 |
|
Czy ja nie mogę? Powiedz mi czego ja nie mogę, wszystko mogę, ale nie wszystko jest korzystne.
|
|
 |
|
A tak mówiąc po męsku, jesteś jak zakwas, który nie znika po piciu, nie da się go rozbiegać, po prostu trzeba poczekać.
|
|
 |
|
i gdy zobaczyłam cię pierwszy raz od dwóch lat, a w twojej dłoni była jej dłoń, serce zabiło mocniej, a łzy natychmiast napłynęły do oczu. bolało.
|
|
 |
|
widziałam w tobie same zalety, zero wad. byłeś idealnym chłopakiem. kochałam cię. wierzyłam w każde twoje słowo. zawsze wybaczałam. byłeś dla mnie jak narkotyk. ale to już przeszłość. już cię nie kocham. choroba zwana miłością minęła. przekonałam się jaki jesteś naprawdę. wreszcie poznałam ciebie, tego prawdziwego. przejrzałam na oczy. i wiesz co? sama się sobie dziwię, że mogłam kochać takiego skurwiela.
|
|
 |
|
- a ty co mi obiecasz? - mogę ci obiecać, że się w Tobie zakocham i że to tylko kwestia czasu.
|
|
 |
|
nie polubię jej. zabrała mi uczucia, miłość, nadzieję. chyba już wiesz, że zabrała mi ciebie?
|
|
 |
|
popatrzyła na swoje odbicie w lustrze i dowiedziała się dlaczego zostawił ją dla tamtej. tak, nie miała zbyt dużego biustu, nie kręciła tyłkiem i nie miała kilograma tapety na twarzy. po prostu była zwykłą dziewczyną, a tamta tanią dziwką.
|
|
 |
|
nawet nie wiesz jaka jestem teraz szczęśliwa. cieszę się, że cię poznałam i nie żałuję żadnej chwili spędzonej z tobą. żadnej rozmowy. jesteś wspaniałym chłopakiem, mężczyzną. moim przyjacielem. czasem wyobrażam sobie twój śmiech, kiedy oboje śmiejemy się z naszych żartów. wyobrażam sobie jak mnie przytulasz i pocieszasz. zniszczyłeś moje wyobrażenia o mężczyznach, że są dwulicowymi draniami i umieją tylko zdradzać. pokazałeś mi, że wy też potraficie kochać i macie uczucia. uwielbiam cię, uwielbiam nasze rozmowy, każdą twoją wiadomość. każdy twój najmniejszy znak w moją stronę. dziękuję ci, że jesteś.
|
|
 |
|
usilnie próbowałam zrozumieć twoje spojrzenie. a potem powiedziałeś do mnie "maleńka", na koniec całując mnie w policzek na pożegnanie. i ty nic do mnie nie czujesz, co?
|
|
 |
|
- zdefiniuj mnie. - w ilu słowach? - w ilu chcesz. - a jakiej opinii się spodziewasz? - hm, nie żebym podpowiadał, ale... może coś w tym stylu: "miłość mojego życia, sens wszystkiego"? - znam o wiele trafniejsze - podły drań. idiota, bawiący się każdą napotkaną dziewczyną. sztuczny i fałszywy frajer, który "odbija" laski swoim kumplom. debil mający za nic dane słowo. skurwysyn do potęgi dziewiątej. koleś, którego kocham.
|
|
|
|