 |
|
Zobaczysz, w końcu nadejdzie chwila, w której poczujesz to co ja wcześniej. Zniżysz się do tego samego poziomu, a nawet więcej, upadniesz niżej. Zrozumiesz co utraciłeś i będziesz chciał walczyć, ale wtedy nie będzie już
o co. Na własnej skórze przekonasz się jak to jest, gdy stawiając wszystko na jedną kartę odchodzisz z niczym, czując jak miłość wymyka ci się
z drżących rąk. I wiesz co, to będzie bolało, jak kiedyś mnie. W końcu będziesz próbował powiedzieć mi co czujesz i błagać o przebaczenie.
Ale mnie już nie będzie. Bo właśnie przestałam na Ciebie czekać..
|
|
 |
|
Nigdy nie zapomnę tamtych słów:
'Nie wiedziałem, że można tak kochać. Strasznie długo żyłaś samotnie, co?'
|
|
 |
|
Kiedy dusza cierpi, serce powoli umiera..
|
|
 |
|
Potrafię kochać, potrafię wstać rano z uśmiechem na ustach, potrafię przezwycięzyć strach i potrafię pokonać ból. Tak jak Ty beze mnie, ja również potrafię poradzić sobie bez Ciebie. Widzisz skarbie? Ja również tak jak Ty potrafię świetnie kłamać..
|
|
 |
|
Nie wiem czy to duma, czy pieprzony strach nie pozwala mi zrobić żadnego kroku
|
|
 |
|
Nieważne co powiesz-moje serce jest głuche. Nieważne co zrobisz-miłość jest ślepa. Nieważne jaka jest prawda-serce zawsze wie lepiej.
|
|
 |
|
To zabawne na jak wiele sposobów można przechodzić jeden koniec i mimo upływu czasu ta rana wcale nie chcę się zabliźnić./esperer
|
|
 |
|
I był dla niej wszystkim, a potem tak po prostu wszystko jej odebrał
|
|
 |
|
Zbyt często boimy powiedzieć się co czujemy, uciekając jak najdalej od innych, brnąc coraz bardziej w samotność. Jednocześnie tkwi w nas nadzieja, że ktoś jednak w końcu zauważy co się z nami dzieje, wyciągnie pomocną dłoń. Robimy wszystko na przekór sobie, na przekór innym, oczekując cudów. Ostatecznie tkwimy we własnym koszmarze, którym najczęściej dla siebie jesteśmy my sami. Nie potrafiąc cokolwiek ogarnąć, czekamy na swoją miłość, mając nadzieje, że to ona nas uratuje.
|
|
 |
|
Każdy kolejny pocałunek zabierał jej oddech, każdy jego dotyk wywoływał dreszcz. Za każdym razem starała się zatrzymać chwile z nim jak najdłużej, bała się dać odejść szczęściu. Powtarzała sobie, że miłość trwa wiecznie, że już zawsze będzie mogła schronić się w jego ramionach, że już zawsze tylko ona będzie mogła rozkoszować się jego bliskością.
|
|
 |
|
Naiwność chyba zbyt dobrze zaprzyjaźniła się z moim sercem
|
|
|
|