  |
|
Rozumie jak pilnujesz serca? Serce, dlaczego wprowadzasz rozum w obłęd? / gieenka
|
|
 |
|
Czy można kochać i nienawidzić tę samą osobę? Można. Ale szybko gubisz się między ''wynoś się w cholerę'' a ''błagam, wróć''.
|
|
  |
|
Jestem rzadką,dziwną i skomplikowaną materią. / gieenka
|
|
  |
|
Nie możesz uszczesliwic wszystkich więc uszczesliw siebie. / gieenka
|
|
  |
|
Chcialabym byc nastolatką bez tych głupich problemów, a rozum zgadzał się z sercem, a z kolei ono zdecydowało się z końcu na kogos. / gieenka
|
|
 |
|
PRZEŻYŁAM KONIEC ŚWIATA #OBECNOŚĆ #SRAM
|
|
  |
|
Wytrzyj moje łzy kiedy wiatr wieje prosto w oczy mi. / Chmielak - Proszę
|
|
  |
|
Nie chcę wiele. Chcę tylko Twojej obecności, chcę byś był przy mnie, gdy grunt pod nogami powoli zaczyna się odsuwać. Chcę byś wtedy mnie przytulił, dodał otuchy i powiedział, że wszystko będzie dobrze. Chcę żebyś pocieszał mnie, w te złe dni, gdy nie mam już na nic sił, wtedy gdy życie zaczyna mnie dręczyć. Chcę żebyś mnie wpierał, gdy jest tak cholernie ciężko. Chcę żebyś tulił mnie do siebie, gdy krzyczę ` jak bardzo Cię nienawidzę `, bo wiesz że tak nie jest. Wiesz, że krzyczę tak wyłącznie w złości. Wiesz, że za bardzo Cię kocham, by Cię nienawidzić. Chcę Twojej miłości, Twojego ciepłego uczucia. I nie musisz tak do końca mnie rozumieć, bo wiem, że jestem trudna do ogarnięcia. Ale chcę żebyś po prostu przy mnie był, starał się , był dla mnie oparciem. I wiesz przy Tobie czuje się na prawdę bezpieczna, ale chciałabym jeszcze poczuć, że wszystko mam przy sobie. Więc proszę nie rań. Czy to tak wiele? ~ bezznakumiloscii ~.
|
|
  |
|
A teraz siedzę tu, otulam własne kolana, własnymi ramionami. Ty jesteś gdzieś daleko, a ja jestem tu. Łzy płyną po policzkach, bo jestem zaślepiona miłością do Ciebie, a obce osoby pokazują mi jak naprawdę jest, ale ja... Ja nie potrafię powiedzieć nic. Boje się, że Cię stracę, że odejdziesz, że będzie gorzej.. NIe chce uzmysłowić sobie tego, że mnie wykorzystujesz.. Ja nadal idealizuje sobie obraz Ciebie. Ciągle tęsknie i kocham... Ale ty.. Ty świetnie bawisz się beze mnie... Chyba przeszkadzam nie? i muszę zdecydować. / gieenka
|
|
 |
|
czuję się bardziej samotna niż kiedykolwiek. wokół mnie było tylu przyjaciół, tylu wspaniałych ludzi, którzy nagle gdzieś zniknęli. leżę w ciemnym pokoju, zza okna słychać kilka znajomych głosów, tak bardzo szczęśliwych głosów. zaciskam pięści na uszach, nie chcę tego słyszeć. wszyscy się ode mnie odsunęli, zapomnieli o mnie. w sumie, nie dziwię im się. sama ze sobą ledwo wytrzymuję, chyba znowu oszalałam. tak, jestem wariatką. powinnam się już przyzwyczaić do tego stanu. ale tym razem jest trochę inaczej. po raz pierwszy naprawdę żałuję, że kazałam mu odejść. zostawiłam chłopaka, który mimo ciągłych pretensji, był we mnie zakochany. ale już jest za późno, nie mogę wrócić. i możliwe, że karma znowu do mnie wróciła. chyba nie potrafię już normalnie funkcjonować.
|
|
 |
|
gówno o mnie wiesz tak na prawdę, więc zamknij sie
|
|
|
|