 |
|
Patrzyła w jego oczy, a jej własne iskrzyły się jakby ktoś zamknął w nich kawałki gwiazd..
|
|
 |
|
Czy bycie wyjątkowym w czyichś oczach nie sprawia też, że sami zaczynamy wierzyć w swoją wyjątkowość?
|
|
 |
|
Spała tak pogrążona w sennych rozmyślaniach. Przez te wszystkie samotne lata wyćwiczyła w swojej wyobraźni coś na rodzaj kontroli snów. Często korzystała z tej umiejętności, gdy w dzień brakowało jej czasu na pewne sprawy.. Tak też i teraz, niby to bujając na jawie, porządkowała w swojej głowie wszystkie te myśli i uczucia, które zagubiły się gdzieś pomiędzy realiami i porządkiem dziennym.
|
|
 |
|
Być może nie powinna przywiązywać się tak do kogoś, kto jeszcze parę godzin wcześniej był jej zupełnie obcy..
|
|
 |
|
Nie jesteś taki jak ta cała reszta zadufanych w sobie pacynek. Podoba mi się Twoja "inność" w pozytywnym tego słowa znaczeniu, oczywiście. Mam nadzieję, że tak szybko Ci się nie znudzę, bo serce by mi pękło, gdybym patrzała jak mnie taki skarb opuszcza.
|
|
 |
|
Wiesz, co jest najprzyjemniejsze? Kiedy sam sterujesz grą. Dezorientujesz przeciwników. To w taki sposób możesz zgarnąć wielkie wygrane. Wiem, że to perwersja, ale jestem jedną z tych, które mają świra na punkcie kontroli i lubię mieć pewność, że jeśli zabiję się, jadąc samochodem, będzie to moja wina.
|
|
 |
|
Dziękuję za radę, ale czas to luksus, na który mnie nie stać.
|
|
 |
|
Spojrzała w niebo. To znaczy spojrzała w górę, bo nie było widać żadnego nieba, a jedynie mgliste sklepienie prześwietlone równie niewidocznym słońcem. "Miasto aniołów". Anioły musiały nosić maseczki ochronne i kroić powietrze nożem, żeby przypomnieć sobie, jaki kolor niebo miało kiedyś.
|
|
 |
|
Przez tyle lat nikt nie zrobił dla niej tak wiele, nikt nie był tak ważny.. Nikogo nie chciała tak bardzo uszczęśliwić jak teraz. Bez cienia wątpliwości była gotowa dać mu wszystko, co ma i zrobić wszystko co może, w każdej chwili.
|
|
 |
|
Albo jesteś takim geniuszem, albo taki z Ciebie idiota.
|
|
 |
|
'co się dzieje?' - spytała mama wchodząc do pokoju. 'nic' - odpowiedziałam nie podnosząc głowy z poduszki. wokół mnie pełno było chusteczek i podkręcona muzyka na full. mama podeszła do komputera, przyciszyła muzykę i usiadła obok mnie. 'no to mów' - powiedziała klepiąc mnie po plecach. 'serio nic. możesz iść już' - powiedziałam odwracając głowę w tył. 'o Michała chodzi? czemu płaczesz?' - spytała. 'nie, z Michałem okej' - odpowiedziałam szeptem. 'przyjedzie dzisiaj?' - dopytywała. 'nie, nie przyjedzie. po pierwsze widzisz jak wyglądam, po drugie nie wiem czy kiedykolwiek tu przyjedzie jeszcze, a po trzecie ja już sama nie wiem nic mamo. chyba go nie kocham ani nic, ale czuję taką pustkę' - powiedziałam przytulając się mocno do niej. 'ej nie płacz, będzie dobrze. daj mu czas jeszcze, nie możesz go ot tak pokochać. na razie się tym nie przejmuj. porozmawiaj z nim szczerze, a nie' - powiedziała mama, pocałowała mnie w czoło i wyszła, a ja ponownie wybuchłam płaczem. [szyszuniaa]
|
|
 |
|
Barcelona - Bayer Leverkusen 7:1 (5xMessi, 2xTello; Bellarabi) owacje dla Messi'ego ♥.
|
|
|
|