głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika carielove

Czy nie wiesz  że puste musi się zapełnić  przegapiłeś moment  znów tu jestem  już słuchasz moich pieśni  już idziesz tam gdzie chcę z uśmiechem  potykając się o korzenie  widząc co tylko zapragnę. Nawet teraz piszesz co zechcę  a chciałbyś opowiadać bajki o miłości.

darko dodano: 7 października 2021

Czy nie wiesz, że puste musi się zapełnić, przegapiłeś moment, znów tu jestem, już słuchasz moich pieśni, już idziesz tam gdzie chcę z uśmiechem, potykając się o korzenie, widząc co tylko zapragnę. Nawet teraz piszesz co zechcę, a chciałbyś opowiadać bajki o miłości.

Dźwięk unosi mnie  drgania tej muzyki przenikają tworząc wrażenie potęgi  jakbym odrywał się od iluzji aby dostrzec prawdę w mocy  jak góruje teraz nad zwykłym istnieniem  jak wszystko staje się możliwe bo nic nie może zatrzymać  nic nie jest w stanie zranić. Aura sięga drzew wokół mnie  czuję cały ten las  pulsuje we mnie energia wielu żyć  przenoszę moje ciało myślą  nie ma potrzeb bo błogość istnienia zaspokaja każdą komórkę. Chciałbym tak iść  złapać Cię za rękę i zaprosić do tego świata poza światem.

darko dodano: 6 października 2021

Dźwięk unosi mnie, drgania tej muzyki przenikają tworząc wrażenie potęgi, jakbym odrywał się od iluzji aby dostrzec prawdę w mocy, jak góruje teraz nad zwykłym istnieniem, jak wszystko staje się możliwe bo nic nie może zatrzymać, nic nie jest w stanie zranić. Aura sięga drzew wokół mnie, czuję cały ten las, pulsuje we mnie energia wielu żyć, przenoszę moje ciało myślą, nie ma potrzeb bo błogość istnienia zaspokaja każdą komórkę. Chciałbym tak iść, złapać Cię za rękę i zaprosić do tego świata poza światem.

Gdzieś w głębinach duszy  zakamarkach umysłu  powolne ruchy  delikatny szept. Ciepło oddechu bestii zdradliwej odbija się kłębami od zimne ściany umysłu. Coś się obudziło ze snów  krąży wokół obwarowań mądrości. Nim zaatakuje uciekam w goszcz rozważań  w biegu działań wymyślonych na już  przestaje myśleć co się stanie gdy przebije ściany z zimnych kalkulacji. Wiem  że będzie przyjemnie  wiem że będzie strasznie  poczuję wolność by runąć o skały konsekwencji. Nie dziś  nie skazisz myśli emocją  nie pójdę za tobą w ognie namiętności  będę robił to co muszę  nie drgną mi usta  nie zaśpiewa dusza.

darko dodano: 6 października 2021

Gdzieś w głębinach duszy, zakamarkach umysłu, powolne ruchy, delikatny szept. Ciepło oddechu bestii zdradliwej odbija się kłębami od zimne ściany umysłu. Coś się obudziło ze snów, krąży wokół obwarowań mądrości. Nim zaatakuje uciekam w goszcz rozważań, w biegu działań wymyślonych na już, przestaje myśleć co się stanie gdy przebije ściany z zimnych kalkulacji. Wiem, że będzie przyjemnie, wiem że będzie strasznie, poczuję wolność by runąć o skały konsekwencji. Nie dziś, nie skazisz myśli emocją, nie pójdę za tobą w ognie namiętności, będę robił to co muszę, nie drgną mi usta, nie zaśpiewa dusza.

Dziś tłumaczą mnie teksty dziwnych piosenek  jakbym był jakimś supłem myśli schizofrenika.

darko dodano: 5 października 2021

Dziś tłumaczą mnie teksty dziwnych piosenek, jakbym był jakimś supłem myśli schizofrenika.

