 |
|
Trwa życiowy sprawdzian, w którym nie pomogą ściągi.
|
|
 |
|
Kto ma gorzej? Czasem ci co nie powinni, czasem bezsilni muszą się pogodzić z losem. Skazani niewinni pomyśl sobie i sam oceń.
|
|
 |
|
Przynieś wódkę, wierz mi mam za co wypić. Pech chciał na mnie trafić, ale skurwysyn chybił.
|
|
 |
|
Twoje pocałunki za każdym razem moim życiowym ewenementem.
|
|
 |
|
Chciałam,żebyś się pojawiła -napisałaś. Chciałam przestać płakać-nie płaczę. Chciałam przestać czuć-nie czuję. No to teraz chcę przestać oddychać.
|
|
 |
|
W jednym ze światów nie jestem sama. Widzę tyle dłoni,które mogę chwycić w każdej chwili. Dzięki moim Aniołom mam w sobie siłę ,niewyobrażalnie wielką siłę. A teraz mój drugi świat. Tęsknota,ból i cierpienie. Tutaj nie ma moich Aniołów. Tutaj ich nie wpuszczam. Ten świat jest przepełniony wszystkim co we mnie złe. Tutaj jest mój syf,tutaj niszczę wszystko.
|
|
 |
|
'Wiem, że jesteś gdzieś,
czuję tylko złość,
Widzę każde z miejsc,
cienie naszych ciał.
Muszę tędy przejść
zakrywając twarz..'
|
|
 |
|
Czy to możliwe,że moja dusza oddziela się od ciała? Czuję,jakbym przeszła przez bramę do innego świata. Tutaj jestem tylko ja i mój ból. Ciemna odchłań. Tutaj jestem sama.
|
|
 |
|
Kolejny ranek ,kiedy usilnie zamykam powieki prosząc organizm o sen. Na próżno. Bo przecież nie chcę wcale się obudzić. Nie chcę zaczynać kolejnego dnia. Wiem,że będzie przepełniony bólem i walką o siebie samą. Czasem chciałabym móc oddać te dni komuś innemu. Komuś,kto chciałby mieć ich więcej,a nie ma,bo jego droga dobiega końca. Ja i tak ich przecież nie potrzebuję. Każdej nocy,gdy zasypiam przemęczona mam w głowie jedną myśl 'nie chcę się obudzić'...
|
|
 |
|
Dopóki mogę iść o własnych siłach, pójdę tam, gdzie zechcę.
|
|
 |
|
Powiedz że wytrwamy, że przeżyjemy każdą słabość. Tylko tego teraz pragnę. Byś był od teraz i na zawsze. Nic więcej mi nie potrzeba."
|
|
 |
|
Chwile słabości-każdy z nas to dobrze zna, żeby się odbić najpierw trzeba sięgnąć dna.
|
|
|
|