 |
|
Nienawidziła tęsknić,a jeszcze bardziej nienawidziła się zegnać.Pocieszało ją tylko to...że zobaczy Go znowu za kilka dni.Ale te pożeganie było inne.Wiedziała,że widzi go ostatni raz.Wiedziała,że musi iść,bo za chwilę spóźni się na pociąg,ale mimo to nie wypuszczała go z rąk.jednak zrozumiała,że musi.Ze łzami w oczach puściła go,pocałowała w policzek i szeptem powiedziała 'kocham Cię' .
|
|
 |
|
cz 1
Zadzwonił dzwonek do drzwi.Zastanawiała się,kto to może być o tej porze.Była sama w domu.Miała całe czerwone oczy od płaczu..rozmazany makijaż i była w całkowitej rozsypce.Nie przejmując się swoim wyglądem poszła otworzyć drzwi.Było już po 22.00 . Otworzyła drzwi i zobaczyła Jego.Nie wiedziała co się dzieje...Miała ochotę go przytulić,a zarazem zamknąć mu drzwi przed nosem.Stała nieruchomo,nawet nie oddychając.Nie widziała go przez rok.Zniknął tak po prostu,mimo że byli ze sobą szczęsliwi.Nagle wydusiła z siebie głupie 'Co Ty tu robisz ? ' On odpowiedział. ' Przepraszam Kochanie,że się nie odzywałem.Musiałem wyjechać.Musiałem rozumiesz?Nie miałem innego wyjścia.Przepraszam.Strasznie Cię kocham i nie chciałbym Cię stracić.Wiem że możesz mnie po tym wszystkim nienawidzieć,ale Proszę...wybacz mi.'
|
|
 |
|
cz. 2
Miała mętlik w głowie.Kochała Go.Przez ten cały rok,gdy Go nie było...nie było dnia,żeby o nim nie myślała.Tęskniła.Dzwoniła.Każdego dnia czekała chociaż na pusty sms od Niego. Ale On nie dawał znaku życia. Nie wytrzymując powiedziała 'Nie rób mi tego więcej...Proszę' po czym przytuliła się do Niego .
|
|
 |
|
zanim wyjdziesz z domu, pamiętaj, że czyhają na ciebie złośliwi ludzie, którzy lubią wywierać presję
|
|
 |
|
"Wierzę, że któregoś dnia, niedługo, mój ból się skończy.
Liczyłem, że mnie zobaczysz.
Liczyłem, że zrozumiesz.
Lub ukrzyżujesz mnie za moje uczucia.
Moja okrutna ambicja,
ciężka do wytłumaczenia.
A mój ból... się skończy."
|
|
 |
|
"Umarłem dziś, lecz ciągle oddycham, krwawię, na razie.
Jestem w kawałkach."
|
|
 |
|
Najprościej byłoby zniknąć nie mówiąc nikomu gdzie się podziewasz. [mowdomniedalej]
|
|
 |
|
trzymamy poziom na imprezach, bo ciężko nam utrzymać pion.
|
|
 |
|
lubię , gdy ktoś mnie rozumnie jak nie mogę się wysłowić
|
|
 |
|
przesyłam pozdrowienia, bo groźby są karalne
|
|
|
|