Pamiętam jak tańczyłem w deszczu  biegałem za kolegami  kochałem dziewczyny na śmierć i życie  śmiałem się z żartów  cieszyłem gadaniem przy maku. Spojrzenia wywoływały dreszcz  pierwszy raz splecione ręce  tak grzały w serce. Nie można było zmyć uśmiechu jeszcze długo po rozstaniu  kiedy wracałem od Ciebie tramwajem. Te spotkania z przyjaciółmi przy piwie albo tysiącu  po których zostało tylko piwo. Wakacje w jakiejś dziurze  tak mało się spało  tak wiele śmiało  tak mało kasy  tak wiele przygód. A teraz  mamy tylko rzeczy. Marzyliśmy  teraz rozmyślamy. Albo coś zgubiliśmy albo to było życie z niewiedzy. Beztroskość kończy się tam gdzie poznajesz prawdę  której nikt nie chce słyszeć  uśmiech umiera kiedy widzisz kłamstwo tworzące ten świat i niszczące go. Zbyt świadomi by udźwignąć odpowiedzialność  zbyt przekonani by odpuścić. Siedzę i myślę jak pokonać całe to zło gdy nie mogę nawet wstać  uciskany własną niedoskonałością. A może pobiegam w deszczu  zapomnę  zatańczę  zakocham  usnę

darko dodano: 4 października 2021

Pamiętam jak tańczyłem w deszczu, biegałem za kolegami, kochałem dziewczyny na śmierć i życie, śmiałem się z żartów, cieszyłem gadaniem przy maku. Spojrzenia wywoływały dreszcz, pierwszy raz splecione ręce, tak grzały w serce. Nie można było zmyć uśmiechu jeszcze długo po rozstaniu, kiedy wracałem od Ciebie tramwajem. Te spotkania z przyjaciółmi przy piwie albo tysiącu, po których zostało tylko piwo. Wakacje w jakiejś dziurze, tak mało się spało, tak wiele śmiało, tak mało kasy, tak wiele przygód. A teraz, mamy tylko rzeczy. Marzyliśmy, teraz rozmyślamy. Albo coś zgubiliśmy albo to było życie z niewiedzy. Beztroskość kończy się tam gdzie poznajesz prawdę, której nikt nie chce słyszeć, uśmiech umiera kiedy widzisz kłamstwo tworzące ten świat i niszczące go. Zbyt świadomi by udźwignąć odpowiedzialność, zbyt przekonani by odpuścić. Siedzę i myślę jak pokonać całe to zło gdy nie mogę nawet wstać, uciskany własną niedoskonałością. A może pobiegam w deszczu, zapomnę, zatańczę, zakocham, usnę

Tak trudno iść ignorując te wszystkie porażki  jakby ogromny ciężar zbierał się za mną  przywiązany do nóg. Łańcuchy dawnych błędów dźwięczą z tyłu głowy. Zostawiłem to wszystko za mną ale nie mogę biec  zatykam uszy ale nie dogonię straconych szans.

darko dodano: 26 września 2021

Tak trudno iść ignorując te wszystkie porażki, jakby ogromny ciężar zbierał się za mną, przywiązany do nóg. Łańcuchy dawnych błędów dźwięczą z tyłu głowy. Zostawiłem to wszystko za mną ale nie mogę biec, zatykam uszy ale nie dogonię straconych szans.

kiedyś spacerując po zabłąkanych duszach znalazłam Ciebie  znalazłam Twoją duszę owinięta aluzją nadzieji? wyglądałeś na zgniłego człowieka  który za bardzo przesiąknięty był miłością do tego akurat czego nie powinieneś.

rapwciaga dodano: 7 września 2021

kiedyś spacerując po zabłąkanych duszach znalazłam Ciebie, znalazłam Twoją duszę owinięta aluzją nadzieji? wyglądałeś na zgniłego człowieka, który za bardzo przesiąknięty był miłością do tego akurat czego nie powinieneś.

Przecinam przestrzeń z dźwiękami z dawnych lat  słońce miga do mnie między przęsłami mostu. Wszystko przemija  tylko te majestatyczne chmury tak spokojnie  łagodnie lecą ze mną. Pola kołyszą się od ciepłych jeszcze podmuchów  drogę przecinają promienie wyłażące z pomiędzy wielkich konarów. Zapominam przez chwilę  że jest cel tej podróży  że będzie trzeba skręcić tam gdzie zbudowałem koniec z moich błędów. Nagle ogarnia mnie jakąś tęsknota  jakbym o czymś zapomniał  ominął. Delikatne muśnięcia nadziei o świadomość  jakby szczęście można było pochwycić  gdy wyciągnę rękę. Wszystko znika  to mój zakręt.

darko dodano: 2 września 2021

Przecinam przestrzeń z dźwiękami z dawnych lat, słońce miga do mnie między przęsłami mostu. Wszystko przemija, tylko te majestatyczne chmury tak spokojnie, łagodnie lecą ze mną. Pola kołyszą się od ciepłych jeszcze podmuchów, drogę przecinają promienie wyłażące z pomiędzy wielkich konarów. Zapominam przez chwilę, że jest cel tej podróży, że będzie trzeba skręcić tam gdzie zbudowałem koniec z moich błędów. Nagle ogarnia mnie jakąś tęsknota, jakbym o czymś zapomniał, ominął. Delikatne muśnięcia nadziei o świadomość, jakby szczęście można było pochwycić, gdy wyciągnę rękę. Wszystko znika, to mój zakręt.

