głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika dodziaaa

Była na imprezie. Wiedziała  że przyjdzie więc już na początku zaczęła pić. Po godzinie stała nawalona pod ścianą i krztusiła się dymem z papierosa. Wszedł do kuchni nie wiedząc  że ona tam jest. Odwrócił się  spojrzał na jej oczy  które się zaszkliły i podszedł bliżej. Zaczęła się śmiać. 'Tylko sobie nie myśl  że to przez Ciebie. Dymem się zakrztusiłam i tyle.' Złapał ją za łokieć. 'Chodź. Wyjdziemy na zewnątrz.' Spojrzała na niego wściekła i pijana. 'Chyba sobie kpisz.' Odwróciła się i kończyła swoje piwo. Wyrwał jej butelkę z dłoni i wziął na ręce przekładając przez ramię! 'Cholera! Puść mnie. Puść mnie  no!' Wyszli na zimne powietrze. Postawił ją na ziemi i odwrócił się plecami. 'Coś Ty sobie  kurwa  myślał? Że przyjdziesz i będziesz udawał bohatera? Po jakiego chuja mnie wyprowadzałeś? No po co pytam?! Nie ma już nas. Sam o tym zdecydowałeś i guzik powinno Cię obchodzić  co się ze mną dzieje!' Biła go pięściami po plecach. 'Kocham Cię.' Powiedział. Uderzyła mocniej.

ogarnij_ziomek dodano: 19 stycznia 2011

Była na imprezie. Wiedziała, że przyjdzie więc już na początku zaczęła pić. Po godzinie stała nawalona pod ścianą i krztusiła się dymem z papierosa. Wszedł do kuchni nie wiedząc, że ona tam jest. Odwrócił się, spojrzał na jej oczy, które się zaszkliły i podszedł bliżej. Zaczęła się śmiać. 'Tylko sobie nie myśl, że to przez Ciebie. Dymem się zakrztusiłam i tyle.' Złapał ją za łokieć. 'Chodź. Wyjdziemy na zewnątrz.' Spojrzała na niego wściekła i pijana. 'Chyba sobie kpisz.' Odwróciła się i kończyła swoje piwo. Wyrwał jej butelkę z dłoni i wziął na ręce przekładając przez ramię! 'Cholera! Puść mnie. Puść mnie, no!' Wyszli na zimne powietrze. Postawił ją na ziemi i odwrócił się plecami. 'Coś Ty sobie, kurwa, myślał? Że przyjdziesz i będziesz udawał bohatera? Po jakiego chuja mnie wyprowadzałeś? No po co pytam?! Nie ma już nas. Sam o tym zdecydowałeś i guzik powinno Cię obchodzić, co się ze mną dzieje!' Biła go pięściami po plecach. 'Kocham Cię.' Powiedział. Uderzyła mocniej.

... I zrobię tak  że przejdziesz obojętnie i jękniesz ' eh! Co ja straciłem '  a ja się uśmiechnę i pocałuję twojego przyjaciela...

ogarnij_ziomek dodano: 19 stycznia 2011

... I zrobię tak, że przejdziesz obojętnie i jękniesz ' eh! Co ja straciłem ', a ja się uśmiechnę i pocałuję twojego przyjaciela...

Nie odezwę się PIERWSZA. Jeśli do mnie więcej nie napisze będę go czule wspominać   jako dupka.

ogarnij_ziomek dodano: 19 stycznia 2011

Nie odezwę się PIERWSZA. Jeśli do mnie więcej nie napisze będę go czule wspominać - jako dupka.

Jak się sypie to rusz dupę  a nie czekaj aż ci ktoś pomoże.

ogarnij_ziomek dodano: 19 stycznia 2011

Jak się sypie to rusz dupę, a nie czekaj aż ci ktoś pomoże.

I wiesz? Mimo  że Ciebie znam pół roku  a Jego miesiąc  to On zrobił dla mnie dużo więcej  niż Ty. Z Jego słów padło o wiele więcej komplementów skierowanych w moją stronę  niż z Twoich. On mi obiecuje i to spełnia  w przeciwieństwie do Ciebie. On jest zdecydowanie lepszy  biorąc pod uwagę wymagania mojej matki  od Ciebie. Ale  wiesz  że mnie to nie obchodzi? Kocham tylko Ciebie  od tych bitych sześciu miesięcy i jakoś nie potrafię obdarzyć Jego podobnym uczuciem. Ale nie przyznam się  tak  jak Ty się nigdy nie przyznałeś  że coś dla Ciebie znaczę. I tak jakoś żyjemy. Jakoś  dobrze powiedziane. Mam nadzieję  że jednak u Ciebie jest lepiej ..

landriina dodano: 18 stycznia 2011

I wiesz? Mimo, że Ciebie znam pół roku, a Jego miesiąc, to On zrobił dla mnie dużo więcej, niż Ty. Z Jego słów padło o wiele więcej komplementów skierowanych w moją stronę, niż z Twoich. On mi obiecuje i to spełnia, w przeciwieństwie do Ciebie. On jest zdecydowanie lepszy, biorąc pod uwagę wymagania mojej matki, od Ciebie. Ale, wiesz, że mnie to nie obchodzi? Kocham tylko Ciebie, od tych bitych sześciu miesięcy i jakoś nie potrafię obdarzyć Jego podobnym uczuciem. Ale nie przyznam się, tak, jak Ty się nigdy nie przyznałeś, że coś dla Ciebie znaczę. I tak jakoś żyjemy. Jakoś, dobrze powiedziane. Mam nadzieję, że jednak u Ciebie jest lepiej ..

Usiadłam na parapecie i słuchałam kropelek uderzających w moją szybę. Już się pogodziłam z brakiem jakiegokolwiek życia w moim istnieniu. Nie łudziłam się  że się odezwiesz  już nadzieja dawno umarła. Oparłam głowę o szybę i bawiłam się kropelkami  tańcząc palcem na szybie  jak one. 'Tak bardzo go kocham' szepnęłam  do moich nowych przyjaciół. Zaczęłam się spowiadać z mojej nieskończonej miłości do Ciebie  zaczęłam płakać  i moje krople łez  mogłyby się zjednoczyć z kroplami łez nieba. Może to niebo płakało  nade mną akurat? Może żałowało  że tak wszystko się stało  albo żałowało  że w ogóle pojawiłeś się na mojej drodze. W ten wieczór  jakoś myśli nie dawały mi spokoju. Patrząc  jak spadają ostatnie krople deszczu  zaczęłam uśmiechać się  niebo przestawało płakać  ja też przestałam. To znaczyło  że ma nadejść lepszy czas. Na pewno bez Ciebie  przecież ... masz wyjebane. Eh  no trudno. Moi nowi przyjaciele pomogą mi przetrwać.

landriina dodano: 18 stycznia 2011

Usiadłam na parapecie i słuchałam kropelek uderzających w moją szybę. Już się pogodziłam z brakiem jakiegokolwiek życia w moim istnieniu. Nie łudziłam się, że się odezwiesz, już nadzieja dawno umarła. Oparłam głowę o szybę i bawiłam się kropelkami, tańcząc palcem na szybie, jak one. 'Tak bardzo go kocham' szepnęłam, do moich nowych przyjaciół. Zaczęłam się spowiadać z mojej nieskończonej miłości do Ciebie, zaczęłam płakać, i moje krople łez, mogłyby się zjednoczyć z kroplami łez nieba. Może to niebo płakało, nade mną akurat? Może żałowało, że tak wszystko się stało, albo żałowało, że w ogóle pojawiłeś się na mojej drodze. W ten wieczór, jakoś myśli nie dawały mi spokoju. Patrząc, jak spadają ostatnie krople deszczu, zaczęłam uśmiechać się, niebo przestawało płakać, ja też przestałam. To znaczyło, że ma nadejść lepszy czas. Na pewno bez Ciebie, przecież ... masz wyjebane. Eh, no trudno. Moi nowi przyjaciele pomogą mi przetrwać.

kurde  kiedyś nie byłam ci obojętna  kiedyś pisałeś codziennie  martwiąc się  czemu jest u mnie nie najlepiej. kiedyś zrobiłbyś dla mnie wszystko  kiedyś przecież ci się podobałam  więc co się zmieniło? to  że cie nie pocałowałam na 'do widzenia' to nie znaczy  że cię nie kocham. ba  nie ogarnąłeś  że tak się ciebie wstydzę  że ledwo przy tobie pamiętam  jak się chodzi?

landriina dodano: 18 stycznia 2011

kurde, kiedyś nie byłam ci obojętna, kiedyś pisałeś codziennie, martwiąc się, czemu jest u mnie nie najlepiej. kiedyś zrobiłbyś dla mnie wszystko, kiedyś przecież ci się podobałam, więc co się zmieniło? to, że cie nie pocałowałam na 'do widzenia' to nie znaczy, że cię nie kocham. ba, nie ogarnąłeś, że tak się ciebie wstydzę, że ledwo przy tobie pamiętam, jak się chodzi?

