 |
|
Coś rozrywało mnie od środka.. Szybko założyłam kurtkę i wybiegłam z domu. W bezpiecznej odległości wybuchłam krzykiem mieszanym z histerią. Wypuściłam wszystko co we mnie siedziało ból, strach, cierpienie.. I nagle dostałam od niego smsa 'wszędzie rozpoznam ten krzyk.. ten głos.. co sie dzieje?' niby takie banalne ale jednak umiał rozpoznać mój krzyk.. odpisałam tylko 'Ty, Ty sie dziejesz'
|
|
 |
|
- Niemożliwe,najlepsza i najpiękniejsza dziewczyna pod słońcem straciła serce
- Mam serce...uodpornione na Ciebie.
|
|
 |
|
Tego dnia nie wyprawiłam hucznych trzynastych urodzin, chciałam skończyć ten dzień tak szybko jak się zaczął. Była sobota, do południa nie wynurzałam się spod kołdry. Mama przygotowywała gofry na dole, nagle ktoś otworzył drzwi i słodki zapach dotarł do moich nozdrzy. Nie miałam ochoty na kontakt ze światem, byłam przekonana, że to mama wpadła wywalić mnie z łóżka. Jednak ktoś przechadzał się po pokoju.Drzwi zostały zamknięte jednak mój gość dalej był w moim pokoju. Powoli zbliżał się do mojego łóżka. W końcu podniósł moje przykrycie i wsunął mi się do łóżka.-Cześć Marta– mruknęłam zaspana.Osoba przysunęła się do mnie i mnie objęła. Leżeliśmy tak przez kilka minut, miałam ochotę się obrócić ale byłam zbyt leniwa.-Przepraszam– usłyszałam szept.Jednak nie był to szept mojej przyjaciółki.Wyrwałam się z jego objęć i nieźle wrzasnęłam.On spokojnie wstał, usiadł na moim łóżku popatrzył na mnie z czułością i powiedział:-Jak mogłem w ogóle myśleć,że mogę żyć bez ciebie?
|
|
 |
|
Jesteś taki wyjątkowy,potrafisz stwarzać świat lepszym miejscem. Niedoścignione gwiazdy na niebie dzięki tobie stają się coraz bliższe. A jeśli kiedyś obdarujesz kogoś swoją miłością, ta osoba będzie największą szczęściarą na świecie..
|
|
 |
|
- Mówisz poważnie? – spytał, zrywając się z miejsca. Popatrzyłam się na niego uważnie. Podszedł do lodówki, na której przypięty był kalendarz. – Ej, dzisiaj nie ma prima aprilis więc nie rób sobie ze mnie jaj – powiedział, jakby rozczarowany. Wiedziałam, że nie uwierzy,że go Kocham.
|
|
 |
|
Muszę ponownie nauczyć cieszyć się z banalnych, drobnych rzeczy. Po prostu muszę wrócić.
|
|
 |
|
Nigdy nie sądziłam, że mogę być aż tak bardzo żałosna. Przecież wczoraj sama sobie to wmawiałam, że tak właśnie będzie. Ale, że zmierzę się z tym dopiero jutro. I co mi to dało? Teraz po prostu mam ochotę uciec w jakąś ciemną otchłań gdzie takie uczucia jak szczęście czy ból nie są znane, a istnieje tylko nicość.
|
|
 |
|
-Wiesz jak się czuję?- załkała.-Jakby ktoś rozrywał mnie na części, jakbym stała w miejscu nie mogąc się ruszyć ani do przodu, ani wstecz..- pociągnęła na nosie, zaciskając pięść na jego ramieniu.- A ja nie chcę tego, nie chce nic wiedzieć, nie chce myśleć..
|
|
 |
|
Pomóżmy przeznaczeniu. Ja podaruje Ci swoje serce, w zamian dostanę od Ciebie Twoje. Myślisz, że tyle wystarczy?
|
|
 |
|
Na betonie przed nieznanym mi blokiem napisałam wielkimi literami CHŁOPCZYKU, NAUCZ SIĘ KOCHAĆ. Kiedy następnego dnia tamtędy przechodzilam zobaczyłam dopisane słowa: postaram się ale Ty pomóż szczęściu i umów sie ze mną ; )
|
|
 |
|
zadzwoń do mnie, tak bardzo Cię potrzebuję
|
|
|
|