głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika diveys

wyjde na ulice kupić sobie nowe życie.

siimple dodano: 30 kwietnia 2011

wyjde na ulice kupić sobie nowe życie.

Reggae jest rzeką miłości stworzoną dla tych którzy wiedzą czym jest miłość .

siimple dodano: 30 kwietnia 2011

Reggae jest rzeką miłości stworzoną dla tych,którzy wiedzą czym jest miłość .

bądź prawdziwy w tym kim jesteś

siimple dodano: 30 kwietnia 2011

bądź prawdziwy w tym kim jesteś

''...   Lucas.   Byłam zbyt wstrząśnięta  by próbować cokolwiek wyjaśniać.   Proszę  pomóż Lucasowi.  Courtney odrzuciła do tyłu długie włosy  weszła do altany i zobaczyła leżącego Lucasa z rozerwanym gardłem.    O mój Boże   szepnęła. Po czym odwróciła się do mnie z uśmiechem.   A więc musisz dorosnąć i stać się wampirem  jak my wszyscy.''

guyaa dodano: 30 kwietnia 2011

''... - Lucas. - Byłam zbyt wstrząśnięta, by próbować cokolwiek wyjaśniać. - Proszę, pomóż Lucasowi. Courtney odrzuciła do tyłu długie włosy, weszła do altany i zobaczyła leżącego Lucasa z rozerwanym gardłem. - O mój Boże - szepnęła. Po czym odwróciła się do mnie z uśmiechem. - A więc musisz dorosnąć i stać się wampirem, jak my wszyscy.''

''...Potykając się  wyszłam na schody altany  rozpaczliwie pragnąc kogokolwiek znaleźć. Moi rodzice będą wściekli...Panna Bethany tysiąckroć bardziej...Ale ktoś musi pomóc Lucasowi.     Czy jest tam ktoś?    Co się z tobą dzieje?   Courtney wyszła z lasu wyraźnie poirytowana. Jej biała koronkowa suknia była w nieładzie  za nią stał jej partner  widocznie przerwałam im romantyczne chwile.   Poczekaj...na twoich ustach...czy to krew?...''   Wieczna Noc

guyaa dodano: 30 kwietnia 2011

''...Potykając się, wyszłam na schody altany, rozpaczliwie pragnąc kogokolwiek znaleźć. Moi rodzice będą wściekli...Panna Bethany tysiąckroć bardziej...Ale ktoś musi pomóc Lucasowi. - Czy jest tam ktoś? - Co się z tobą dzieje? - Courtney wyszła z lasu wyraźnie poirytowana. Jej biała koronkowa suknia była w nieładzie, za nią stał jej partner; widocznie przerwałam im romantyczne chwile. - Poczekaj...na twoich ustach...czy to krew?...'' / Wieczna Noc

''... Jęknęłam i puściłam Lucasa. Z łoskotem opadł bezwładnie na podłogę altany. Głęboka rana  jaką moje zęby pozostawiły na jego szyi  była ciemna i wilgotna w świetle księżyca  niczym rozlany atrament. Cienka strużka krwi popłynęła po podłodze i zaczęła się zbierać wokół srebrnej gwiazdki  która spadła mi z włosów.    Pomocy!   wykrztusiłam. Z mojego gardła wydobył się zaledwie ochrypły szept. Wargi wciąż miałam lepkie i gorące od krwi Lucasa.   Niech mi ktoś pomoże  proszę!...''  Wieczna Noc

guyaa dodano: 30 kwietnia 2011

''... Jęknęłam i puściłam Lucasa. Z łoskotem opadł bezwładnie na podłogę altany. Głęboka rana, jaką moje zęby pozostawiły na jego szyi, była ciemna i wilgotna w świetle księżyca, niczym rozlany atrament. Cienka strużka krwi popłynęła po podłodze i zaczęła się zbierać wokół srebrnej gwiazdki, która spadła mi z włosów. - Pomocy! - wykrztusiłam. Z mojego gardła wydobył się zaledwie ochrypły szept. Wargi wciąż miałam lepkie i gorące od krwi Lucasa. - Niech mi ktoś pomoże, proszę!...''/ Wieczna Noc

