Przypomniała sobie te ostatnie wspólne chwile . Jego szarmancki uśmiech kiedy zakładał jej na palec obrączkę ze źdźbła trawy obiecując , że nigdy jej nie skrzywdzi . Zamykając oczy w podświadomości poczuła jego oddech na swoich wargach . Spadająca łza zadała ból przeszywający po raz kolejny jej kruche serce . Wracając do domu ujrzała go idącego z naprzeciwka . - Co Ty tu .. robisz ? - tylko tyle była wstanie wyjąkać na jego widok . - To samo co Ty . - odparł odgarniając jej niesforny kosmyk włosów za ramię . – Tęsknię ... [część 2]
|