 |
|
Przepraszam, gdy za każdym razem gdy wpadam w Twe ramiona prawię Ci morały i jestem wścibska. Przepraszam, że wściekam się, gdy wpadasz w kłopoty. Wybacz mi, że potrafię być uciążliwa, ale ja po prostu się o Ciebie martwię. Już raz prawie Cię straciłam i nie chce, aby powtórzyło się to po raz kolejny. Jesteś dla mnie cholernie ważny i Twa strata doprowadziłaby do obumarcia mego serca jak i duszy. Owszem znudziło mi się prawienie tego samego jak nakręcona, ale również nie chce po raz kolejny dostać telefonu, że znów nie usiedzieliście spokojnie i musieliście wtrącić swe pięć groszy. Nie chce już odwiedzać Cię w tych miejscach, które przyprawiają mnie ciarki, ale chcę w końcu wieść spokojne życie w niewielkim domku z Tobą w roli głównej i nie przejmować się zupełnie niczym. Chcę budzić i zasypiać się przy Tobie, bo wiem, że działam na Ciebie kojąco i gdy tylko zniknę Ci z oczu potrafisz wywinąć niezły numer, ale obiecuję, że to się skończy. [thistylee]
|
|
 |
|
Większość boi się pająków i innych owadów, inni boją się duchów i wymysłów przez swą własną wyobraźnię, a inni boją się wracającego do domu pijanego ojca, który podnosi na rodzinę rękę. Jest wiele obaw na świecie, a ja musiałam wpaść w tę najgorszą. Boje się o utratę Twej osoby. Boje się, że pewnego dnia powiesz, że nic nie znaczę i odejdziesz do innej kobiety, a ja nie będę w stanie nic zrobić. Przekreślisz wszystko mimo, że jest nam ze sobą dobrze. Obawiam się, że znajdzie się ode mnie lepsza i choć powtarzasz mi, że tak nie będzie, że kochasz mnie nad życie to dziś siedząc w pokoju i odbierając od Ciebie telefon nad zwyczajniej w świecie płacze. Tęsknie. Jesteś 250 km ode mnie. Nie mogę Cię przytulić, pocałować i choć widzieliśmy się 4 dni temu to me serce krwawi wręcz z tęsknoty i uśmierza sobie ból Twoim uśmiechem na zdjęciach. Bo kolejne dwa dni bez Ciebie będą takie same. Szkoła, nauka i łóżko. Trwam w nadziei, że szybko minie te kilka dni i wrócisz już do mnie na stałe. [th]
|
|
 |
|
To nic, że upadłaś biegnąc do niego z sercem, które trzymałaś w dłoniach. To nic. Pozbieraj je i każdy jego element schowaj do kieszeni, nie pomiń żadnego. A potem idź do niego i wyjmij z kieszeni pokruszone serce, złóż na jego dłoniach, niech jego miłość uleczy Twoje biedne serce. Przytul go z całych swoich sił i powiedz mu, że bardzo go kochasz, że jest wszystkim tym, co posiadasz, a masz niewiele. Ucałuj jego usta w imię miłości, dotykając pasm jego czarnych włosów przekonaj się, że jest prawdziwy, że nie jest snem, który skończy się kiedy tylko zamkniesz oczy. Włóż swoją dłoń pod jego koszulkę, połóż ją tuż przy jego sercu i powiedz, że żyjesz dzięki jego biciu. Spójrz na jego ręce, na żyły, które są widoczne, dotknij ich i szepnij, że w nich płynie Twoje życie i szczęście. Przyłóż dłoń do jego policzka i popatrz w oczy, które są zwierciadłem jego pięknej duszy. Otrzyj swoje łzy i doceń, że ktoś taki jak on, jest Twój. / ?
|
|
 |
|
Mam martwe serce, jestem zepsuta - nie potrafię pokochać. Tylko ranię i zawodzę więc powiedz mi szczerze bez obłudy, bez fałszu czy moje istnienie ma sens, a może żyję tylko dla kilku oddechów, paru wdechów powietrza które mnie zabija? No powiedz mi po co żyję?
|
|
 |
|
Jest szczęśliwy, że otacza go tylu przyjaciół i znajomych, że pomagają mu w trudnych chwilach, że po prostu z nim są. A najbardziej cieszy fakt, że jest ich coraz więcej. A czas pokaże, kto jest prawdziwym przyjacielem, a kto kurwą!
|
|
 |
|
Wszystko powoli zaczęło się układać. Aż nie jest w stanie uwierzyć w to, że już nie ma powodu do płaczu i cierpienia. Ale na pewno za pare dni coś się spieprzy. Życie za bardzo dało mu po dupie, żeby był w stanie optymistycznie patrzeć w przyszłość...
|
|
 |
|
Jestem nikim. / twoj.na.zawsze
|
|
 |
|
Nie wierzę.. Kurwa, nie wierzę w to co się dzieje.. / twoj.na.zawsze
|
|
 |
|
a największe z moich marzeń, to Twoje serce. / Vixen
|
|
 |
|
przeszły mnie dreszcze pomyślałem, że nie ma mnie bez Ciebie. / Tusz Na Rękach
|
|
 |
|
widzę w Twojej twarzy, ktoś Cię wcześniej mocno zranił.. / Pezet
|
|
|
|