głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika tear

stałam się silniejsza  słowa biorę na dystans  i nigdy nie popełnię tego samego błędu.

pragnacamilosci dodano: 24 grudnia 2011

stałam się silniejsza, słowa biorę na dystans, i nigdy nie popełnię tego samego błędu.

za kilka chwil przy wspólnym stole zgromadzi się rodzinka. każdy będzie sobie składał życzenia. jak co roku nasłuchamy się tych wymuszanych życzeń  zobaczymy sztuczne uśmiechy nielubianych przez nas członków rodziny  pojemy  pokolędujemy  pójdziemy na pasterkę i kolejne dwa dni spędzimy na odwiedzaniu rodziny i siedzeniu przy stołach zajadając się smakołykami   zdecydowanie w tym wszystkim brak mi Jego osoby.! Ach .. magia Świąt.!    n e

nieobliczana_egoistka dodano: 24 grudnia 2011

za kilka chwil przy wspólnym stole zgromadzi się rodzinka. każdy będzie sobie składał życzenia. jak co roku nasłuchamy się tych wymuszanych życzeń, zobaczymy sztuczne uśmiechy nielubianych przez nas członków rodziny, pojemy, pokolędujemy, pójdziemy na pasterkę i kolejne dwa dni spędzimy na odwiedzaniu rodziny i siedzeniu przy stołach zajadając się smakołykami - zdecydowanie w tym wszystkim brak mi Jego osoby.! Ach .. magia Świąt.! // n_e

odkąd odszedłeś nic już nie jest takie same . dławię sie wspomnieniami   chociaż wiem   że nie powinnam . doskonale udaje   że idealnie sobie radzę . pomyśl   co czuje w środku   wyobrażając sobie Ciebie   Twój zapach   Twój dotyk   to że jesteś obok   to cholerne ciepło Twoich słów .. umieram .   ladydiil x3 ♥

nieobliczana_egoistka dodano: 24 grudnia 2011

odkąd odszedłeś nic już nie jest takie same . dławię sie wspomnieniami , chociaż wiem , że nie powinnam . doskonale udaje , że idealnie sobie radzę . pomyśl , co czuje w środku , wyobrażając sobie Ciebie , Twój zapach , Twój dotyk , to że jesteś obok , to cholerne ciepło Twoich słów .. umieram . / ladydiil_x3 ♥
Autor cytatu: proelosiak

mam tak samo.    teksty nieobliczana_egoistka dodał komentarz: mam tak samo. ;( do wpisu 24 grudnia 2011
Weszła na siłownię. Akurat podciągał się na drążku. Dojrzała pracę jego mięśni i rąk. Skończył. Stał tyłem i wycierał twarz ręcznikiem. Podeszła bliżej i pocałowała go delikatnie w plecy. Wystraszył się i po chwili uśmiechnął. 'Cześć  Kochanie. Miałaś być wieczorem.' Objął ją w pasie. 'Chciałam tylko zajrzeć  co robisz i sobie pójść  ale sam wiesz  jak reaguję na Twój widok.' Zaśmiał się głośno. 'Pociągam Cię?' Przygryzła wargę i spuściła głowę. 'Haha  buraku mój.' Odwróciła się na pięcie. 'Gdzie idziesz?' Zawołał wciąż się śmiejąc. 'Byle dalej od Ciebie.' Spojrzała naburmuszona. 'I skończ się wreszcie nabijać! Nie moja wina  że...że wywołujesz u mnie takie reakcje!' Podbiegł do niej i złapał za nadgarstki. 'Też Cię kocham.' Szepnął i ujął jej twarz w dłonie  by ją pocałować. 'Nie! Poczekaj do wieczora.' Powiedziała słodko i wyszła z pomieszczenia. Złapał się za głowę i wywrócił oczami. 'Kocham ją  no normalnie ją kocham!'