'' Przestań  myślałam gorączkowo. Ale Lucas i ja nie mogliśmy już przestać. Potrzebowałam go  całego  teraz. Ujęłam w dłonie jego twarz i przycisnęłam delikatnie usta do jego ust  policzka  szyi. Czułam pod skórą jego puls  a wtedy głód stał się zbyt silny  by dało się go powstrzymać. Wgryzłam się w szyję Lucasa  mocno. Usłyszałam  jak jęknął z bólu i zaskoczenia  ale wtedy krew już płynęła mi po języku. Jej silny metaliczny smak rozlał się po mnie niczym ogień  gorący  niekontrolowany  niebezpieczny i piękny. Przełknęłam  smak krwi Lucasa był słodszy niż wszystko  czego próbowałam. Lucas odsunął się ode mnie  ale był już zbyt słaby. Kiedy zaczął się osuwać  podtrzymałam go  żeby dalej pić. Czułam się  jakbym wchłaniała wraz z krwią jego duszę. Nigdy nie byliśmy bliżej siebie niż w tamtej chwili.  Mój  pomyślałam. Mój.  Wtedy Lucas zemdlał. Stracił przytomność. Ta świadomość podziała na mnie jak kubeł zimnej wody  wytrąciła mnie z transu...''  Wieczna Noc

guyaa dodano: 30 kwietnia 2011

'' Przestań, myślałam gorączkowo. Ale Lucas i ja nie mogliśmy już przestać. Potrzebowałam go, całego, teraz. Ujęłam w dłonie jego twarz i przycisnęłam delikatnie usta do jego ust, policzka, szyi. Czułam pod skórą jego puls, a wtedy głód stał się zbyt silny, by dało się go powstrzymać. Wgryzłam się w szyję Lucasa, mocno. Usłyszałam, jak jęknął z bólu i zaskoczenia, ale wtedy krew już płynęła mi po języku. Jej silny metaliczny smak rozlał się po mnie niczym ogień, gorący, niekontrolowany, niebezpieczny i piękny. Przełknęłam; smak krwi Lucasa był słodszy niż wszystko, czego próbowałam. Lucas odsunął się ode mnie, ale był już zbyt słaby. Kiedy zaczął się osuwać, podtrzymałam go, żeby dalej pić. Czułam się, jakbym wchłaniała wraz z krwią jego duszę. Nigdy nie byliśmy bliżej siebie niż w tamtej chwili. Mój, pomyślałam. Mój. Wtedy Lucas zemdlał. Stracił przytomność. Ta świadomość podziała na mnie jak kubeł zimnej wody, wytrąciła mnie z transu...''/ Wieczna Noc

'' Jego palce dotknęły wąskiego ramiączka sukni  które zsunęło się  odsłaniając skrawek piersi. Lucas powoli przesunął kciukiem po krzywiźnie mojego ramienia. Pragnęłam  żeby poszedł dalej  dotykał mnie w każdy sposób  w jaki chciałam być dotykana. Mój umysł był zamglony  niemal nie byłam w stanie myśleć  liczyło się tylko moje ciało i to  czego ono się domagało. Wiedziałam  co muszę zrobić  nawet jeżeli nie potrafiłam sobie jeszcze tego wyobrazić. Wiedziałam''   Wieczna Noc

guyaa dodano: 30 kwietnia 2011

'' Jego palce dotknęły wąskiego ramiączka sukni, które zsunęło się, odsłaniając skrawek piersi. Lucas powoli przesunął kciukiem po krzywiźnie mojego ramienia. Pragnęłam, żeby poszedł dalej, dotykał mnie w każdy sposób, w jaki chciałam być dotykana. Mój umysł był zamglony, niemal nie byłam w stanie myśleć; liczyło się tylko moje ciało i to, czego ono się domagało. Wiedziałam, co muszę zrobić, nawet jeżeli nie potrafiłam sobie jeszcze tego wyobrazić. Wiedziałam'' / Wieczna Noc

