 |
|
Gdy łzy napływają do oczu zagryzam wargi i ide dalej. Tylko czasami mi to nie wychodzi. Nie wytrzymuje. Coś we mnie pęka. Ale jeszcze wierze, żę jest o co walczyć, dla kogo żyć/olcia181241
|
|
 |
|
znasz to ? mówisz 'mam wyjebane' jednocześnie dławiąc się łzami ..
|
|
 |
|
stałam z grupką kumpli przed moim domem, po wspólnie spędzonym wieczorze. Ty też tam byłeś. zmęczona, ziewając chyba tysiączny raz, w końcu spojrzałam na wszystkich zgromadzonych błagalnym wzrokiem. - chłopaki, Jeezusie, ja chcę spać. jutro się zgadamy. - rzuciłam w końcu, kierując się ku furtce. - a buziaka? - dobiegł mnie Twój głos. odwróciłam się energicznie i podeszłam do Ciebie. stanęłam na palcach zbliżając wargi do Twojego ucha. - jak byłam mała to dawałam, teraz się pierdol. - rzuciłam oschle, po czym poszłam do domu./urodzona4czerwca
|
|
 |
|
było pochmurne popołudnie wzięłam do ręki słuchawki i postanowiłam iść na spacer. podążyłam w stronę pobliskiego parku i usiadłam na jednej z ławek. brakowało mi Ciebie. rodzice zawsze wszystko nam komplikowali. wsłuchałam się w tekst piosenki i zamknęłam ...oczy. po chwili usłyszałam dziwnie znajomy śmiech. otworzyłam oczy i dostrzegłam jakąś laskę u Twojego boku. o dziwo nie wpadłam w histerie. wystukałam jedynie wiadomość "nie wspominałeś ,że rodzice dali Ci jakąś sukę pod opiekę." po jej przeczytaniu rozejrzałeś się dookoła i Twoje przerażone oczy zatrzymały się na mnie. wstałam z miejsca i ruszyłam w stronę domu. dostawałam coraz to więcej wiadomości od ciebie lecz zaśmiałam się tylko gorzko i wyrzuciłam kartę sim do śmieci. dopiero wtedy zauważyłam łzy spływające po moim policzku. odwróciłam się, lecz Ciebie nie było. właśnie wtedy zaczęłam nowy etap w swoim życiu./siimple
|
|
 |
|
gdy odchodzisz czuję Twój zapach . mam na sobie ślady twoich ugryzień . nadal widzę Cię przed oczami .. kocham Twój dotyk i Twoje buziaki ./szuluguluzula
|
|
 |
|
ubrałam na siebie Jego bluzę i wyszłam z domu,rzucając tylko marne 'ide' w kierunku kuchni,w której znajdowała się mama.wyłączyłam telefon,chciałam być sama ze sobą, i burdelem w mojej głowie. wiatr rozwiewał moje rozpuszczone blond włosy,ale szczerze-miałam to gdzieś.tego dnia nie liczyło się kompletnie nic.po trzech godzinach spaceru, przemarznięta wróciłam do domu.czekał na mnie w salonie. 'gdzie Ty się podziewałaś? wiesz co to telefon ?' -spytał zdenerwowany. 'chciałam być sama, przecież bym nie zginęła '-cicho odpowiedziałam,po czym udałam się po schodach na górę.szedł za mną marudząc jak mogłam zrobić coś takiego,jak mogłam wyjść bez słowa.odwróciłam się w końcu w Jego stronę mówiąc 'dobra,skończ.już nie udawaj,że się o mnie tak martwiłeś'. najwyraźniej wyczuł chłód w wypowiedzianych przeze mnie słowach, gdyż odwrócił się, i kierując się do drzwi dodał ' nie o Ciebie, o moją bluzę którą miałaś na sobie,wiesz'. tak,często oboje uderzaliśmy w siebie tak podłymi słowami. / veriolla
|
|
 |
|
Kocham go wiesz ? zajebiście mocno . Akceptuje go całego . Ale czasem , ta jego obojętność doprowadza mnie do szału . Zabija mnie powoli , pozwalając , żebym przy tym cierpiała i cierpię , prawie każdego dnia;
|
|
 |
|
"Może też nie możesz zasnąć, proszę Cię uśmiechnij się,
może też stajesz do walki ale upadasz na deski,
może czujesz to co ja i za czymś tęsknisz..
Wszystkie myśli i uczucia których nie masz gdzie pomieścić i
nie możesz znieść ich, masz dosyć substytutów
może możesz iść ze mną za rękę i skończyć na bruku..
Może możemy być szczęśliwi gdziekolwiek,
móc zawsze i wszędzie już polegać na sobie..
I gdybym nie miała kilku cech o których wiem
pewnie podeszłabym do Ciebie w ten smutny szary dzień..
Czułem, że czujesz to co ja może się mylę,
czułam tak gdy spojrzeniami spotkaliśmy się przez chwilę..
I w moim innym świecie jesteśmy blisko,
ale tu bałam się, że mi pozwolisz spieprzyć wszystko.."
|
|
 |
|
Możesz spotykać ludzi... lepszych ode mnie, zabawniejszych ode mnie,
dużo ładniejszych niż ja ale jest jedna rzecz którą chcę Ci powiedzieć
zawsze będę dla Ciebie, kiedy oni Cię zostawią :***
|
|
 |
|
Wystrojona czekałam na Niego przed domem , miał być o 15 , a już zbliża się późniejsza godzina . Wkurzona , a zarazem zawiedziona poszłam do ogródka , usiadłam na krześle i pisałam sms-a do ` Kochanie < 3 ` - Nie musisz już po mnie przyjeżdżać , zobaczymy się kiedy indziej . Miałam już wysyłać , ale usłyszałam ` Księżniczko przepraszam , ale wiesz że remontują miasto i są mega korki , już możemy jechać ` . Rzuciłam mu się na szyję i pojechaliśmy.
|
|
 |
|
Przebudziłam się , była godzina 4 nad ranem , za oknem padał deszcz.Jakoś ciągnęło mnie by popatrzeć w niebo , usiadłam na parapecie , wzięłam misia tego od Ciebie i przytuliłam go do mojej klatki piersiowej. Nagle telefon za wibrował , dostałam wiadomość od ` S k a r b < 3 ` , na ekranie widniał tekst ` Kochanie pięknie wyglądasz w roztrzepanych włosach i miśkiem przytulonym do siebie , ale ja tu moknę ! Może otworzyła byś mi drzwi ? ; * ; ) ` Spojrzałam na bramkę , ujrzałam Ciebie z różą , pobiegłam na dół i czekałam aż wejdziesz.Przywitałam się i poszliśmy do mnie .
|
|
|
|