kiikaaa dodano: 24 grudnia 2011

Weszła na siłownię. Akurat podciągał się na drążku. Dojrzała pracę jego mięśni i rąk. Skończył. Stał tyłem i wycierał twarz ręcznikiem. Podeszła bliżej i pocałowała go delikatnie w plecy. Wystraszył się i po chwili uśmiechnął. 'Cześć, Kochanie. Miałaś być wieczorem.' Objął ją w pasie. 'Chciałam tylko zajrzeć, co robisz i sobie pójść, ale sam wiesz, jak reaguję na Twój widok.' Zaśmiał się głośno. 'Pociągam Cię?' Przygryzła wargę i spuściła głowę. 'Haha, buraku mój.' Odwróciła się na pięcie. 'Gdzie idziesz?' Zawołał wciąż się śmiejąc. 'Byle dalej od Ciebie.' Spojrzała naburmuszona. 'I skończ się wreszcie nabijać! Nie moja wina, że...że wywołujesz u mnie takie reakcje!' Podbiegł do niej i złapał za nadgarstki. 'Też Cię kocham.' Szepnął i ujął jej twarz w dłonie, by ją pocałować. 'Nie! Poczekaj do wieczora.' Powiedziała słodko i wyszła z pomieszczenia. Złapał się za głowę i wywrócił oczami. 'Kocham ją, no normalnie ją kocham!'

Podeszła do konfesjonału. W kościele było ciemno  a ja byłam już ostatnią osobą  która się spowiadała. 'Zostaliśmy tylko my.' Przywitał mnie ksiądz. 'Ostatni raz...' Zaczęłam. Musiałam odchrząknąć  bo ledwo byłam w stanie mówić. 'Ostatni raz u spowiedzi świętej byłam 2 lata temu...' Zdziwił się. 'Dlaczego tak dawno?' Nie wytrzymałam i zaczęłam płakać. 'Straciłam mamę w wypadku samochodowym.' Ucichłam. 'Mów dalej...' Pogonił mnie. 'Wie ksiądz...Wstałam kiedyś rano i patrząc na obrazek Matki Bożej zerwałam go ze ściany. Upadłam wtedy na kolana  złożyłam ręce do modlitwy  ale nic nie powiedziałam. Łzy mówiły za mnie. Kładłam się spać  ale nie spałam. Krzyczałam w poduszkę. Od dwóch lat nie spojrzałam w stronę krzyża.' Ksiądz milczał. Odezwał się dopiero po chwili. 'Bez Krzyża umierasz. Nawet oddech bez Niego jest trudny.' Zapukał 3 razy. Otarłam łzy i pognałam do ławki. 'Nie puszczaj mojej dłoni i nie pozwól  bym ja puściła Twoją.' Była to moja pierwsza modlitwa od 2 lat

kiikaaa dodano: 24 grudnia 2011

Podeszła do konfesjonału. W kościele było ciemno, a ja byłam już ostatnią osobą, która się spowiadała. 'Zostaliśmy tylko my.' Przywitał mnie ksiądz. 'Ostatni raz...' Zaczęłam. Musiałam odchrząknąć, bo ledwo byłam w stanie mówić. 'Ostatni raz u spowiedzi świętej byłam 2 lata temu...' Zdziwił się. 'Dlaczego tak dawno?' Nie wytrzymałam i zaczęłam płakać. 'Straciłam mamę w wypadku samochodowym.' Ucichłam. 'Mów dalej...' Pogonił mnie. 'Wie ksiądz...Wstałam kiedyś rano i patrząc na obrazek Matki Bożej zerwałam go ze ściany. Upadłam wtedy na kolana, złożyłam ręce do modlitwy, ale nic nie powiedziałam. Łzy mówiły za mnie. Kładłam się spać, ale nie spałam. Krzyczałam w poduszkę. Od dwóch lat nie spojrzałam w stronę krzyża.' Ksiądz milczał. Odezwał się dopiero po chwili. 'Bez Krzyża umierasz. Nawet oddech bez Niego jest trudny.' Zapukał 3 razy. Otarłam łzy i pognałam do ławki. 'Nie puszczaj mojej dłoni i nie pozwól, bym ja puściła Twoją.' Była to moja pierwsza modlitwa od 2 lat

nie lubię  kiedy wspomnienia rzucają mi się na szyję.. nie lubię płakać   kiedy widzę Twoje zdjęcia.. nie lubię w sobie tego całego sentymentu   który łzy mi wyciska.. nie lubię   kiedy palcami dotykam Cię tylko na tym monitorze   bo inaczej już nie mogę..

kiikaaa dodano: 24 grudnia 2011

nie lubię, kiedy wspomnienia rzucają mi się na szyję.. nie lubię płakać , kiedy widzę Twoje zdjęcia.. nie lubię w sobie tego całego sentymentu , który łzy mi wyciska.. nie lubię , kiedy palcami dotykam Cię tylko na tym monitorze , bo inaczej już nie mogę..

