 |
|
Siebie mi daj na własność, bo ma dusza bez Ciebie traci swą wartość.
|
|
 |
|
Kolejny weekend, Nie chce być już sama. Chce zaczynać każdy dzień od myśli że on jest ii mu na mnie zależy. Chce każdy weekend zaczynać z myślą że jutro go zobaczę, przytulę się do niego. Chodź to nie kolejna impreza, pragnę tej cholernej stabilności..
|
|
 |
|
unikamy podjęcia decyzji, bo tak czy inaczej będziemy musieli coś stracić i o ile mogę zaryzykować stratę nas, nie mogę zatracić w tym wszystkim siebie, rozumiesz?
|
|
 |
|
Był wieczór, chłodny wieczór wtedy Ty dałeś mi swą bluzę. Razem patrzyliśmy w gwiazdy. Było nam tak cholernie ze sobą dobrze.I te łzy smutku czy szczęścia? sama nie wiem.
|
|
 |
|
Kochaj mnie! - Co? - Tak, żebyś nie spał w nocy, zastanawiając się czy ja aby na pewno śpię sama. Żebyś skręcał się z zazdrości, widząc mój uśmiech skierowany do innego chłopaka. Żebyś czuł ... nie, nie radość. Radość, to za mało powiedziane. Niewysłowioną ekstazę widząc moje oczy patrzące w Twoją stronę. No, kochaj tak!
|
|
 |
|
co z nami jest nie tak... dzwonię do ciebie, jesteś zmęczony całym dniem pracy, ale i tak wychodzisz ze mną, bo chcę...pada deszcz idziemy na huśtawki bo ja chcę, więc dlaczego nie możesz mnie pokochać...uwierz mi tego najbardziej chcę
|
|
 |
|
staję przed lustrem i mówię sobie "tak wygląda jego dziewczyna" a potem wybucham śmiechem- nieco histerycznym niestety
|
|
 |
|
Zobaczyłem jak płaczesz i to była najgorsza chwila w moim życiu. Wiem,że zadałem Ci wiele bólu,najdziwniejsze jest to,że tan na prawdę chciałem uczynić Cię szczęśliwą,chciałem żebyś była uśmiechnięta.Miałem mnóstwo czasu żeby przemyśleć kilka spaw,wiem że nie zawsze postępowałem właściwie, ale chce to zmienić.
|
|
 |
|
rzucam dolarami w mokre od szampana cycate dziwki .
|
|
|
|