 |
|
świat szmat i męskich dziwek.
|
|
 |
|
nie boisz się, że on widząc wiadomość od ciebie, pomyśli: "Boże, znowu ona..."?
|
|
 |
|
żyję po to, by cię wkurwiać.
|
|
 |
|
"Chciałam żebyś krzyczał moje imię bo kurewskie dobrze brzmi w Twoich ustach"
|
|
 |
|
Jestem zmeczony, ale jutro będę się starał, jestem zły ale jutro będę się uśmiechał, jestem martwy ale zrobię tyle rzeczy, bo powinienem. Spojrzysz miw oczy i znowu posmutniejesz bo za uśmiechem zobaczysz że zostaliśmy oszukani, nic już nie ma znaczenia poza przeżyciem, jak pieprzone rośliny, jak wesoły słonecznik patrzymy w słońce aż wypali nam ostanie płatki naszych nadziei.
|
|
 |
|
I po co starania, nie ma w nas doskonałości, nie będziesz tym kogo pragnę, a ja, ja jestem tylko sobą. Zawiedziemy siebie jak każdy, oczekiwaniami z bajek rozkochamy, oczekiwaniami z domów zadźgamy. Spójrzmy sobie w oczy, zanim spojrzymy prawdzie, niech niesie nas nadzieją głupich, niech rozrywa nas emocja, aż uczucia dogonią myśli, które będą ganić nas aż do bólu rozstania.
|
|
 |
|
Czy wiesz jak to jest czuć zapach przygody zaraz za chwilą zapomnienia, czuć potęgę możliwości za krokiem w sąsiednią uliczkę, radość na samą myśl że spojrzę ponad zasady, mury wyższe od szczęścia.
|
|
 |
|
Chciałbym usnąć nie szukając w marzeniach łóżka, chciałbym budzić szukając niecierpliwie rzeczywistości.
|
|
 |
|
Dałem Ci wszystko, otworzyłem serce i śpiewałem słowami, jakbym zdjął ostanie okrycia mojej duszy. Czułem to co pisałem, po kawałku oddawałem Ci siebie. Nie potrafię już czuć, nie potrafię uśmiechać się tak. Śpiewały mi myśli, tańczyłem każdym oddechem. W każdym promieniu wiosny czułem lato. A ty, ty spijałaś moją duszę, siorbałaś jakby chcąc smakować jej każdą kroplę. Splunęłaś nią we mnie kiedy już wyssałaś smak, jak starą gumę. Już wiem kim jesteś, i nie przeszkadza to w bólu, że straciłem kogoś kogo udawałaś. Tęsknie za nią, za postacią którą grałaś, chciałbym zapomnieć że kochałem kłamstwo.
|
|
 |
|
"Później!
Porozmawiam z Tobą później.
Zadzwonię do Ciebie później.
Do zobaczenia później.
Później pójdziemy na spacer.
Później powiem Ci, jak się czuję.
Później dowiesz się, ile dla mnie znaczysz.
Później może Cię pokocham, a może zapomnę.
Zostawiamy wszystko na później i zapominamy, że „później” nie jest nasze!
Że „później” ludzi może już nie być z nami.
Że „później” możemy już ich nie usłyszeć, nie zobaczyć.
Że „później” dzieci nie są już dziećmi, a rodzice są tylko wspomnieniem.
Że „później” dzień zamienia się w noc, noc w bezradność, uśmiech w grymas bólu, a życie we wspomnienie.
„Później” będzie za późno!
Bądź teraz!
~ Sześćdziesiąt Sekund"
|
|
 |
|
pokazał, że bardziej od mojego tyłka kocha moje serce. wtedy zrozumiałam, że mogę mu dać wszystko.
|
|
 |
|
to nie żadne fifirifi, tylko miłość, frajerska pało.
|
|
|
|