 |
|
a kurwa, miałem być dorosły, zamiast tego mam delire,ból głowy i nie mam forsy
|
|
 |
|
I to jest moment, tak mi się wydaje, w którym moja dusza powoli umiera, a ja bezczynnie przyjmuję tą stratę.
|
|
 |
|
Całe życie cierpiałam przez przeszłość, chwile ulotne, które już minęły. Pragnęłam wrócić tam, może coś zmienić, naprawić, może tylko przeżyć to jeszcze raz. Teraz nie mam już siły, tęsknota wypaliła mnie, ból porażek zniszczył. Zapominam z dnia na dzień. Nie przywiązuje uwagi do żadnej miłej chwili, ani złej. Wszystko jest tak cholernie obojętne, tak do bólu puste. Wszystko.
|
|
 |
|
to jest tak że jeśli widujesz się z kimś każdego dnia i trwa to już bardzo długo,przyzwyczajasz się, nie zdajesz sobie sprawy z tego że mogłoby go nie być,rzeczywistość jest jednak inna, kiedy okazuje się że danego dnia on jednak nie przyszedł, ty oddychasz jakby ciężej i wolniej
|
|
 |
|
''Biegnę do Ciebie, jak sprawne wojsko pokonuję próg. Gapię się w gwiazdy na niebie, tak jakbym wiedziała, że nie czekasz już. Zostań, potrzebuję Cię tu, to co w sobie mam tylko ciągnie mnie w dół. Zostań, poukładaj mi sny, jeden z nich na pewno to My.''
|
|
 |
|
bo nie ma we mnie nic i nic nie jestem wart..
|
|
 |
|
Przepraszam, że nie dostrzegłam siebie w Twoich oczach.
|
|
 |
|
Z miłością jest podobnie jak z kwiatem.. Jeśli o nią dbasz kwitnie i możesz cieszyć się jej pięknem.. lecz gdy zaczynasz zapominać o podlewaniu powoli umiera. Jeśli raz nie podlejesz kwiatu.. nic wielkiego się nie stanie.. jeśli drugi raz zapomnisz zadbać o niego jego liście zaczynają powoli żółknąc i usychać.. lecz jeśli często zapomnisz o tym że należy o niego dbać uschnie całkiem. Gdy w końcu opamiętasz się że miałeś piękny kwiat o który dawniej dbałeś i który wszyscy podziwiali okazuje się ze zamiast niego masz kawałek suchej łodygi. Powstaje problem gdyż z suszek już nigdy na nowo nie wyrośnie piękny kwiat..
|
|
 |
|
Cóż za paradoks.
Wiedzieć, że postępuje się źle, ale mimo wszystko dalej to robić, a później udawać ofiarę i przepraszać jak głupia.
|
|
 |
|
nienawidze siebie kurwa. nienawidze tej głupiej idiotki która myśli tylko o sobie. nienawidze patrzeć sobie prosto w oczy. nienawidze. gdybym mogła cofnąć czas, pewnie nie wypowiedziałabym paru słów, nie rozpoczęła kłótni, nie popełniła kilku błędów, nie zrobiła paru rzeczy.. tak strasznie sie nienawidze.. co mam zrobić by było jak dawniej? prosze, powiedz mi. \ każdy kolejny łyk wódki palił jak nigdy, każdy kolejny papieros nie smakował jak dawniej, każdy kolejny oddech nie zawierał chęci, ale przymusu do życia ..
|
|
 |
|
nie ma juz nas i nie ma juz szans ? .. ; (
|
|
|
|