 |
|
przestałam wierzyć w Boga, za często mnie rani
|
|
 |
|
KOCHAM AWANTURY O 2 W NOCY, KOCHAM DOSTAWAC OPIERDOL ZA N I C. KOCHAM TO KURWA, KOCHAM W TEN SPOSÓB SPIERDALAĆ SOBIE BYC MOŻE NAJPIĘKNIEJSZY DZIEŃ W MOIM CAŁYM ZASYFIAŁYM ŻYCIU, JEZU
|
|
  |
|
Spytaj się człowieka bez rąk jak to jest przytulić
ukochaną osobę, ślepca, jak to jest widzieć piękno
otaczającego nas świata, niemowę, jak to jest móc
krzyczeć z radości, Kalekę na wózku, jak to jest móc
biec przed siebie bez celu, głuchego, jak to jest słyszeć
śpiew ptaków o poranku, bezdomnego, jak to jest
wyspać się w ciepłym łóżku, głodnego, jak to jest być
najedzonym do syta, sierotę, jak to jest mieć rodziców,
a potem spytaj siebie jak to jest docenić to co się ma,
jak to jest kochać swoje życie. [eldoo]
|
|
  |
|
Kolejny dzień z piwem w jednym ręku, a w drugim papieros. Zaciągam się głęboko, popijając piwem. W koło pełno myśli, obaw, strachu. Ciągle to samo, strach przed życiem, przed ludźmi, nie pozwala mi normalnie żyć. Nie czuje tej swobody, czuję lęk i przerażenie. Boje się nadchodzącego jutra, boje się jak skończy się dziś, boje się co stanie się za kolejne kilka dni. - Tak bardzo boje się ludzi, tak bardzo ranią. Krzywdzą, i odchodzą, zostawiając nas z utratą tchu. Tak bardzo boje się żyć, tak bardzo boje się umrzeć. Tak, boje się tego co mnie czeka. Nie wiem czego chce, nie rozumiem samej siebie. Nie potrafię powiedzieć czego oczekuję, bo przecież jeśli chce się żyć, to czuje się tą satysfakcję, a skoro u mnie jej brak, to czy ja chce umrzeć? ~ bezznakumiloscii ~.
|
|
 |
|
już tyle razy go zraniłam. tyle razy zwijał się z bólu, bo znowu coś sobie przeze mnie zrobił. niemal codziennie jest ukarany ciszą, od której dostaje szału. ciągle krzyczę, płaczę, coś mi nie pasuje. odpycham go od siebie i uciekam. jest chorobliwie zazdrosny, gdy olejny raz mówię mu, że ktoś proponował mi randkę. szukam wszelkich wymówek aby przełożyć spotkanie. ciągle go wkurzam i denerwuję. a mimo to wciąż przy mnie jest. troszczy się, dba o mnie. wciąż chce się spotykać i dumnie kroczy obok trzymając mnie za rękę. chwali się mną znajomym. nie pozwala aby zakochana w nim dziewczyna chociażby go dotknęła. jest takim pieprzonym ideałem, o którym zawsze marzyłam, a i tak uciekam od tego uczucia.
|
|
 |
|
jeszcze równe 100 dni. Jeszcze kurwa 100 dni. Będę silna, wytrzymam.
|
|
 |
|
"Pamiętam ciągle zapach twojego ciała,
Twój dotyk onieśmielał mnie".
|
|
 |
|
Powiedział, że mnie kocha, powiedział to, chwilę po tym, jak stwierdził, że mógłby tak leżeć ze mną bez końca, powiedział to, podczas jednego z tych naszych leniwych poranków, jedna ręka na plecach, druga zanurzona we włosach, usta, ciepłe, wilgotne, jezu, najlepsza czynność jaką można sobie wyobrazić, tyle ciepła i jest cudownie, tak cudownie, że aż człowiek zaczyna się obawiać ile i jak długo przyjdzie kiedyś za to zapłacić, a on jeszcze mówi, że mnie kocha i i i to nie jest takie "kocham" jakich słuchałam do tej pory, to jest całkiem inna miłość, prawdziwa i dojrzała i przerażona, strasznie przerażona, bo zdająca sobie sprawę z tego, że kiedyś będzie musiała się skończyć, ale, ale na razie to nic, na razie jesteśmy, leżymy, dłoń na plecach, dłoń na twarzy, usta na ustach, a jego słowa wciąż dźwięczą w powietrzu, a gdzieś na zewnątrz rzeczy zaczynają ustawiać się we właściwym porządku, ginie cały burdel i bezsens, bo przecież, kocha mnie, jestem jego i mam go, nareszcie.
|
|
 |
|
Każda chwila to szansa aby wszystko zmienić.
|
|
 |
|
Patrzyłam w Twoje oczy,błądząc wzrokiem po Twojej twarzy,
dotykając delikatnie spłoszonymi rękoma Twoich policzków,tak nabrzmiałych i ciepłych.
Wciąż rozgrzane Twoje usta do czerwoności kusiły mnie bardziej z każdą nową sekundą,
stałeś przede mną w zupełnej nagości duchowej,czytałam z ruchu Twoich oczu,dłoni i ust,
byłeś tak niesamowicie bezbronny,jednocześnie pociągający w całej swojej wyjątkowości,
którą tak na prawdę dostrzec potrafiłam tylko ja.
|
|
 |
|
" Okej, chyba nie zaprzeczysz
Ludzie mogą robić wielkie rzeczy "
|
|
 |
|
Bywają momenty gdzie wszystko inne przestaje mieć znaczenie, zostają tylko puste ściany i myśli. [spodobacisie]
|
|
|
|