 |
|
Lubię mieć świadomość, że mimo wszystko zawsze będę mogła spojrzeć ci nieśmiało w oczy i odnaleźć w nich to coś, co sprawia, że znów się uśmiecham.
|
|
 |
|
znów upadam. nie mam już sił.wszystko to co powinno mnie uszczęśliwić zamieniło się w jeden wielki koszmar. nie rozumiem już tego wszystkiego. niszczysz mnie,ta sytuacja mnie niszczy.Wszystko mnie niszczy. jeden wielki bezsens./nienopozdro.
|
|
 |
|
zawsze znajdzie się choć najmniejszy szczegół, który sprawi,że będziesz cierpieć./nienopozdro.
|
|
 |
|
Podobnierz mnie nie da się skrzywdzić. Nic nie czuję. Nadal popełniam te same błędy...kiedy ja się nauczę? Jestem tą z którą dobrze się spędza czas, wydzwania po nocy, wylewa smutki. A ja czuję miłość. Rozpadam się, nie potrafię normalnie się zachowywać. Muszę od tego odejśc...uciec. Tak mi wstyd, bo wciąż przez to płaczę. W nocy jestem tak słaba, że gdybyś wbił mi igłę w serce krwawiłabym jakby to był nóż. Nieprzyjemnie jest być niedocenionym. Czy to nie zadziwiające, jak bardzo można cierpieć, kiedy wszystko jest właściwie w porządku? Iść dalej? Zostawić ten rozdział? Ale jak? Jak ja mam to kurwa zrobić, jak to wraca...z coraz większą siłą. Dlaczego? Dlaczego ja o Tobie nie zapomniałam? Nadal pamiętam. Nadal nie zapomniałam. Nadal boli. Nie wiem co dalej robić. Powiedz mi, że to zły sen. Tylko nie mów, że się nie znamy...
|
|
 |
|
Przy pierwszym kieliszku opowiem Ci jakie ma oczy.
Po drugim, będę wtajemniczać Cię w jego niesamowite
cechy. Po trzecim, będę przez łzy opowiadała Ci jak
bardzo mnie ranił. Po czwartym będę skakała
wykrzykując jego imię. Po piątym wejdę na dach i
zacznę krzyczeć, że go kocham. Po szóstym zadzwonię i opowiem mu, jak bardzo boli jego nieobecność i jak
bardzo żałuję, że nie ma go przy mnie i nie widzi,jak po
wypiciu siódmego i ósmego kieliszka staję na
krawędzi dachu i daję krok do przodu.
|
|
 |
|
Mam dosyć tego, chcę zapomnieć Twoją twarz. Powiedz, czy mnie kochasz, czy serce w sobie masz.
|
|
 |
|
smutno wracać do wspomnień, smutno wracać do chwil, smutno patrzeć na ludzi którzy kiedyś byli, smutno żyć bez powodów, ale niezależnie jak smutny będziesz, kiedyś przyjdzie czas w którym uśmiechniesz się szczerze i powiesz sobie, że po burzy przyszło słońce . / i.see.you
|
|
 |
|
może znajdę miejsce, może znajdziemy czas kiedy będziemy sobie przeznaczeni ? / i.see.you
|
|
 |
|
gotta make a change and make some noise
|
|
 |
|
nie odwlekaj chęci zmiany swojego życia, za chwile może byc już za późno. / i.see.you
|
|
 |
|
Kątem oka spoglądasz na mnie Skarbie
i wiesz, że to czuję, Ty czujesz to bardziej
i masz na to parcie, czuć to w powietrzu,
szukasz przygody, seksu? Dziś przy mnie nie zaśniesz.
|
|
 |
|
To prawda. Nie potrafię już udawać. Nie umiem ukrywać smutku, zbyt długo próbowałam z nim walczyć, jednak przegrałam. Teraz coraz więcej ludzi zauważa, że jest coś nie tak jak powinno, a ja już nawet nie zaprzeczam. Wypaliłam się od środka, zbyt długa tęsknota pozbawiła mnie wszystkiego. Znowu wieczorami zamykam się sama i zamęczam się pod stertą myśli. Myślałam, że byłam już u samego końca mojego cierpienia, że przychodzi czas kiedy zamknę całą przeszłość na trzy spusty, ale wystarczyła chwila, a znów wylądowałam na samym początku tej mozolnej drogi. Kolejny raz czuję jakbym straciła Cię na zawsze. Mam wrażenie, że wbiłeś mi kolejny sztylet w serce. Chociaż to nie do końca tylko Ty. Teraz i ja pozwoliłam sobie na to cierpienie. Nie wiem ile jeszcze razy będę uświadamiać sobie, że nie potrafię żyć bez Ciebie, najgorsze jest jednak to, że za każdym razem wychodzę z tego słabsza. Teraz więc Twoja kolej aby zrozumieć jak trudno żyje mi się samej. / napisana
|
|
|
|