 |
|
tańczyła w gronie przyjaciół. ściany przed zawaleniem podpierał jeden z jej dobrych znajomych. stał z kumplem, z resztą mega ciachem. w pewnym momencie to ciacho podchodzi do niej, tańczy z nią i pada pytanie ' ty byłą kuby jesteś? ' no nie ma to jak dobry tekst na podryw. ahahaha zaczęłam się z niego śmiać, a on dalej mną wywijał. było miłoooo - dopóki tego wszystkiego cholernie zazdrosny dariusz nie widział ! ugh ... :/ // n_e
|
|
 |
|
było grubo po północy. siedziała chwilę sama na loży. podszedł do niej lekko wstawiony koleś i pyta się jej ' wolna czy zajęta? ' a ona mu z wielkim bananem na buźce odpowiada ' a co ja kurwa toaleta jestem? ' zgasiła tym kolesia, a on sobie poszedł innej panny szukać. haha // n_e
|
|
 |
|
wzięła przyjaciół na imprezę. z początku było drętwo, ale jak przystało na Nią musiała zrobić coś by się ta czwórka zaczęła świetnie bawić. parkiet był ich, a Ona jak to Ona pół wieczoru przesiedziała na djce bajerując z jednym z młodych djów, który jak się okazało znał jej imię i wgl dużo o niej wiedział. tak się im świetnie gadało, że w pewnym momencie zaczęli się świetnie sami na djce za sterami bawić. xD to był udany wieczór ! // n_e
|
|
 |
|
D poprosił o spotkanie. zgodziłam się. spotkaliśmy się u niego na wiosce. gadało nam się dobrze, dopóki do akcji nie wkroczyła jego dziunia. podeszła do mnie i zaczęła mnie za włosy szarpać i zaczęła się wojna. D jest kurwa jak ciota, patrzył się na nas i nic kurwa nie mówił. bał jej się przeciwstawić. poszarpała mnie chwilę, lepsza nie byłam. wsiadłam później do samochodu i z piskiem opon pojechałam od tej gówniary jednej. jak to zabawnie wyglądało, a dziś to mnie przez nią głowa napier...ala ! :/ // n_e
|
|
 |
|
4 : O4 - ciekawe tylko, który to dziś !
|
|
 |
|
Spaliła kolejnego papierosa rozdeptując pozostałosci na trawniku i ruszyła dalej przed siebie.Ze spuszczoną głową przeszła obok Jego domu nie mając odwagi by spojrzeć w okno Jego pokoju,w którym widać było poruszająca się sylwetke.Ledwo powstrzymując łzy przyspieszyła kroku i schowała sie za murek.Drżącymi dłońmi wyjęła ostatniego papierosa i spróbowała go odpalić,lecz nagle ktoś wyrwał jej go z ust-Co Ty wyprawiasz?!-krzyknął-Co Ty tu..?Jak?skąd wiedziałes?-spytała zaskoczona uwalniając krpole łez-Widziałem przez okno.Nie lubie jak palisz-objął ją ramieniem i zaczął prowadzic w stronę domu-Przepraszam-szepnęła na co on przyśpieszył kroku-Nie mówmy o tym.To było dawno-rzekł przypominając sobie jej zdradę,odejscie a potem prośby o wybaczenie-Mimo co sie stało nigdy nie przestałem Cie kochać i nie moge pozwolić,abyś przeze mnie wpadła w nałóg-rzekł objąwszy jej dłonie-odbiło mi,ale kocham Cie i chce by było jak dawniej-powiedział pozostawiajac na jej ustach delikatny pocałunek|| pozorna
|
|
 |
|
mam dość problemów na dziś. biorę samochód, zgarniam przyjaciółki po drodze i jedziemy na balety. najebie się jak dzika świnia soczkiem bananowo - porzeczkowym, yeah ! // n_e
|
|
 |
|
nie obrażając żadnej z Was drogie dziewczyny, no ale ' Kurwa, Nienawidzę Panien Ze Wiosek ! ' // n_e
|
|
 |
|
dałam mu swój ulubiony telefon. były na nim moje zdjęcia, które tak uwielbiał. co kilka dni zmieniał tapety z moją buźką na czele. co chwilę odblokowywał klawiaturę by móc moje rude włosy podziwiać i ten lekki smajl. a teraz? odkąd nie jesteśmy już razem, a on ma rzekomo inną, ciekawi mnie czy nadal moje zdjęcia na karcie są zapisane i czy teraz to jej zdjęcie ma na tapecie. // n_e
|
|
 |
|
zerwał z nią. trzy tygodnie ciszy. zaczął rozdawać kumplom jej numer. pisali ciągle do niej kolesie z jego wioski. on sam zmienił numer i też zaczął do niej pisać. ona nie była gorsza też zaczęła z nim z nieznanego numeru pisać. a co tam. wymyśliła mu, że jest jego dobrą znajomą i czy mogą się spotkać na mieście. on podjarany tym faktem zgodził się. przyjechał w umówione spotkanie ze swoją dziunią! nie wytrzymała tego. nie miała z nim nawet o czym przy tej jego dziuni rozmawiać. na odczepnego powiedziała im tylko 'szczęścia życzę.' po czym poszła w swoją stronę. kilka minut później zaczął jej wibrować telefon i były zaczął ją przepraszać, że tak wyszło i koniecznie chce się z nią sam na sam spotkać i pogadać. ona już nie ma na to siły. on nalega,a dla niej już wszystko jest jasne. jej były woli być ze swoją przyjaciółką, bo jej brat jest jego najlepszym kumplem i weekendy może spędzać z dziewczyną i przyjacielem w jednym miejscu,a nie jeździć do swojej ukochanej ponad siedem km. // n_e
|
|
|
|