Czy następny dzień będzie wyglądał tak samo. Tego nie można nazwać rutyną czy monotonnościa  to jest okropny ból  przynajmniej dla mnie. Nie nawidzę wieczorów  nie nawidzę gdy jestem sama. Co dziennie piję herbatę   leże pod kocem ze słuchawkami w uszach. po chwili odkładam wszystko   kładę się i płaczę   jak normalny człowiek   łzy są wszędzie   moje oczy nie wytrzymują   trochę im mokro.nie umiem tego wytłumaczyć  bardzo dziwne   każde moje zachowanie jest dziwne. Sama nie wiem co mi jest. nie mam depresji i nie mam myśli samobójczych. Po prostu jestem tak zraniona i to nie tylko przez przez wiele innych ludzi i wiele innych sytuacji   dlatego gdy nie umiem sobie radzić jedyną pomocą jest płacz. Tak możecie mi nawet powiedzieć   że użalam się nad soba  mam to tam z tyłu.    fuckforever

nowezsieodwal dodano: 18 stycznia 2011

Czy następny dzień będzie wyglądał tak samo. Tego nie można nazwać rutyną czy monotonnościa, to jest okropny ból, przynajmniej dla mnie. Nie nawidzę wieczorów, nie nawidzę gdy jestem sama. Co dziennie piję herbatę , leże pod kocem ze słuchawkami w uszach. po chwili odkładam wszystko , kładę się i płaczę , jak normalny człowiek , łzy są wszędzie , moje oczy nie wytrzymują , trochę im mokro.nie umiem tego wytłumaczyć, bardzo dziwne , każde moje zachowanie jest dziwne. Sama nie wiem co mi jest. nie mam depresji i nie mam myśli samobójczych. Po prostu jestem tak zraniona i to nie tylko przez przez wiele innych ludzi i wiele innych sytuacji , dlatego gdy nie umiem sobie radzić jedyną pomocą jest płacz. Tak możecie mi nawet powiedzieć , że użalam się nad soba, mam to tam z tyłu. // fuckforever

I godzinami wmawiać sobie   że ma się wyjebane.. gdy tak cholernie Ci zależy ..  Jakie to żałosne ..     koosmaty

nowezsieodwal dodano: 18 stycznia 2011

I godzinami wmawiać sobie , że ma się wyjebane.. gdy tak cholernie Ci zależy .. Jakie to żałosne .. // koosmaty

Otworzyłam oczy i zobaczyłam Ciebie  siedzącego na krańcu mojego łóżka. 'Co Ty tu robisz?' Uśmiechnąłeś się. 'Nareszcie. Słońce  jest już 12  nie wiedziałem  że lubisz tak długo spać. ja tu siedzę już od 3 godzin!' Powoli usiadłam po turecku. 'Co? Od dziewiątej? O matko.' Spojrzałam w stronę drugiego pokoju  gdzie przed telewizorem siedzieli Twoi kumple. 'Czekaj  czekaj. Ale skąd masz klucze?' Wstałam i skierowałam się do nich. 'Zostawiłaś je u mnie wczoraj.' Usiadłam pomiędzy nimi na kanapie  wzięłam pilot i z ich super meczu  przełączyłam na jakiś babski serial. 'Nie zauważyłam nawet.' Twoi kumple próbowali zabrać mi pilota. 'Ej  młoda  oddaj. Stary  weź coś powiedz twojej lasce.' Palnęłam go w łeb. 'Mam imię!' Zaśmiałeś się. 'Dobra  to ja idę poszukać twojego pamiętnika.' Zamarłam  moje wszystko. Może już to nawet przeczytałeś. 'NIE!' Wrzasnęłam i rzuciłam się na Ciebie  zostawiając pilot na kanapie. ' Dzięki  stary.' Rzucił jeden z nich  a ty  śmiejąc się  zacząłeś mnie całować.