Przypomniała sobie te ostatnie wspólne chwile . Jego szarmancki uśmiech kiedy zakładał jej na palec obrączkę ze źdźbła trawy obiecując   że nigdy jej nie skrzywdzi . Zamykając oczy w podświadomości poczuła jego oddech na swoich wargach . Spadająca łza zadała ból przeszywający po raz kolejny jej kruche serce . Wracając do domu ujrzała go idącego z naprzeciwka .   Co Ty tu .. robisz ?   tylko tyle była wstanie wyjąkać na jego widok .   To samo co Ty .   odparł odgarniając jej niesforny kosmyk włosów za ramię . – Tęsknię ...  część 2

kiikaaa dodano: 24 grudnia 2011

Przypomniała sobie te ostatnie wspólne chwile . Jego szarmancki uśmiech kiedy zakładał jej na palec obrączkę ze źdźbła trawy obiecując , że nigdy jej nie skrzywdzi . Zamykając oczy w podświadomości poczuła jego oddech na swoich wargach . Spadająca łza zadała ból przeszywający po raz kolejny jej kruche serce . Wracając do domu ujrzała go idącego z naprzeciwka . - Co Ty tu .. robisz ? - tylko tyle była wstanie wyjąkać na jego widok . - To samo co Ty . - odparł odgarniając jej niesforny kosmyk włosów za ramię . – Tęsknię ... [część 2]

Z cichej  szarej myszki przerodziłam się w spontaniczną  towarzyską nastolatkę. Swoi uczyli mnie  bym nie okazywała słabości przy ludziach  którym nie ufam. Posłuchałam się i od tamtego czasu jestem twardą  zimną zawodniczką. Niektórzy wiedzą  że nie warto ze mną zaczynać  że zawsze wyjdzie po mojemu  bo jestem uparta i dążę do wyznaczonego celu. Ale to przeszkadza. Nie mogę okazać słabości  bo to  na co pracowałam długi czas  pryśnie  jak bańka mydlana. A tego nie chcę. Nie chcę budować tego wszystkiego od nowa  nie mam tyle sił.   Po obejrzeniu kolejnej romantycznej komedii podczas której opróżniła połowę słoika nutelli płacząc przy wyznaniach miłości głównych bohaterów   włożyła słuchawki w uszy wsłuchując się w dołującą piosenkę i idąc za pobliski market usiadła na krawężniku   na którym spędzali razem mnóstwo czasu . część 1

kiikaaa dodano: 24 grudnia 2011

Z cichej, szarej myszki przerodziłam się w spontaniczną, towarzyską nastolatkę. Swoi uczyli mnie, bym nie okazywała słabości przy ludziach, którym nie ufam. Posłuchałam się i od tamtego czasu jestem twardą, zimną zawodniczką. Niektórzy wiedzą, że nie warto ze mną zaczynać, że zawsze wyjdzie po mojemu, bo jestem uparta i dążę do wyznaczonego celu. Ale to przeszkadza. Nie mogę okazać słabości, bo to, na co pracowałam długi czas, pryśnie, jak bańka mydlana. A tego nie chcę. Nie chcę budować tego wszystkiego od nowa, nie mam tyle sił. Po obejrzeniu kolejnej romantycznej komedii podczas której opróżniła połowę słoika nutelli płacząc przy wyznaniach miłości głównych bohaterów , włożyła słuchawki w uszy wsłuchując się w dołującą piosenkę i idąc za pobliski market usiadła na krawężniku , na którym spędzali razem mnóstwo czasu .[część 1]

 był kiedyś w moim życiu człowiek . bardzo ważny . wyjątkowy . potrafił mnie przed wszystkim obronić  wesprzeć w niepewności i dodać wiary .zawsze się uśmiechał na mój widok . uważał mnie za osobę wartościową .nigdy we mnie nie zwątpił . wiedział kim naprawdę jestem i jak cierpię. był w stanie zrobić dla mnie wszystko tak  jak ja dla niego . pokazał mi piękno . przynosił radość w moje smutne dni . uczył mnie życia . był wsparciem w trudnych chwilach . człowiek ten nie musiał zadawać pytań on wiedział . nigdy nie przechodził obojętnie wobec moich łez i cierpienia . obiecywał przynieść mi gwiazdy z nieba  te najpiękniejsze i wyruszyć ze mną na koniec świata . obiecywał  że nigdy nie odejdzie że nigdy mnie nie opuści . już go nie ma . a jednak mnie opuścił .zniknął .

