 |
|
Ale naprawdę chuj obchodzi mnie to, że on jest twój i cię kocha. za co kurwa? za twoją piękną mordę albo język? wiesz, noł problem. w morde mogę ci wyjebać tak, że żadna operacja plastyczna ci nie pomoże, a język w każdej chwili mogę obciąć. no i wtedy automatycznie jego uczucie zniknie.
|
|
 |
|
Chętnie będę chodziła boso pod warunkiem , że mój but zostanie w Twojej dupie
|
|
 |
|
- Patrz, materiał na męża.
- Skąd wiesz?
- Ma przekute ucho.
- No i?
- Zna ból i kupuje biżuterię.
|
|
 |
|
- dlaczego zabiła pani męża podczas meczu ?
- sam przecież krzyczał " NO KURWA STRZELAJ WRESZCIE"
|
|
 |
|
BEZPIECZEŃSTWO = Bezsensowny Egoistyczny Zakaz Przytulania I Emocjonalnych Całusów Zawierających Epicką Nijakość Spowodowaną Tchórzostwem Wybranego Osobnika.
|
|
 |
|
-Łoo kurwa.
-Co jest?
-Deszcz. ;D
|
|
 |
|
z tego wszystkiego pamiętam tylko Twoje lekko rozchylone usta, zapadające się w moich.
|
|
 |
|
Szloch rozrywał Jej gardło. Po jej twarzy leciały łzy zmieszane z tuszem do rzęs. Położyła głowę na Jego brzuchu. Nie słuchała swoich przyjaciół. Przytulali Ją, a ona tylko ich odpychała. Po pewnym czasie podniósł Ją jakiś pan, który chciał zabrać ciało. Zaczęła się wyrywać. ' Nie oddam go Wam. Nie oddam, do cholery! Nie rozumiecie, że moje życie straciło sens? Bóg odebrał mi najcenniejszy skarb jaki miałam. Zabrał mi duszę.' Po chwili upadła na kolana i patrzyła tylko jak zamykają go w czarnym worku. Nigdy już nie przecszła przez tamtą drogę.. / cz. 2
|
|
 |
|
Była jakoś 3 w nocy. Wracali całą ekipą z imprezy. Szła ze swoim bóstwem za rękę. Była taka szczęśliwa. Miała przy sobie swoich przyjaciół i chłopaka, bez którego nie wyobrażała sobie życia. Zatrzymała się i podeszła do swojej przyjaciółki, która ledwo co stała na nogach. Pomogła Jej usiąść i dała coś do picia. Nagle usłyszała huk. Odwróciła głowę. Jakieś auto leżało w rowie. Na środku ulicy leżało ciało Jej chłopaka. Szybko do Niego podbiegła. Był cały we krwi. Sprawdziła puls i zaczęła płakać/ cz. 1
|
|
 |
|
I wiesz co ? teraz każde z nas poszło w inną stronę, dwie inne drogi. Robimy co chcemy, żyjemy jak chcemy. Nas nie ma, i nie będzie. Nic innego nas już nie łączy poza zajebistymi wspomnieniami. ;)
|
|
 |
|
Książę na białym koniu ? Może być dresiarz na ośle, byle by mnie kochał!
|
|
 |
|
Po prostu powiedz, że mnie nie potrzebujesz. Albo powiedz, że mnie pragniesz. Daj znak, że coś dla Ciebie znaczę i chcesz, żebym była w momencie, gdy bierzesz haust powietrza. Pozwól nam splatać swoje dłonie i wymieniać pocałunki. Chcę móc patrzeć, jak śpisz i słuchać Twojego milczenia. Najzwyczajniej w świecie bądź. O nic innego nie proszę. Nie chcę wielkich deklaracji, ani wyznań. Chcę mieć Cię obok, gdy tego potrzebuję. Chcę esemesów na dobranoc i powitań na dzień dobry, a nie dwudziestominutowych spotkań na mieście. To wszystko. /just_love.
|
|
|
|