 |
|
gadamy ze sobą całe popołudnie , wieczór . leżąc z telefonem przy poduszce piszę ostatniego sms'a : 'brat , koniec na dzisiaj . dokończymy gadać popołudniu . kocham cię .' wyciszam telefon i przez kolejne kilka minut słyszę co chwilę wibracje . jak zwykle pisze mi co chwilę , że mam wypić kawę i odechce mi się spać . nie odczytuję już tych wiadomości bo nie jestem w stanie . zasypiam od razu ze świadomością , że jutro wolny dzień i pośpię do 12 . śpię , śpię , śpię . znów wibracje . przebudzam się na moment , otwieram jedno oko i widzę , podniesione do połowy rolety . no tak , pewnie dopiero po 8 . mama zawsze wchodzi po cichu do mojego pokoju i je odsłania . wibracje cały czas nie ustają . nie patrząc na wyświetlacz odbieram : - kochasz mnie ? - pyta rozbawiony . - pojebało cię ? nie , nie kocham . człowieku ja śpię . - jeszcze wczoraj mnie kochałaś . - mówi z wyrzutem i oznajmia , że za chwilę wpadnie tylko po to , żeby wyjeść mi najlepsze jogurty , które kupił na śniadanie tata .
|
|
 |
|
Prawdziwa kobieta jest jak herbata: mocna i gorąca, jak posłodzisz - słodka, jak nie posłodzisz to pij kurwa gorzką!
|
|
 |
|
Weszła na siłownię. Akurat podciągał się na drążku. Dojrzała pracę jego mięśni i rąk. Skończył. Stał tyłem i wycierał twarz ręcznikiem. Podeszła bliżej i pocałowała go delikatnie w plecy. Wystraszył się i po chwili uśmiechnął. 'Cześć,Kochanie. Miałaś być wieczorem.' Objął ją w pasie. 'Chciałam tylko zajrzeć, co robisz i sobie pójść, ale sam wiesz, jak reaguję na Twój widok.' Zaśmiał się głośno. 'Pociągam Cię?' Przygryzła wargę i spuściła głowę. 'Hahah, buraku mój.' Odwróciła się na pięcie. 'Gdzie idziesz?' Zawołał wciąż się śmiejąc. 'Byle dalej od Ciebie.' Spojrzała naburmuszona. 'I skończ się wreszcie nabijać! Nie moja wina, że...że wywołujesz u mnie takie reakcje!' Podbiegł do niej i złapał za nadgarstki. 'Też Cię kocham.' Szepnął i ujął jej twarz w dłonie, by ją pocałować. 'Nie! Poczekaj do wieczora.' Powiedziała słodko i wyszła z pomieszczenia. Złapał się za głowę i wywrócił oczami. 'Kocham ją, no normalnie ją kocham!'
|
|
 |
|
I przysięgam Ci, ze nawet po śmierci,gdy Cie spotkam to sam Bóg Ci nie pomoze.
|
|
 |
|
a gdy podszedł do Nas Twój kumpel, spojrzał na mnie i powiedział "siemka szczęściarzu", Twój dumny wyraz twarzy był nie do opisania; a sposób, w jaki mnie wtedy objąłeś upewnił mnie, że na prawdę jesteś maksymalnie szczęśliwy móc ze mną być.
|
|
 |
|
jeszcze raz powiesz na niego 'mój' , a wytrę Tobą podłogę
|
|
 |
|
Poprawiasz mi humor lepiej niż milion kostek czekolady, lody z filmem i koc z herbatą. Kocham Cię bardziej niż dobrą książkę nocą i czekoladowy budyń. Wolę Cię bardziej niż wspiąć się na mont everest, przepłynąć la manche i zobaczyć Paryż. Bo każda z tych rzeczy, jeśli nie ma Cię przy mnie wydaje się bezbarwna ♥
|
|
 |
|
Kiedy jesteś przy mnie blisko
milknie świat cały,
Miliony sekund przeciekają nam przez palce,
Wtulona w ciebie ufna,
bezpieczna...
i taka mała
Zamykam oczy,
słuchając każdego oddechu, szeptu
Zaczynam żyć w rytmie twojego serca.
Zapadam się w nicość,
dryfuję na granicy snu i pragnienia,
Czuję twój delikatny dotyk,
czułą pieszczotę ust,
Kiedy jesteś przy mnie
świat cały wibruje miłością.
|
|
 |
|
Nikogo tak bardzo nie kocham. Choc moglam juz kochac nie raz. Nikomu serca nie dalam , choc mialam tak wiele szans . Jednego tylko kocham tym jednym jestes Ty . Tylko o Tobie wciaz mysle Ty wkradasz sie w moje sny .
A kiedy Cie spotykam serce moje bije mocniej , co kocham jedynie Ciebie .
Dla Ciebie jednego żyje !! :*
|
|
 |
|
Pokochać to największe ryzyko ze wszystkich. To oddanie swojej przyszłości i swojego szczęścia
w ręce drugiego człowieka. To zaufanie bez reszty. To odsłonięcie swoich słabości. I tak właśnie Cię kocham.
|
|
 |
|
Wiesz jak to jest obudzić się pewnego dnia i uświadomić sobie, że zniszczyło się coś, co dawało szczęście? Ja sobie właśnie to uświadomiłam, że zniszczyłam wszystko co było prawdziwego między nami… Może było to krótkotrwałe, ale prawdziwe. Dopiero teraz zauważyłam, że zależy mi na Tobie, kiedy zaczęłam tęsknić za rozmowami z Tobą o byle czym, Twoim uśmiechem i tym onieśmielającym wzrokiem. Teraz doceniam to wszystko. Sprawiłaś, że naprawdę poczułam się wyjątkowa przez chwilę. To wszystko co mi powiedziałaś… miałeś rację, bo pogubiłam się trochę w tym moim życiu. Mimo wszystko znasz mnie lepiej, niż ja siebie samą. I wiem również, że jesteś kimś wyjątkowym. A teraz mogę Cię tylko przeprosić, że tak późno to dostrzegłam. I nie wiem co z tym zrobisz, ale miałabym wyrzuty sumienia, gdybym Ci tego nie powiedziała.
|
|
|
|