landriina dodano: 18 stycznia 2011

Otworzyłam oczy i zobaczyłam Ciebie, siedzącego na krańcu mojego łóżka. 'Co Ty tu robisz?' Uśmiechnąłeś się. 'Nareszcie. Słońce, jest już 12, nie wiedziałem, że lubisz tak długo spać. ja tu siedzę już od 3 godzin!' Powoli usiadłam po turecku. 'Co? Od dziewiątej? O matko.' Spojrzałam w stronę drugiego pokoju, gdzie przed telewizorem siedzieli Twoi kumple. 'Czekaj, czekaj. Ale skąd masz klucze?' Wstałam i skierowałam się do nich. 'Zostawiłaś je u mnie wczoraj.' Usiadłam pomiędzy nimi na kanapie, wzięłam pilot i z ich super meczu, przełączyłam na jakiś babski serial. 'Nie zauważyłam nawet.' Twoi kumple próbowali zabrać mi pilota. 'Ej, młoda, oddaj. Stary, weź coś powiedz twojej lasce.' Palnęłam go w łeb. 'Mam imię!' Zaśmiałeś się. 'Dobra, to ja idę poszukać twojego pamiętnika.' Zamarłam, moje wszystko. Może już to nawet przeczytałeś. 'NIE!' Wrzasnęłam i rzuciłam się na Ciebie, zostawiając pilot na kanapie. ' Dzięki, stary.' Rzucił jeden z nich, a ty, śmiejąc się, zacząłeś mnie całować.

potrafisz zapalić wypaloną do końca świeczkę ponownie? więc po co się pytasz  czy mamy jeszcze jakieś szanse?!

landriina dodano: 18 stycznia 2011

potrafisz zapalić wypaloną do końca świeczkę ponownie? więc po co się pytasz, czy mamy jeszcze jakieś szanse?!

Szkolna dyskoteka  humor miałam na plus  jak nigdy po rozstaniu z Tobą. To nic  że jako DJ był ten koleś  przez którego idziecie siedzieć  i tak się wyśmienicie bawiłam. Do czasu  gdy wszedłeś ze swoimi kumplami na parkiet. Ona podleciała do Ciebie  a mi w środku zaczęło się wszystko gnieść. Nie odstępowała Cię na krok  wszędzie za Tobą szła. Spojrzałeś na mnie  czekałam na to  wtedy posłałam Ci najpiękniejszy uśmiech  na jaki było mnie stać i pokazałam  że daję radę. Pierwszy wolny. Nie miałam akurat ochoty patrzeć na te wszystkie pary  więc poszłam do łazienki. 'Zatańczysz?' Usłyszałam i zapomniałam jak się oddycha. W głowie pojawiło mi się jedno zdanie. 'Pierwszego tańca się nie odmawia.' Uśmiechnęłam się na samą myśl  że nie tańczysz z nią. Podałam Ci rękę i zawędrowaliśmy na sam środek parkietu  wtuleni w siebie  jak po raz pierwszy. Aj  kochany  żałuj  że nie widziałeś  jak ona wkurwiona wyrwała do łazienki.

landriina dodano: 18 stycznia 2011

Szkolna dyskoteka, humor miałam na plus, jak nigdy po rozstaniu z Tobą. To nic, że jako DJ był ten koleś, przez którego idziecie siedzieć, i tak się wyśmienicie bawiłam. Do czasu, gdy wszedłeś ze swoimi kumplami na parkiet. Ona podleciała do Ciebie, a mi w środku zaczęło się wszystko gnieść. Nie odstępowała Cię na krok, wszędzie za Tobą szła. Spojrzałeś na mnie, czekałam na to, wtedy posłałam Ci najpiękniejszy uśmiech, na jaki było mnie stać i pokazałam, że daję radę. Pierwszy wolny. Nie miałam akurat ochoty patrzeć na te wszystkie pary, więc poszłam do łazienki. 'Zatańczysz?' Usłyszałam i zapomniałam jak się oddycha. W głowie pojawiło mi się jedno zdanie. 'Pierwszego tańca się nie odmawia.' Uśmiechnęłam się na samą myśl, że nie tańczysz z nią. Podałam Ci rękę i zawędrowaliśmy na sam środek parkietu, wtuleni w siebie, jak po raz pierwszy. Aj, kochany, żałuj, że nie widziałeś, jak ona wkurwiona wyrwała do łazienki.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć