 |
|
Są myśli których boisz się,...
uciec nie masz gdzie...
słyszysz słowa,które ranią Cię...
Ty jednak musisz wierzyć,że..
Każdy nowy dzień daje nam siłę...
|
|
 |
|
wciąż się gubię w tym świecie i nie potrafię w pełni okreslić tego co chcę robić, a moze kiedyś to wiedzialam, lecz obecnie jestem "zbita z tropu"gdyż to co było dla mnie "najważniejsze"..boleśnie zakwestionowano:/.. lecz teraz z powrotem odzyskuję wiarę we wszystko w co wierzyłam, co bylo dla mnie w swoim rodzaju celem..a to dlatego, gdyż...
"Ciągle jeszcze istnieją wśród nas anioły.Nie mają wprawdzie żadnych skrzydeł,lecz ich serce jest bezpiecznym portem dla wszystkich,którzy są w potrzebie."..Dziękuję..i wiedz,ze zawsze będę przy Tobie..
|
|
 |
|
Ja mam coś,ty masz coś,każdy ma swoj cel,
każdy swoją drogą idzie.
Dobrze wiem po co mam starać się
i żyć tylko najprawdziwszym życiem.
Z każdym dniem mocniej wiem,co w nim wazne jest,
a co jest w nim najwazniesze.
Co dla mnie najważniejsze jest,co tylko
ważne-dobrze wiem.
I łatwiej jest mi z wiedzą tą odnazlezc
w życiu swoim sens.
|
|
 |
|
Z każdym dniem zmieniam się,zmieniam się i wiem,
że istotna jest to zmiana.
Z każdym dniem więcej wiem,
a to bardzo w życiu mi pomaga.
Wiem,ze swiat jaki jest taki jest,lecz jest bez wątpienia moim światem.
Czy jest zły czy też nie,nie obchodzi mnie,
bo ja wpływu na to nie mam.
Po co żyć-dobrze wiem,lecz nie pytaj mnie;
każdy swoim życiem żyje
|
|
 |
|
Życie..ciągła bieganina, pośpiech, praktycznie nie wiadomo za czym. Każdy za czymś goni, jest czymś zajęty...ma plany na conajmniej cały przyszły miesiąc..harmonogram zająć opracowany...tylko niekiedy udaje nam się robić cos spontanicznego..i może to własnie jest przyczną niektórych pejoratywnych nastrojów. Lecz ze mną jest inaczej...przynajmniej mam taką nadzeję...gdyż nie chciałabym się pewnego dnia obudzić i dojść do wniosku,iż to wszystko jest ciągłą rutyną, a jak narazie ówczesne czasy do tego chcą doprowadzic;P Na szczęście są ludzie,którzy sukcesywnie pomagają mi w osiągnięciu mojego celu:))
|
|
 |
|
Kolejna lekcja życia zaliczona....
Nauczyłam się mówić "nie"..powiedzieć stop... lecz, czy czuję się z tym silniejsza....
|
|
 |
|
Ja mogę komuś pomóc, ale nie kosztem siebie.. samej mnie... może.. nawet bylabym w stanie to zrobić, ale Ty zabardzo myślisz tylko o sobie, zauważ to w końcu..bo stracisz wszystkich..życzę Ci powodzenia w Twoim życiu...
|
|
 |
|
W końcu powoli zaczynam wychodzić na prostą z moim życiem..Porządkuję sobie wszystkie sprawy, zarowno te przyjemne jaki te mniej..heh..i w końcu zaczynam znow być szczęśliwa...
Juz nikt mi nie wmówi, że jego nieszczęście istniej przeze mnie, że nie potrafię nikomu pomóc... NIE... nie wmowi mi on tego juz nigdy..Przecież znam ludzi, którzy nie rzadko przychodzą do mnie porozmawiac i ja do nich..To jest dla nas wazne.. wiem, ze jestem w stanie komuś pomóc.. i potrafię..Nie odbierzesz mi tego co kocham..nigdy!!....Twoj czas po prostu się skończył...sam do tego doprowadziłeś... To przyjaciele pomogli mi to zrozumieć, że czs powiedziec "NIE"...i mówię Tobie "NIE".. od dziś należysz do przeszłości...
|
|
 |
|
Chociaż..chyba się juz nieco zmienilam, tak..wlasnie zablokowalam kogoś.. kto za wszelką cenę chcial mnie zniszczyc..moze nieswiadomie, nie wiem, ale nie pozwolę się wpędzić w taki stan.nie.. juz nigdy..!!
Jeśli ta osoba ma jakąkolwiek godność powinna się usunąć z mojego życia..a nie.. brnąć z tym całym "bagnem" dalej...
|
|
 |
|
Dlaczego nie potrafię..odmawiać ludziom://..Dlaczego?.. nie pierwszy i zapewne nie ostatni raz, jak to potocznie się mowi "przejechalam się" na kimś..Lecz..to nie zmienilo mojego nastawienia do świata..wciąz wierzę w to, że wszyscy są dobrzy i że każdemu można w pełni zaufać..Tak..ufam kazdemu..co niekiedy przynosi straszne skutki:(..Moze mam za słaby charakter.. Chcę byc zawsze przy wszystkich...i staram się im pomóc jak najlepiej potrafię...
|
|
 |
|
... Nikt nie odbierze Ci Twojej nadziei...
"Aby żyć nie wystarczy tylko istnieć"
|
|
 |
|
nie unieszczęśliwiajmy się na siłę... Kazdy moze wplynąć na dalszy przebieg wypadków...To jakie zycie prowadziliśmy do teraz.. i to ile "przeżyliśmy" nie musi decydować o naszym dalszym życiu... to wcale nie oznacza, że juz nic nie da się z "tym" zrobic.. zawsze jest jakaś inna opcja... Wystarczy dokladnie się rozejrzec...
|
|
|
|