 |
|
Ja stałam po jednej stronie siatki, on po drugiej.Jak zawsze zaczęliśmy się kłócić, czyja drużyna wygra. - Przegracie - powiedział z szyderczym uśmiechem. - Założysz się? - zapytałam zaczepnie. -Ok. - O co? - spytałam. - Jeśli wygrasz, zrobię wszystko, co mi każesz. Jeśli przegrasz, będziesz musiała zrobić to, co ci powiem.-Zgoda.-powiedziałam po czym zaczął się mecz. Szliśmy łeb w łeb. Moja drużyna przegrała w tie-breaku.Wychodząc ze szkoły zauważyłam go opartego o barierki. - Chodź. Musimy omówić nasz zakład. - krzyknął do mnie.Podeszłam do niego. - Wygrałem - powiedział. - No - przyznałam niechętnie. - Zrobisz wszystko co ci powiem, prawda? - Nie mam wyjścia. Zakład to zakład. - powiedziałam. - Pocałuj mnie - szepnął. - Co? - spytałam zdziwiona. - No, całuj - powiedział. Zbliżyłam się do niego i delikatnie musnęłam jego usta. Zniknęło wszystko, co nas otaczało. Byliśmy tylko my. - To jeszcze zakład? - spytał odrywając się od moich ust. - Nie, już nie - szepnęłam. / sercowyprokurator
|
|
 |
|
Daję ci dowód miłości codziennie rano wstając z łóżka. Bo robię to tylko dla ciebie. Zwlekam się z łózka, bo wiem, że spotkam ciebie. Mam w głowie to, jak cudownie przytulasz mnie i szepczesz do ucha, że mnie kochasz. Wychodzę z domu z twojego powodu. Nie robię tego dla siebie, rodziców czy nauczyciele. Oni nie są ważni. Ważny jesteś tylko ty. Więc nie mów mi, że nie jesteś pewny moje miłości, bo uwierz mi, że nigdy nikogo nie kochałam tak, jak ciebie. / sercowyprokurator
|
|
 |
|
Jestem emocjonalną masochistką. Nie odwracam głowy, gdy idąc korytarzem zauważam go całującego się z jego nową dziewczyną. Idę na imprezę, na której wiem, że on będzie z nią. Pakuję się w sytuacje, które ukazują, że on nie czuje już do mnie nic. To trochę tak jak bym sama sobie wbijała sztylet prosto w serce. Nie unikam bólu, bo wiem, że już nie może być gorzej. / sercowyprokurator
|
|
 |
|
Jestem jak roślinka na pustyni. Tak jak ona usycha bez wody, tak ja usycham bez twojej miłości. / sercowyprokurator
|
|
 |
|
mogłabym utopić swoje myśli, które błądzą gdzieś na Twoich dłoniach w mojej wyobraźni. mogłabym ciągle opowiadać Ci, jak brakuje mi ciepła, którym otaczał mnie każdego dnia, czuje, że bicie mojego serca umilkło, cii, wsłuchaj się. słyszysz? prawie niewyczuwalny puls. | rap_jest_jeden
|
|
 |
|
jeśli umrę i ta dziwka przyjdzie na mój pogrzeb, obiecuję, że zmartwychwstanę i przypierdolę jej zniczem. .
|
|
 |
|
standardowa zagrywka. koniec naszego związku, robi ze mnie nagle tą pannę z lekkim obyczajami. niedoskonałą laskę, która puszcza się na boki. to że kiedyś byliśmy razem nie oznacza że możesz po mnie jeździć za plecami. powiedz mi to wprost. prosto w te oczy, które niegdyś były dla ciebie najważniejsze. bądź facetem, choć raz.
|
|
 |
|
uspokajasz oddech standardowo procentami.
|
|
 |
|
Chuj z twoim gustem, nie muszę się podobać. / Sheller
|
|
 |
|
Wielu mówi, że pewnie jestem chory umysłowo. A jeśli ktoś mnie słucha to ma też coś z głową / Słoń
|
|
 |
|
Boisz się Love Forever ? I słusznie skurwysynu siedze pod twoim łóżkiem ! / Słoń
|
|
 |
|
Dzisiaj bajkowy Krecik trafi do sokowirówki, a jego linia życia będzie prosta jak równik / Słoń
|
|
|
|