 |
|
U niektórych sama myśl o tym, że pewnego dnia najbliższa osoba mogła by okazać się kimś całkiem innym i w jednej chwili zburzyć nasz cały świat, który tak skrupulatnie latami budowaliśmy na nowo, wywołuje paraliżujący strach. Strach przed powrotem do początku. Strach utraty wszystkiego, co nas podtrzymywało. Dla mnie ta myśl stała się rzeczywistością. Faszerowanie siebie kłamstwami, że wcale nie jest tak chujowo pomaga na chwile.. na moment.. lub wcale.
|
|
 |
|
nie należy osądzać ludzi pochopnie. czasem mają ważny powód, żeby zachowywać się tak a nie inaczej.
|
|
 |
|
kocha się za wady, a lubi za zalety.
|
|
 |
|
pamiętaj, że trzeba walczyć, ale tylko wtedy, kiedy warto walczyć.
|
|
 |
|
I tak jak kiedyś siedziała u niego w pokoju, jak kiedyś śmiali się ze wszystkiego. Wszystko było jak kiedyś, ale gdzieś w głębi niej, coś rozpierdalało ją od środka. Coś nie dawało Jej spokoju, bo jeżeli coś zaczęło się układać, coś znowu zaczęło się pierdolić. Ona ma już dość tego, że w Jej życiu wszystko się pierdoli. Że zawsze dostaje po dupie, co by nie zrobiła i tak jest kurwa źle. I ta jedna pierdolona żyletka leżąca na dnie kosmetyczki./ASs
|
|
 |
|
Któregoś pięknego dnia, powiem Ci wypierdalaj i będę miała po dziurki w nosie Twoje kolejne przepraszam. Nie jesteś tak niezastąpiony jak Ci się wydaje
|
|
 |
|
I choć cholernie tęsknisz, nie zrobisz nic. Bo wiesz, że tak będzie lepiej
|
|
 |
|
Zacznij wierzyć w siebie, a Twój świat zmieni się na lepsze szybciej niż kiedykolwiek marzyłeś.
|
|
 |
|
życie nas bardzo zaskakuje, gdy otwiera przed nami przyszłość . czasem nie zdajemy sobie sprawy z tego, że coś się właśnie zaczyna .
|
|
 |
|
Lubię udawać, że jest fajnie, że jest po mojemu, że mam kontrolę nad swoim życiem. Lubię pokazywać to fałszywe szczęście i widzieć zazdrość na jeszcze bardziej fałszywych mordach. Krzyczę głośno o miłości, bo tak naprawdę nie wiem już gdzie jest. Nie pokazuje bólu, po co? Przestałam chcieć współczucia, pocieszeń, klepania po ramieniu. Dopiero w domu widzę, że znowu coś jest nie tak. Boję się prawdy, boję się tej świadomości, że wszystko idzie w złym kierunku,a ja tego nie potrafię zatrzymać.Co jeśli zawsze będzie już tak? Tak nijak? Ani dobrze, ani źle. Po cichu się wypalę i nikt nie zobaczy wielkiego płomienia./esperer
|
|
 |
|
myślę, że tak naprawdę nigdy nie pogodziłam się z jego odejściem. po prostu z czasem nauczyłam się żyć tak jakbym nigdy go nie poznała.
|
|
|
|