Ruszałem z ostatniego miejsca więc nie dziw się  że gonię. Nawet teraz kiedy dobiegłem do najlepszych  staram się dotrzymać kroku tym wszystkim wymaganiom. Tak bardzo się zmęczyłem  nie rozumiesz kiedy każda najmniejsza porażka powala  każdy kolejny problem jest zbyt dużym ciężarem. Nie mam już sił a jeszcze tyle do zrobienia. Wyrzucam za siebie złe myśli  wstaje i znowu działam tak jak oczekujesz  zapominam o porażkach  walę problemy prosto w twarz  biegnę  tylko brakiem uśmiechu zdradzając jak bardzo tęsknię za miłością  spokojem  szczęściem. Za błogimi chwilami bez pośpiechu  za spacerem bez rozwiązywaniem zadań w głowie  za twoim i moim uśmiechem kiedy starczało nam  że mamy siebie.

darko dodano: 12 sierpnia 2021

Ruszałem z ostatniego miejsca więc nie dziw się, że gonię. Nawet teraz kiedy dobiegłem do najlepszych, staram się dotrzymać kroku tym wszystkim wymaganiom. Tak bardzo się zmęczyłem, nie rozumiesz kiedy każda najmniejsza porażka powala, każdy kolejny problem jest zbyt dużym ciężarem. Nie mam już sił a jeszcze tyle do zrobienia. Wyrzucam za siebie złe myśli, wstaje i znowu działam tak jak oczekujesz, zapominam o porażkach, walę problemy prosto w twarz, biegnę, tylko brakiem uśmiechu zdradzając jak bardzo tęsknię za miłością, spokojem, szczęściem. Za błogimi chwilami bez pośpiechu, za spacerem bez rozwiązywaniem zadań w głowie, za twoim i moim uśmiechem kiedy starczało nam, że mamy siebie.

Gdy gaśnie krzyk i płacz  wchodzisz w strefę nicości.

bezznakumiloscii dodano: 14 lipca 2021

Gdy gaśnie krzyk i płacz, wchodzisz w strefę nicości.

Jeśli kobieta krzyczy to znaczy  że jej zależy  jeśli milknie to stała się obojętna.

bezznakumiloscii dodano: 14 lipca 2021

Jeśli kobieta krzyczy to znaczy, że jej zależy, jeśli milknie to stała się obojętna.

Zgubiłem się między celami  zadaniami  goniąc komfort życia  próbując sprostać oczekiwaniom  nie ma mnie już. Po kolejnym łyku piwa  słabym echem nostalgii powraca pragnienie życia z Tobą  w innym miejscu  w innym nastroju  w szczęściu. Nagle przypominam sobie jak mogą smakować usta  jak gorącem uderza dotyk dłoni. Zaskoczyć można spojrzeniem  onieśmielić uśmiechem  oczarować słowem  uwieść  uciec w chmury odurzenia namiętnością. Ciepły powiew letniej nocy  gwiazdy lamp w Twoich oczach  przytulamy się zachowując tę chwilę na zawsze. Nawet dziś czyję ten spokój gdy miałem Cię w ramionach. A jutro? Obudzę się z planem dnia  który będę realizował bez uczuć  bez pragnień  bez Ciebie.

darko dodano: 3 lipca 2021

Zgubiłem się między celami, zadaniami, goniąc komfort życia, próbując sprostać oczekiwaniom, nie ma mnie już. Po kolejnym łyku piwa, słabym echem nostalgii powraca pragnienie życia z Tobą, w innym miejscu, w innym nastroju, w szczęściu. Nagle przypominam sobie jak mogą smakować usta, jak gorącem uderza dotyk dłoni. Zaskoczyć można spojrzeniem, onieśmielić uśmiechem, oczarować słowem, uwieść, uciec w chmury odurzenia namiętnością. Ciepły powiew letniej nocy, gwiazdy lamp w Twoich oczach, przytulamy się zachowując tę chwilę na zawsze. Nawet dziś czyję ten spokój gdy miałem Cię w ramionach. A jutro? Obudzę się z planem dnia, który będę realizował bez uczuć, bez pragnień, bez Ciebie.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć