 |
|
_-widziałam go dziś.. siedział obok przy stoliku... -i co ? gadaliście ? -nie było okazji, był zajety.. -czym ? -.. -wykrztuś to z siebie. -nie ma o czym mówić. -napewno! ? -widział że to ja, perfidnie sie na mnie patrzył, nie wiem może i specjalnie ja na moich oczach pocałował a może i nie, ale podziałało. odrazu wyszłam nie mogłam patrzeć jak całuje inna na moich oczach. || ms.inlove
|
|
 |
|
_- nie ten to inny.. - właśnie skłamałaś - wiem. || ms.inlove
|
|
 |
|
_cześć, chciałabym Cię mieć dla Siebie || ms.inlove
|
|
 |
|
_Dobry przyjaciel zna wszystkie Twoje najlepsze historie. Najlepszy przyjaciel przeżył je z tobą... || ms.inlove
|
|
 |
|
_to nie jest romantyczny nonsens o tym jak może być pięknie.. to 100% relacji kiedy mocniej bije serce ! || ms.inlove
|
|
 |
|
przychodzi chwila, kiedy klękasz z bezsilności. zwyczajnie się poddajesz, tracą wszelką wiarę na lepsze jutro. wiedząc, że zgotowałeś sobie piekło na swoje osobiste życzenie. że tak naprawdę każdy z Twoich problemów jest z Twojej osobistej winy. zaczynasz nienawidzić samego siebie za to, kim jesteś. za to ile popełniłeś błędów. nie potrafisz sobie wybaczyć, że nie jesteś w stanie cofnąć czasu.
|
|
 |
|
lubię prowokować , wrednie się odzywać i mieć wyjebane na wszystko. to ja łamię wszelkie zasady , nic sobie z tego nie robiąc. pale w publicznych miejscach - gdy tylko mam na to ochotę , kłócę się z kanarem - nie podając prawdziwego nazwiska do mandatu , gram na nerwach sąsiadów. chodzę do szkoły w miniówie i czerwonych szpilkach - jeśli najdzie mnie ochota na kopiowanie nastoletnich laleczek. kłócę się z pracodawcą , gdy tylko coś mi się nie spodoba. i ogólnie sram na system i mam wszystkich gdzieś !
|
|
 |
|
Pamiętam dzień, w którym pierwszy raz do mnie napisałeś. Byłam zaskoczona. Nie mogłam uwierzyć, że ktoś taki jak Ty mógłby zainteresować się moją osobą. Ale tak było. Pamiętam naszą pierwszą rozmowę, spotkanie. W końcu nasz pierwszy pocałunek. Pamiętam wszystko choć od naszego ostatniego spotkania minęły 2 lata, lata, które odmieniły moje życie, które przewrócił je o 180 stopni, które rozpieprzyły wszystko co było tak poukładane. Dziś to ja spędzam samotne wieczory, to ja płacze w poduszkę i śpię z pluszakiem nazwanym Twoim imieniem. Zrobiłabym wszystko by móc choć na chwilę utonąć w Twoich ramionach i zatopić swoje usta w Twoich wargach. Nawet nie wiesz jak mi cholernie Ciebie brakuje!
|
|
 |
|
spotykasz osobę, której nie widziałeś nie zliczoną ilość lat. na początku, przyglądasz jej się ukradkiem, albowiem 'wygląda znajomo'. nieśmiało się witasz, z nadzieją, że to TA, osoba. że nie wyjdziesz na desperata. odzywa się. Twoje bębenki wariują. poznają dawno nie słyszany głos. brzmi znajomo, a jednak tak obco. to zadziwiające jak niegdyś bliskie naszemu sercu osoby, są w stanie się od nas oddalić. potrafią zabrać cząsteczkę naszego serca bezpowrotnie. a gdy z powrotem ją dostajemy, nasze serce je odrzuca, uznając za nie pasujący już element układanki.
|
|
 |
|
Dlaczego je wymuszasz? Dlaczego zmuszasz się do płaczu? Bo jest mi to potrzebne. Chce być ofiarą. Chce czuć się słaby. Nie mam sił by się starać o opinię osoby silnej emocjonalnie, to jest zbyt trudne. Mógłbym udawać osobę twardą, na którą żadne sytuacje nie mają wpływu. Ale po co? Wolę być słabeuszem. Już nawet nie wiem dlaczego mój humor to huśtawka nastrojów. Przecież to takie niemądre i dziecinne. Ale... ale... ja to lubię. Podoba mi się to. Może kiedyś na siłę chciałem pokazać ludziom jaki to jestem ciekawy, zmiany nastrojów, złe humory, ataki śmiechu, trudny charakter. Tak się w to wciągnąłem, że już nie wiem jaki jestem. Nawet pomijając mój charakter jest coś co wzbudza we mnie największe chęci do cięcia. Wzbudza we mnie odrazę. Dzięki niemu pojawiają mi się łzy w oczach. Tak po prostu. Wystarczy, że spojrzę w lustro. Wygląd jakim jestem obdarzony jest moim przekleństwem. Nie mogę na siebie patrzeć. Wątpię aby ktoś miał takie problemy jak ja.
|
|
 |
|
Ciekawi mnie to co teraz ona czuje. Ma wyrzuty sumienia? Może spokojnie zasnąć? Jest szczęśliwa? Czego tak naprawdę chce? Co czuje czytając to wszystko? Myśli, że wierzymy w jej kłamstwa? W jej tłumaczenia? Czy naprawdę jest aż tak tępa, że nie widzi tego co inni o niej myślą? Nie widzi tego, że osoby bliskie jej sercu mają jej najprościej w świecie dość? Nie widzi tego, że kiedy jej nie ma pośród nas atmosfera jest o niebo lepsza? Nie widzi tego, że liczba osób czekających na to by pocałowała ich w dupę się zwiększa? Czy ona myśli, że jest niewinna? Myśli, że tamten jest w stanie ją obronić? A czy jest pewna tego, że on przy niej będzie cały czas?
|
|
 |
|
Przecież równie dobrze może zostawić ją dla innej. Wystarczy, że będzie monotonna. Potem będzie mu na niej coraz mniej zależało. On jednak będzie robił wszystko żeby czuła się przy nim dobrze. Nie będzie jej niczego wypominał. Tego, że okłamuje i rani innych. Potem będzie udawał szczęśliwego mówiąc jej wszystko to co będzie chciała usłyszeć. Nie będzie czuł tego entuzjazmu co teraz. Ona będzie dla niego znaczyła coraz mniej. Zacznie rozmawiać z inną. Rozmowy z nią będą sprawiały, że będzie czuł się lepiej. Wtedy ją zostawi i poleci do tej nowej. Tamten wyśle tylko po jakimś czasie sms 'co u Ciebie słychać? xd' Ale wiecie? Jakoś nie będzie mi jej szkoda. Zasłużyła sobie. Wtedy gdy tak się stanie podejdę do niej, spojrzę jej prosto w oczy i z uśmiechem na twarzy powiem: trudno.
|
|
|
|