    Bianco   szepnął a jego oddech musnął moją skórę. Wargi Lucasa przesuwały się po mojej szyi.   Powinniśmy przestać.    Nie chce przestawać.    Powinniśmy...stąd...pójść...    Nie przestawaj.   całowałam jego włosy i czoło.  Nie potrafiłam myśleć o niczym innym niż o tym  że teraz on należy do mnie  do mnie i do nikogo innego. Kiedy nasze usta zetknęły się znowu  pocałunek był inny   pełen napięcia  wręcz desperacki. Lucas i ja oddychaliśmy szybciej  nie mogąc powiedzieć ani słowa. Nie istniało na świecie nic oprócz niego. Był mój  mój  mój.''   Wieczna Noc

guyaa dodano: 30 kwietnia 2011

" - Bianco - szepnął,a jego oddech musnął moją skórę. Wargi Lucasa przesuwały się po mojej szyi. - Powinniśmy przestać. - Nie chce przestawać. - Powinniśmy...stąd...pójść... - Nie przestawaj. - całowałam jego włosy i czoło. Nie potrafiłam myśleć o niczym innym niż o tym, że teraz on należy do mnie, do mnie i do nikogo innego. Kiedy nasze usta zetknęły się znowu, pocałunek był inny - pełen napięcia, wręcz desperacki. Lucas i ja oddychaliśmy szybciej, nie mogąc powiedzieć ani słowa. Nie istniało na świecie nic oprócz niego. Był mój, mój, mój.'' / Wieczna Noc

 Całowaliśmy się głęboko i powoli  mocno i delikatnie  na tysiąc najróżniejszych sposobów. I wszystkie były właściwe   Wieczna Noc

guyaa dodano: 30 kwietnia 2011

"Całowaliśmy się głęboko i powoli, mocno i delikatnie, na tysiąc najróżniejszych sposobów. I wszystkie były właściwe"/ Wieczna Noc

między nami była chemia miłosna. teraz jest już tylko szkolna.

siimple dodano: 30 kwietnia 2011

między nami była chemia miłosna. teraz jest już tylko szkolna.

Siedziąc na murku paląc kolejną fajkę i słuchając debilnych tłumaczeń  już byłego  chłopaka zobaczyła swojego brata  który szedł w ich stronę. 'O kurwa.' Powiedziała do siebie łapiąc się za głowę. Momentalnie wstała  ale nie zdążyła nic zrobić  bo jej były już leżał na ziemi i zwijał się z bólu. 'O chuj Ci chodzi?!' Krzyknął do jej brata. 'Czyś Ty  kurwa  kiedyś ją widział z fajką w dłoni?' Jęknął tylko. 'No odpowiedz!' Dostał kolejnego kopa. 'Nie widziałem.' Wypluł krew. 'To  kurwa przez Ciebie. A ja nie lubię  jak moja siostra pali. Więc ją ładnie przeprosisz  a ona już nigdy nie weźmie tego świństwa do ust.' Podniósł się trzymając za szczękę. 'Chyba sobie kpisz.' Powiedział jej eks z aroganckim uśmieszkiem. I znów znalazł się z mordą przy betonie. Odciągnęła brata z krzykiem. 'Już! Zostaw go  nie warto!' Wyrwał się i znów go kopnął. 'Nie warto!' Ryknęła na cały głos. Ludzie zaczęli się zbiegać. 'Nie masz  kurwo  życia.' Syknął do niego jej brat a siostrę mocno przytulił.

siimple dodano: 30 kwietnia 2011

Siedziąc na murku paląc kolejną fajkę i słuchając debilnych tłumaczeń, już byłego, chłopaka zobaczyła swojego brata, który szedł w ich stronę. 'O kurwa.' Powiedziała do siebie łapiąc się za głowę. Momentalnie wstała, ale nie zdążyła nic zrobić, bo jej były już leżał na ziemi i zwijał się z bólu. 'O chuj Ci chodzi?!' Krzyknął do jej brata. 'Czyś Ty, kurwa, kiedyś ją widział z fajką w dłoni?' Jęknął tylko. 'No odpowiedz!' Dostał kolejnego kopa. 'Nie widziałem.' Wypluł krew. 'To, kurwa przez Ciebie. A ja nie lubię, jak moja siostra pali. Więc ją ładnie przeprosisz, a ona już nigdy nie weźmie tego świństwa do ust.' Podniósł się trzymając za szczękę. 'Chyba sobie kpisz.' Powiedział jej eks z aroganckim uśmieszkiem. I znów znalazł się z mordą przy betonie. Odciągnęła brata z krzykiem. 'Już! Zostaw go, nie warto!' Wyrwał się i znów go kopnął. 'Nie warto!' Ryknęła na cały głos. Ludzie zaczęli się zbiegać. 'Nie masz, kurwo, życia.' Syknął do niego jej brat,a siostrę mocno przytulił.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć