 |
|
Mówił,że by za Nią umarł. Kurwa,nigdy nie widziałem,żeby ktoś się tak rozumiał!//Bonson
|
|
 |
|
Nie myśleć, nie pamiętać, nie czuć, nie oddychać...
|
|
 |
|
To,co tworzy mnie całego szczerość ,nadzieja i wiara
Krystaliczna nienawiść z tą miłością pomieszana
Życie zadaje ciosy,po których padam na kolana
Wastaję, idę, uczę się na własnych ranach //Paluch
|
|
 |
|
Ubieram się i wychodzę. Dokąd idę? Sama nie wiem. Żaden z tysiąca kroków nie przybliża mnie do Niej. Chłodny wiatr otula moje ciało. W słuchawkach leci Bonson. Idę przed siebie,jak w transie. Walczę ze sobą,by nie szukać wzrokiem miejsc,w których byłyśmy razem. Wspomnienia tych najlepszych chwil bolą najbardziej. Mimo to,czasem sięgam po nie. Ocierając się o masochizm przypominam sobie ciche bicie serca. Serca,które kiedyś biło dla mnie...
|
|
 |
|
Jesteś Mój, kocham Cię i jesteś tym przesiąknięty, wypisałam Ci to językiem na podniebieniu, pocałunkami na ciele, paznokciami na plecach.'
|
|
 |
|
Nie myśl co było choć boli ponoć przeszłość.
|
|
 |
|
gdyby jutra miało nie być , zadzwoniłabym do ciebie , i powiedziała jak zajebiście mi zależy .
|
|
 |
|
Nie lubi spódniczek , a czasem w nich chodzi . lubi gorzką herbatę , a ciągle ją słodzi . chce mieć długie włosy a ciągle je ścina , nienawidzi przekleństw a często przeklina .
|
|
 |
|
Bądź moim tristanem , pieprzonym romeem , a nawet shrekiem , ale bądź .
|
|
 |
|
Siadam, wyciągam szluga, biorę bucha za tych, którym już nie ufam.
|
|
 |
|
- czemu taka jesteś ? - jaka ? - taka cholernie wrażliwa albo cholernie obojętna ? - bo jestem cholernie inna niż te dziewczyny , które znasz .
|
|
 |
|
z rozmazanym tuszem , czerwonymi oczami , drżącymi wargami krzyczała , że życie jest piękne .
|
|
|
|