kiikaaa dodano: 24 grudnia 2011

`był kiedyś w moim życiu człowiek . bardzo ważny . wyjątkowy . potrafił mnie przed wszystkim obronić, wesprzeć w niepewności i dodać wiary .zawsze się uśmiechał na mój widok . uważał mnie za osobę wartościową .nigdy we mnie nie zwątpił . wiedział kim naprawdę jestem i jak cierpię. był w stanie zrobić dla mnie wszystko tak, jak ja dla niego . pokazał mi piękno . przynosił radość w moje smutne dni . uczył mnie życia . był wsparciem w trudnych chwilach . człowiek ten nie musiał zadawać pytań,on wiedział . nigdy nie przechodził obojętnie wobec moich łez i cierpienia . obiecywał przynieść mi gwiazdy z nieba, te najpiękniejsze i wyruszyć ze mną na koniec świata . obiecywał, że nigdy nie odejdzie,że nigdy mnie nie opuści . już go nie ma . a jednak mnie opuścił .zniknął .

a wiesz ile razy klikałam podwójnie na twoje imię widniejące na liście gadu gadu  otwierając nowe okno rozmowy ? ale nie stać było mnie nawet na zwykłe  hej  . a wiesz ile razy wybierałam twój numer telefonu ? ale zawsze zdążyłam nacisnąć czerwoną słuchawkę przed pierwszym sygnałem ..a wiesz .. zresztą skąd możesz wiedzieć skoro milczysz .

kiikaaa dodano: 24 grudnia 2011

a wiesz ile razy klikałam podwójnie na twoje imię widniejące na liście gadu-gadu, otwierając nowe okno rozmowy ? ale nie stać było mnie nawet na zwykłe "hej" . a wiesz ile razy wybierałam twój numer telefonu ? ale zawsze zdążyłam nacisnąć czerwoną słuchawkę przed pierwszym sygnałem ..a wiesz .. zresztą skąd możesz wiedzieć skoro milczysz .

wyszliśmy ze szkoły do pobliskiego sklepu na dużej przerwie . nie zdążyliśmy przekroczyć progu drzwi wyjściowych  a on od razu otoczył mnie mocno swoim ramieniem . droczył się ze mną całą drogę kurczowo trzymając .kiedy próbowałam przejść na pasach przed szybko nadjeżdżającym samochodem chwycił cholernie mocno mój nadgarstek nerwowo unosząc głos.   chora jesteś ? odwalać możesz jak się tobą nacieszę .   mądrala .  odburknęłam .   i puść mnie  to boli .   przechodząc na drugą stronę ulicy  zesunął dłoń w delikatny sposób z mojego nadgarstka i splutł nasze palce .   teraz lepiej ?   uśmiechnął się cwaniacko a ja uniosłam nasze dłonie na wysokość oczu .   hmm .. pasują do siebie te nasze ręce.   zerknęłam w jego stronę a on zmarszczył niesmacznie czoło .   ee ..nie  nie pasują   skwitował . puściłam teatralnie jego dłoń udając obrażoną i przyspieszyłam kroku . słyszałam jego cichy śmiech zanim znów rzucił się na mnie obejmując w pół .   tak pasujemy o wiele bardziej

kiikaaa dodano: 24 grudnia 2011

wyszliśmy ze szkoły do pobliskiego sklepu na dużej przerwie . nie zdążyliśmy przekroczyć progu drzwi wyjściowych, a on od razu otoczył mnie mocno swoim ramieniem . droczył się ze mną całą drogę kurczowo trzymając .kiedy próbowałam przejść na pasach przed szybko nadjeżdżającym samochodem chwycił cholernie mocno mój nadgarstek nerwowo unosząc głos. - chora jesteś ? odwalać możesz jak się tobą nacieszę . - mądrala . -odburknęłam . - i puść mnie, to boli . - przechodząc na drugą stronę ulicy, zesunął dłoń w delikatny sposób z mojego nadgarstka i splutł nasze palce . - teraz lepiej ? - uśmiechnął się cwaniacko a ja uniosłam nasze dłonie na wysokość oczu . - hmm .. pasują do siebie te nasze ręce. - zerknęłam w jego stronę a on zmarszczył niesmacznie czoło . - ee ..nie, nie pasują - skwitował . puściłam teatralnie jego dłoń udając obrażoną i przyspieszyłam kroku . słyszałam jego cichy śmiech zanim znów rzucił się na mnie obejmując w pół . - tak pasujemy o wiele bardziej

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć