnie, jestem szczęśliwa kiedy widzę w drzwiach mojego mężczyznę który zmienia mnie i zostaje z nim dotąd aż ten nie zaśnie, nie mam czasu dla swojego chłopaka bo wolę ratować kuzyna a zarazem najlepszego przyjaciela. staram się jak mogę i wystarczyło po naszej kłótni zostawić ich obu by rano zastać ich kompletnie zaćpanych. pasuje
|
|
 |
|
kolejny raz nie poszłam do szkoły, znowu siedzę pod kocem z naszą piosenką w głośnikach i kubkiem gorącego kakaa w ręce, ze stertą myśli i kompletną bezradnością. co chwilę dostaję smsy czemu mnie nie ma i co się ze mną dzieje, nie odpisuje, nie będę się tłumaczyć z tego jak bardzo go kocham i sobie z tym nie radzę. niech wszyscy myślą , że to tylko chwilowe przeziębienie które przejdzie po kilku dniach .
|
|
 |
|
za każdym razem, kiedy witając się z Twoimi kumplami, któryś powiedział, że zajebiście wyglądam Ty bardziej ściskałeś moją rękę, albo całkowicie obejmowałeś ramionami tak, że nie mogłam prawie oddychać. miażdżyłeś go wzrokiem pt. " stul mordę, ona jest moja. " choć dobrze wiedziałeś, że to dla Ciebie się stroję. chociaż twierdziłeś, że to słabe całować się przy ludziach, zwłaszcza znajomych, kiedy po kilku kieliszkach wspólnie wypitych mrowiały mi usta chętne do połączenia ich z Twoimi, zachłannie podgryzałeś moją dolną wargę nie zważając na gwizdy innych. na cosobotnich imprezach, kiedy podchodził do mnie jakiś chłopak prosząc o wspólny taniec, żegnałeś kolesia słowami: - może najpierw ze mną zatańczysz ? i porywałeś mnie na środek parkietu nie wypuszczając ze stalowych objęć. wiesz.. ja lubię być tylko Twoja.
|
|
|
|